reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
BUNIA- mi tez sie to w glowie nie miesci i smutno mi sie zrobilo jak przeczytalam Twojego posta-wyobrazilam sobie to :((((((( moj tata tez kiedys mial taka sytuacje-to znaczy widzial jak ludzie tak zrobili-pies byl ufny i sam do Niego podszedl i tak Miki zawitala w naszym domu rodzinnym:))

MARYLKA- trzymam kciuki!!

niestety piesek pobiegł za autem :-( ja bym pewnie go nie zatrzymała- w domu koty, na placu 2 owczarki, a nie wiem jak by się zgrali. ale pewnie gdyby został a nie pobiegł, to bym go wzięła (koty najwyżej by się pochowały parę dni) i w między czasie szukała domu dla niego. a tak to du**. aż mi się normalnie słabo zrobiło z wściekłości i bezsilności :-( a taki mały biało- brązowy był, z takim puchatym ogonkiem

jakbym dorwała tego co siedział w tym auce to nogi z du** bym powyrywała i zrobiła z nich wiatraczek!!!!!!
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama
sergeevna ooo u Ciebie też ciepło, a u mnie może z 11 stopni jest
a co do poronień to nie wiem czy jest dziedziczne,
kłopot z zajściem w ciąże to chyba jest,
u mnie tylko siostra mojej mamy miała trudności z ciążą jak zaszła to albo roniła albo martwe rodziła :-( ale teraz ma 2 dzieci

Pytam, bo już jakiś czas temu zaczęłam się martwić, że mogłabym po babci "odziedziczyć"...
A z drugiej strony, jak to u Was w rodzinach jest z płcią dzieci?.. Więcej dziewczynek, chłopców, czy po równo?.. Bo wydaje mi się, że jest coś takiego jak skłonność do rodzenia dzieciaczków tej samej płci. U mnie w rodzinie od strony mamy: babcia urodziła mamę i 3 synów (utracone dzieci to córka i syn), łącznie nas "wnucząt" jest 6 dziewczynek i 2 chłopców. Generalnie tendencja jest 75% dziewczynek do 25% chłopców...
 
u mnie więcej dziewczynek od strony mamy
rodzice dziadka 2 synów córka
rodzice babci 2 córki
dziadkowie mieli 3 córki
1 brat dziadka 2 córy
2 brat parkę
mama 3 córki 1 syn
ciocia 4 córki i syn
ciocia parka
od strony taty to tylko tyle wiem że
babcia 2 synów
no a tata ma mnie no i jeszcze jedną córkę i syna

od strony D.
babcia mamy parka
babcia taty 2 synów
mama D. 2 synów
a więcej to nie wiem :-)
 
Ostatnia edycja:
Pytam, bo już jakiś czas temu zaczęłam się martwić, że mogłabym po babci "odziedziczyć"...
A z drugiej strony, jak to u Was w rodzinach jest z płcią dzieci?.. Więcej dziewczynek, chłopców, czy po równo?.. Bo wydaje mi się, że jest coś takiego jak skłonność do rodzenia dzieciaczków tej samej płci. U mnie w rodzinie od strony mamy: babcia urodziła mamę i 3 synów (utracone dzieci to córka i syn), łącznie nas "wnucząt" jest 6 dziewczynek i 2 chłopców. Generalnie tendencja jest 75% dziewczynek do 25% chłopców...

u mnie każdy ma parkę i przeważnie starszy jest chłopiec. tylko w jednym przypadku starsza jest dziewczyna. zresztą u nas wszyscy mają po 2 dzieci. jedna ciocia miała samych chłopców (to taka dalsza rodzina). ma 3 chłopców, chyba 2 razy poroniła a 2 razy urodziła martwe dziecko :-( i wszystko to byli chłopcy, bo te poronienia takie późniejsze były, że płeć już znana była.

i ogólnie rodziło się na zmianę (mój tata miał 2 siostry a sam był pośrodku)

mi kiedyś koleżanka jakieś czary- mary robiła z łańcuszkiem i obrączką i wychodziło niby, że ja też będę miała na zmianę, ale pierwsza będzie dziewczynka :-) fajnie by było- tylko niech wogóle będzie :-D
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
U mnie to tak:
Babcia od mamy - syn, córka, syn, syn (+ parka zmarła...)
1 bart mamy - córka
2 brat mamy- córka, córka
3 brat mamy - córka, syn
Babcia od taty - syn, syn
brat taty - syn
rodzice - córka, syn, córka
prababcia 1 od mamy miała 3 córki i 2 synów
prababcia 2 od mamy miała 2 córki i 2 synów
prababcia 1 od taty miała 2 córki i 4 synów
prababcia 2 od taty córka i syn

Od strony G. to tylko 2 dziewczynki są (mama i siostra G.) :laugh2:
 
ciekawostka - w internecie znalazłam :laugh2: :

"A co płcią? Teoretycznie szansa na chłopca czy dziewczynkę jest równa: 50%. Obserwuje się jednak rodziny z wyraźna skłonnością do płodzenia potomków męskich, oraz te obfitujące raczej w córki. Naukowcy nie wyjaśnili jeszcze czy to prawo serii, czy oddziaływania psychologiczne – wiadomo jedynie, że za płeć odpowiada plemnik, który przekazuje do zarodka chromosom X lub Y.

Inna powszechna opinia, co do skłonności genetycznych wiąże się z bliźniętami. Mylne jest mniemanie, że posiadanie w rodzinie już jednej lub kilku par bliźniąt wyraźnie zwiększa szanse na ciążę mnogą – to prawo odnosi się bowiem jedynie do rodziny ze strony matki i tylko do przypadku bliźniąt jednojajowych, a więc powstałych z podziału jajeczka w momencie zapłodnienia. Jeśli matka ma siostrę bliźniaczkę, to można myśleć o kupowaniu podwójnego łóżeczka.

Co jeszcze możemy przekazać swojej pociesze w spadku genetycznym? A no między innymi skłonność do tycia, o ile nie wynika ona jedynie z negatywnych nawyków żywieniowych. Profil metaboliczny dziecka zostanie, podobnie jak inne cechy określony na podstawie cech obu rodziców – może się więc zdarzyć, że okrągła mamusia będzie miała jednak szczupłą córeczkę, zwłaszcza jeśli ojciec nie należy do mocno zbudowanych.
"
[www.we-dwoje.pl]
 
u mnie jest wiecej chlopcow-po str.mamy :1 brat -2synów
2 brat-2 synów i corke
mama-2 corki i 2 synow(na przemian)
ja poki co mam parke i przeczucia ze bedzie synuś:tak:choc gdybym poszla torem mojego taty to wychodzi corka i z tego smiesznego kalendarza chinskiego tez wychodzi corka a mi to wszystko bez roznicy-byle bylo,byle zdrowe i byle nie blizniaki;-):-)

NAGAPALMA -Witam:-)
 
reklama
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry