lil_maja
Fanka BB :)
Wiola wykończona psychicznie. Na noc była w domu, zaraz jedzie do szpitala, ale chyba nie będzie się kontaktować z małym, bo z tego wszystkiego czuje, że przeziębienie ją bierze...Załamana jest. Ale ja wiem, że będzie dobrze - po prostu takie rzeczy po porodzie to się przeżywa 1000 razy mocniej - nie wyobrażam sobie, co ona musi czuć nie mogąc synka przytulić do piersi.
Dziewczyny będę więcej pisać w trakcie dnia. Koszmar jakiś. Ja to jestem cała w rozsypce od wtorku i mam wrażenie, że świat się kończy, więc może trochę za emocjonalnie to opisuję. Musimy być twarde dla Wioli!
Dziewczyny będę więcej pisać w trakcie dnia. Koszmar jakiś. Ja to jestem cała w rozsypce od wtorku i mam wrażenie, że świat się kończy, więc może trochę za emocjonalnie to opisuję. Musimy być twarde dla Wioli!