• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
reklama
Rureczko, da się radę;-) Parę razy w domu poćwiczyć i wszystko się uda zdruzgotanej mamie:-p:-D albo zamiast wózek i chusta pod spodem, to od razu wychodząc z domu mała niech będzie w chuście;-)
 
Dzień dobry :-)
Ja tylko wpadłam pochwalić się swoją radosną twórczością, bo coś mnie dziś natchnienie wzięło...:

"Na pastwisku czarne ofce
pastwią się od rana.
Zamiast beczeć, trawę wcinać
szpiegują Mariana."

Normalnie dziecinada... Jak to pozory potrafią mylić. A myślałam, że przeważająca większość, jeśli nie wszystkie tu obecne Panie mają odrobinę rozsądku i dojrzałości. Jednak widać wyraźnie, że te, które udowadniały mądrymi wypowiedziami i argumentami wyższość swoich przekonań i nieomylność w osądach - zachowują się jak dzieci. Oczywiście, nie obrażając przy tym dzieci...

Czy myślicie, że jesteśmy aż tak głupie, żeby się nie domyślać "tajnych kodów" i innej dziecinady? Wasza sprawa, Wasza wola, ale przypominam, że na forum obowiązuje kultura słowa i wzajemny szacunek, nawet, jeśli się kogoś nie lubi czy robi z niego idiotę pod przykrywką głupich tekstów. Piszę to dla przypomnienia, zanim dyskusje obiorą mniej przyjemny obrót. Mam nadzieję, że tak się nie stanie. Czas się ogarnąć i zastanowić, nie uważacie?
 
rurecko - z mojej trójki tylko Victoria tolerowała wózek! Maniek po trzecim miesiącu dostawał aż spazmów, każde wyjście było dla mnie ogromnym stresem, trwało to długo, bo gdzieś do dziewiątego miesiąca, później tak pokochał wózek, że nawet w domu do niego właził ;) Z Borisem było tak, że akceptował pod warunkiem, że niemiłosiernie trzęsło, więc wybieraliśmy wyboiste ścieżki i był spokój....przez ulicę przechodziłam trzymając wózek tylko jedną ręką, bo drugą musiałam powodować zawirowania w gondoli :-) Jemu na szczęście przeszło dość szybko to nielubienie wózka, bo już około trzeciego miesiąca życia zaczął mi sypiać tylko we wózku i tylko na spacerze :eek: Zuzinek albo polubi wózek, albo nie.....można próbować zmienić wózek, i czasami to działa ;) Są dzieci, które czują się bezpieczne wyłącznie blisko mamy, i żaden, choćby najwspanialszy wózek tego nie zmieni :))
 
Made, do 9 msca:szok: to miałaś wesoło!!!
a teraz nadal na spacerze sypia? Mój tez tak miał ale około roczku musiałam trochę zmienić nawyki, bo z niczym bym się nie wyrobiła w domu hehe
 
ewcia ufff.....bo trochę się zaczynałam denerwować, że coś omija tylko mnie hehe :-)
Borysek odkąd przeszedł na butelkę, czyli dwa miesiące temu, zaczął spać w łóżeczku :)))) I nie powiem....jest mi to bardzo, bardzo na rękę :-)
 
reklama
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry