reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
reklama
Cześć:)

JA CHCE ZOBACZYĆ ZDJĘCIA MADE I LIL I WIOLI!!!
Bo tylko piszecie i piszecie nikt sie nie pochwalił! No chyba że było i przegapiłam:sorry:

Made współczuję nocki:( Może faktycznie sprobuj jak Wiola radzi... a powiedz Zygmus spi z Toba i ci tak wisi na cycu? czy wisi akrobatycznie a Ty sie dopasowywujesz? Ja się poddałam z moją panna i butelkowaniem bo za cholerę nie chce... więc tym bardziej jestem ciekawa i kibicuję Tobie:))

Wiola wiesz jak tak sobie czytam Twoje posty to strasznie mi się chce drugiego dziecia... szkoda że pozamykane wsio... oby jednak szybko poszło jak juz sie zacznie!!

Mary wiesz z tym mięskiem to nie wszystkie sa takie strasznie ohydne. Ja odkrylam że to zależy od tego z czym są. np u na bobovita robi z zielonym groszkiem i są ohydne, ale gerber np robi z kukurydzą i te już sa dość znośne (jedyne jakie moja młoda w ogóle tknęła). Ale Kocurek dobrze radzi żebyś gotowała np na parze i miksowała mięso i warzywa tak samo. Ja jeszcze gotowałam mięsko i dodawałam do warzyw ze słoiczka jak nie miałam czasu:)

Lil ja powtórzę za dziewczynami - bardzo dumna jestem z Ciebie i tego jak postąpiłaś! I zobaczysz do września na pewno coś się wydarzy!!!

Nie wiem co ja jeszcze chciałam...
U mnie nocka całkiem przyzwoita... tylko ze 3 razy się obudziłam tak całkiem żeby młodą utulić i wywalić do łóżeczka:)
Ale kawkę dziś sypaną czarną piję....
 
monia - Borysek śpi ze mną :zawstydzona/y: na wielkim małżeńskim łożu :eek:
Czasami budzi się z płaczem szukając cycka, nie jest głodny, mamla tylko, a potrafi tak nawet 1,5-2h przez co ja nie mogę spać :(( Ech...żałuję, ze mu nie podawałam na zmianę butelki...no ale trudno, teraz muszę sobie radzić.
Zdjęć nie przegapiłaś bo ich nie było :)) Może Liluś wstawi, albo WIOLA :))) Ja swojego nie wstawię bo kabelek wcięło, może KUOTEK jak się zjawi...? ;-)
Chciałam jeszcze słówko o zupkach, ale się w porę otrząsnęłam, znowu będzie, że mi się coś nie podoba :eek: Róbta co chceta :-D
 
"O jaciesz pierdziele" kochane Wy mnie tu od pewnej zguby ratujecie, bo ja walczę o swoje ZEN jak mogę, a coś cienko mi idzie....DZIĘKUJĘ WAM Z CAŁEGO SERCA! Nie znacie bezmiaru mojej wdzięczności! A Ty Wioluś tak mi dzień tym postem osłodziłaś, że następnym razem to Cię na maksa wyściskam!

Jos kochana ja Ci powiem, że jak już doczytałam, że jesteś w Polsce to popadłam w wyrzuty sumienia, że się nie zgadałyśmy co do spotkania - w każdym razie mam nadzieję, że jeszcze będziesz za jakiś czas w Polsce i wtedy się jakoś zgadamy?????????????????

I co jeszcze miałam????

Wioluś kochana współczuję Ci ogromnie tych przepowiadaczy, ale nie nastawiaj się, że będzie tak źle - będzie dobrze właśnie i już niedługo po wszystkim! Chociaż wiem, że dopóki jesteś przed porodem to Twoje uczucia się nie zmienią - wiem i rozumiem.....I dlatego ściskam od rana!


Made to mogę ten dekolt?

Wioluś mogę nas wstawić?
 
Made jak Wiki była mala to ja podawałam na zmianę butelkę (odkąd skończyła tydzień bo dawałam moje przegotowane mleko na żółtaczkę żeby bez antybiotyku) i cyca i pięknie piła. Aż nagle jak miała z pól roku to jej sie odwidziało i zaczęła butelką rzucać... więc wiesz to tez nie jest gwarancja...
szkoda że nie potrafisz się ułożyć do spania... ja juz sie nauczyłam:) wyciągam cyca, Wikuśkę układam niżej, siebie wyżej na poduszce i ona na boczku z główką odchyloną sobie pije a ja śpię:) czasem tylko poczuję jak się odessie:)
A co powiesz o zupkach? Bom ciekawa!
 
No właśnie Made - co z tymi zupkami? Pisz, bo ja to ciągle same błędy popełniam i może jeszcze mam szansę to naprawić.
 
Moja filozofia jest taka, że zupki jak najbardziej, dziecko też ma swoje ulubione smaki. Ja jadę na słoiczkach i nie mam problemu z Mańkiem, że tego nie lubi czy tamtego. Ja nie jestem w stanie przygotować takich potraw jakie proponuje Gerber czy Bobovita. Maniek je wszystko od pietruszki po kalarepkę i brukselkę, skończywszy na cukinii i szpinaku, i to właśnie dzięki słoiczkom! I w żadnym wypadku nie wolno solić dzieciowych posiłków, one jeszcze nie mają okaleczonego zmysłu smaku...To nie ma smakować nam, a dzieciom. Jest tyle propozycji, że na pewno któreś dzieciom zasmakują. Przygotowywać też można, ale ja z lenistwa tego nie robię, słoiczki są wygodne i przygotowane z najwyższej jakości produktów. To tyle :)
 
reklama
Made ale ja cię w zupełności popieram! Gdyby moja Młoda chciała jeść słoiczki to też bym jej dawała:) Ostatnio sie strasznie ucieszyłam jak mi zjadła pół słoiczka obiadku i pół deserku:) Trzeba po prostu zobaczyć które smaki dzieć lubi najbardziej:)
Jak jest niania to jej gotuje bo Młoda jak posmakowała gotowanego to już całkiem nie chce słoiczków. Ale ja ciągle próbuję bo np nie jestem w stanie ugotować jej niektórych rzeczy które ma w słoiczkach. Np brzoskwini surowej też jej nie dam, gruszkę surową jak zjadła to bolał ją brzuszek - po słoiczkowej nie. Więc ogólnie jestem zwolenniczką mieszanego karmienia - czyli jak komu wygodnie:) Jak byłyśmy cale dnie na wsi to słoiki były bardzo wygodne:) a jak np gotuję sobie rosół czy ziemniaki z mięskiem (gotowanym dla niej) to daje też Młodej i jest ok:)
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry