Czarny Kocur
Made by Made :*
MADE a w sprawie butelki, bo mi pamięć się zresetowała właśnie
, ja małej zawsze przygotowywałam na noc zawczasu i nawet do lodówki nie wkładałam - jak butelka jest dobrze wyparzona, to nie mają prawa się bakterie w tak krótkim czasie pojawić i rozmnożyć ;-) (a teraz sterylizuję tylko raz dziennie w mikrofali)
Potem przeważnie butelka spała z nami, żeby miała temperaturę ciała
A obecnie butli w nocy Ola nie woła wcale :-)
A na wyjazd przygotowuję dwie i gorące do termoopakowania trafiają na wiele godzin i nadal się będę upierać, że nie jest to przestępstwo
, ja małej zawsze przygotowywałam na noc zawczasu i nawet do lodówki nie wkładałam - jak butelka jest dobrze wyparzona, to nie mają prawa się bakterie w tak krótkim czasie pojawić i rozmnożyć ;-) (a teraz sterylizuję tylko raz dziennie w mikrofali)Potem przeważnie butelka spała z nami, żeby miała temperaturę ciała
A obecnie butli w nocy Ola nie woła wcale :-) A na wyjazd przygotowuję dwie i gorące do termoopakowania trafiają na wiele godzin i nadal się będę upierać, że nie jest to przestępstwo

zostawiłam przygotowaną butelkę przy łóżku i jak się Boris obudził to mu ją prosto do dziubka wsadziłam, nawet nie zakwilił
bo normalnie to cały dom na nogi stawia 
))))) 
kabla od telefonu nadal nie mogę znaleźć 
NO NAJPIĘKNIEJSZE...