reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
JOSEPHINE- no widzisz jak powoli sie wszystko uklada:tak::-Dbedzie dobrze z ta niania zobaczysz cos da sie wymyslic-nie trac nadzieji:no:;-)a jak szlik,da sie uratowac???
 
reklama
swoja droga to lekarze, radzili zeby ci to powiedziec???? przerazajaca strategia. kto mowi DZIECKu o tym, ze umrze??????????????
Boze drogi...
To było trochę pogmatwane - moja matka do dzisiaj nie wie - myślała że byłam u ojca w Warszawie przez całe wakacje. A że już wtedy preferowałam króciutkie włosy to nie zdziwiła się jak wróciłam z jeżykiem na głowie :-p A uwierz mi że dzieci wiedzą więcej i są bardziej świadome niż się w dorosłym wieku wydaje. Jak mi zatrzymali chemię to sama zapytałam lekarza ile mi zostało i powiedziałam że jeśli potraktuje mnie jak dziecko to oberwie :laugh2: zresztą u nas na oddziale dziecięcym mają taką zasadę - jeśli dziecko samo zapyta to lekarz nie owija w bawełnę niezależnie od woli rodziców - u nich liczy się pacjent a nie rodzic chociaż rodzice też mają pomoc psychologów zapewnioną.:tak: A ja skorzystałam z nieobecności ojca i pogadałam sobie z lekarzem. Wytłumaczył mi dokładnie co i jak, opisał możliwe scenariusze i co może się dziać. Przedstawił 3 - totalny negatyw, mega pozytyw i neutralny negatyw :laugh2: A był przy tym mega poważny aż się w pewnej chwili roześmiałam. Bo wyobraź sobie faceta ok czterdziestki z rudymi długimi włosami, rudą brodą i takimi ogromnymi brylami znad których na ciebie patrzy z taką mega poważną miną - wymiękłam mimo sytuacji :laugh2::laugh2::laugh2: wybaczył jak się dowiedział o co mi chodziło bo chyba miał mnie ochotę do psychiatry wysłać :laugh2: Ale powiem Ci jedno - wiedząc co ci jest łatwiej to się znosi :tak:
 
dziwnie... kurcze ja bym myslala, ze raczej lepiej nie wiedziec..; bo ja tchorz troche taki jetsem i byle co mnie przeraza... a choroba, cy tragiczny wypadek to juz w ogole...
mam nadzieje, ze juz wiecej takich problemow ani ty ani twoja rodzina nie spotkacie!!!!
i podziwiam za odwage!!!!
 
Uwierz mi że na oddziale onkologii dziecięcej nie ma odwagi - jest tylko nadzieja ;-)

Dobra - koniec tematu przygnębiającego. Dzisiaj trzeba się najeść słodkościami :tak:;-) Spadam coś się pouczyć bo w następny weekend mam zjazd i 5 zaliczeń i koniec studiów. No po za obroną :-p
 
a ja wlasnie skonczylam przemeblowac pokoj Domisia i biore sie za obiad-dzis rosolek robie a lubie jak sie gotuje tyle co powinien czyli 3godz:sorry:tak wiec wlasnie wstawilam kuraka zaraz obieram wloszczyzne i niech sie n wolnym ogniu smaczny ugotuje:tak:MARYLKO-juz 2 godziny jestes w sklepie i sie z nami nie przywitalas:no:;-) acha,przypomnialo mi sie-mialas towar metkowac i ukladac:tak:no dobra to czek:tak:am cierpliwie. a pomietalas zeby wziac folik???troche wczesnie zaczelas brac,ale lepiej wczesnie niz wogole:happy:ja dzis na spacer nadal nie wychodze bo raz ze u nas bardzoooo wieje a dwa,ze jeszcze zagilana jestem i nie wiem juz kiedy sie to skonczy bo juz mnie to wkurza:wściekła/y::angry:
 
no to Ania77-powodzenia,trzymam kciukasy-jak to pisze AGNIESZKA.KK i pamietaj-bez parcia,na luziku to najlepsze podejscie bo nasza psychika plata figle-im bardziej chcemy tym bardziej pod gorke:-(takrze owocnych przytulanek:tak::-D
 
oj pusto tu dzisiaj,:confused2:w takim razie wylacze kompa i ide do synka na gore pobawic sie bo uklada puzle i ma radoche,ze Mu wychodzi a zaraz idzie na drzemke takze lece do Niego,moze pozniej bedzie Was wiecej:sorry:
 
Witam, się z wami, ale tylko na sekundę. Sprzątam mieszkanie bo mamy mieć gości. Zła jestem jak osa, bo Karol śpi w domu, u nas tak wieje i sypie, że nawet nie wychodziłam z nim. Mam nie odśnieżone chodniki przed blokami, bo Pan co sprząta w dzień pracuje i pewnie zawita do nas po południu:wściekła/y:. Muszę na razie kiblować w domku.

papa
 
reklama
Witam się w południe:-) U nas pogoda ładna słoneczko świeci i jest koło10 stopni. Można by było iść na spacerek ale Emi jeszcze nie w formie.... Dzisiaj miało być szczepienie ale przełożyłam na następny tydzień bo czułam że nie dojdzie do siebie... ehh. Teraz Mała bawi się w łóżeczku zabawkami. Oczywiście na siedząco bo uleżeć nie uleży już!!! Więc jej podłożyłam podusie i do zabawy:-D:-D
mama05 ja też uwielbiam przemeblowywanie i w ogóle remonty:-)
kakik28 -witaj!!
ania77 życzę owocnych staranek!!!
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry