lil_maja
Fanka BB :)
Emyly zaskakujesz mnie....
Nie znamy się zbytnio a Ty wszystko o nas wiesz. Na pewno nie jesteś naszą starą koleżanką ale pod innym nickiem?? 


Oczywiście chodzi o Asionka....hmmm...przyznaj się przeczytałaś właśnie 5000 stron wstecz? ;-) Coś bym Ci jeszcze ciekawego zadała do odgadnięcia, ale nie mam pojęcia co
Mary dobrze, że u Was lepiej (choć współczuję migreny ogromnie!) i widzę, że Ty masz dokładnie to samo co ja - boisz się zapeszać. Ja sobie właśnie ostatnio o tym myślę i zastanawiam się czy faktycznie mówiąc o czymś możemy coś zapeszyć? Bo ja na przykład umeblowałam swoje mieszkanie, a wniosek do banku nawet jeszcze nie złożony

Jeśli zapeszyłam to chyba kiepsko zniosę porażkę 



Monia a teraz wynajmujecie mieszkanko? Ja to w ogóle jak sobie pomyślę to do 27 roku życia mieszkałam z mamą jako panna, potem (czyli od 7 lat) wynajmowałam (i dalej wynajmuję) mieszkanie (jako panna z panem i z dziećmi)
Trzymam kciuki, żeby mąż znalazł szybko pracę i siup po kredyt! A czemu piszesz o wkładzie własnym? My w ogóle nie mamy wkładu.
Maran gratuluję takiego ładnego spadku wagi! I naprawdę jesteś konsekwentna! Super! Miło się czyta takie dobre wieści!
Paulinka decyzja podjęta, będą dziecinne grawery, a jak dzieciaki się zbuntują to się zaklei okleiną meblową - moja mama ma tak szafki porobione i wyglądają jak nowe! W ten sposób i wilk syty i owca cała!
Emyly 8 kg to nieźle jak na 4 miesiące! To musi być klopsik co? A cycuje się czy buteleczka?
Nie znamy się zbytnio a Ty wszystko o nas wiesz. Na pewno nie jesteś naszą starą koleżanką ale pod innym nickiem?? 


Oczywiście chodzi o Asionka....hmmm...przyznaj się przeczytałaś właśnie 5000 stron wstecz? ;-) Coś bym Ci jeszcze ciekawego zadała do odgadnięcia, ale nie mam pojęcia co
Mary dobrze, że u Was lepiej (choć współczuję migreny ogromnie!) i widzę, że Ty masz dokładnie to samo co ja - boisz się zapeszać. Ja sobie właśnie ostatnio o tym myślę i zastanawiam się czy faktycznie mówiąc o czymś możemy coś zapeszyć? Bo ja na przykład umeblowałam swoje mieszkanie, a wniosek do banku nawet jeszcze nie złożony


Jeśli zapeszyłam to chyba kiepsko zniosę porażkę 



Monia a teraz wynajmujecie mieszkanko? Ja to w ogóle jak sobie pomyślę to do 27 roku życia mieszkałam z mamą jako panna, potem (czyli od 7 lat) wynajmowałam (i dalej wynajmuję) mieszkanie (jako panna z panem i z dziećmi)
Trzymam kciuki, żeby mąż znalazł szybko pracę i siup po kredyt! A czemu piszesz o wkładzie własnym? My w ogóle nie mamy wkładu.Maran gratuluję takiego ładnego spadku wagi! I naprawdę jesteś konsekwentna! Super! Miło się czyta takie dobre wieści!
Paulinka decyzja podjęta, będą dziecinne grawery, a jak dzieciaki się zbuntują to się zaklei okleiną meblową - moja mama ma tak szafki porobione i wyglądają jak nowe! W ten sposób i wilk syty i owca cała!
Emyly 8 kg to nieźle jak na 4 miesiące! To musi być klopsik co? A cycuje się czy buteleczka?
a zamawiał przyjaciel rodziny
:-(