Hej

)
JOS w takim razie ja też doąłćzam do Gratulacji z powodu zwolnienia

) Super że teraz będziecie mieć duzo czasu dla siebie

) Łupy super!!!! Ja wole paski ale gwiazdki też fajne

))
KOCIE Oleńka jak zwykle piękna!!! I piękne miny robi do słonika

)
ASIONEK gratuluję ząbka

) Może nocki już będą lepsze

) Moja też nie może być NICZYM przykryta bo zaraz ją drażni i sie budzi! Współczuję upałów

(
RURKA jak Zuzinek?? niestety nie pomoge w sprawie mleka

( ja karmiłąm piersią i przy problemach poprostu przestałam jeść... straszne to było życie o zupei i chlebie z masłem ale przynajmniej mogłam coś zrobić żeby jej ulżyć... obyś znalazła sposób dla Zuzi...
A ja normalnie padam!!!!
Rano byliśmy w Wąwolnicy na takim spotkaniu . Było bardzo miło i Młoda naszczęście była grzeczna w miarę

)
Potem do domu. I tu masakra!!! trasa ok godzinna a Młoda śpiąca była i się nei mogła ułożyć w tym foteliku z cybexa... spłakała się strasznie, zapociła i lało się z niej normalnie! Więc po drugim przystanku (zatrzymywaliśmy się, wyciągałam ją i trzymałam na kolanach żeby wyschła) już ją wziełam na ręce, dałam cyca i w trakcie jazdy przy cycu usnęła... wiem wiem mało rozsądne to ale drogi o niewielkim ruchu i już naprawdę nie wiedziałam co zrobić.. było tak gorąco że ja się lepiłam a co dopiero ona... Jak zasnęła to ją do fotelika przełożyłam a potem do domu owiniętą w koc niosłam bo cała mokra była... Ale nic dziwnego bo jechaliśmy w największy upał!
Potem w domu szybkie jedzenie i dalej na imprezkę

) Takie coś co sie nazywa kapucynalia u nas było. Ojcowie kapucyni u siebie w ogrodzie organizują raz w roku imprezę dla dzieci - z malowaniem twarzy, konikami, balonami i mnóstwem innych atrakcji

Mojej pannie najbardziej podbało się pod sceną

Stała i tańczyła i wcale nie chciała iśc do domu!!! A i jeszcze zrobiła awanturę bo na konia chciała

)
Potem szybko do domu coś zjeśc i do mojego taty na dzień ojca....
I wkońću do domu, kąpiel (awantura bo nei chciała wyjsć) i wkońću uśpiona i mam spokój.. Bo już wymiękłam!!!! Przez cały dzień spała może z godzinę i wieczorem jak ją chciałam ubrac to uciekałą mi z wrzaskiem (bo to nawet krzyk nie był) a jak ją złapałam to piszczała i się wyginała - i jak tu takie ubrać???
Ale nareszcie śpi

My teraz kolacja i spać

)