Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Rozmawiałam właśnie z lekarką i z Wiolką. No i niestety Chełmża nawaliła na całej linii...Mały wcale nie ma paciorkowca - tak orzekła tylko tamtejsza lekarka i podała antybiotyk zupełnie niepotrzebnie. Mały miał po prostu konflikt serologiczny i to spowodowało gwałtowny wzrost żółtaczki. Mały od razu powinien był trafić do Torunia. Właśnie w tej chwili maluszek ma transfuzję krwi, to potrwa około godziny. Robi to ta moja znajoma - bardzo bardzo bardzo dobra lekarka. Wiolka dojeżdża właśnie do szpitala, ale ma przykaz wrócić dziś do domu, zregenerować się na ile się da - i będziemy kombinować, żeby mogła od jutra lub poniedziałku być z małym. Chyba, że zdecyduje się zostać w domu - bo nie wiem czy ma co zrobić z Iwcią w tej sytuacji.
Po południu znowu będę dzwonić do Wioli to dam znać.
Wiolka na noc była w domu - teraz się będzie kąpać, zje coś i jedzie do małego. Cieszę się, że pojechała na noc do domu, bo ona jest strasznie osłabiona jeszcze przecież. Czy ktoś mi potrafi wytłumaczyć dlaczego ją wczoraj w nocy wypisywali ze szpitala? Może jest jakiś rozsądny powód? Bo ja tego nie pojmuję....
Lilu - właśnie nie wiem, i mam w sobie taką złość, bo ze mną leżała dziewczyna, która też nie miała zrobionego wcześniej wymazu, to jej zrobili przed porodem i wyszło, że jest nosicielem, od razu dożylnie antybiotyk i po sprawie. Każdy szpital ma laboratorium!
Bo tak ją przedstawiłam tej lekarce 
Ale opieka jest fantastyczna, przynajmniej ja i znajome mi mamy mamy takie doświadczenia. No, ale wiadomo, ze mogą się zdarzyć różne sytuacje... Kocurek straciła neta, buziaki przesyła wszystkim
Wpadnie później bo pojechała do Głogowa.
poczku - też się nad tym zastanawiałam, jak to możliwe, że nie wiedzieli o konflikcie....? Przychodzi mi do głowy tylko taka możliwość, że Wiola była nieświadoma, z pierwszym dzieckiem zazwyczaj się nic nie dzieje, dopiero przy następnym i kolejnych. Ale dlaczego lekarz o to nie zapytał?