reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
BADYLINKA- On sobie tak spalil w sobote i to bylo mega slonce-pierwszy taaaaki goacy dzien:dry:

bidulek :(

BADYLINKA- nie pogonia Cie bo niby czemu a jak by co to masz nas-my przytulimy [FONT=&quot]
2137906kijdo2cvly.gif
[/FONT]

dziękuje ^^

dasz rade kochana choc nie mówie że będzie łatwo ale jaka będzie radość jak juz siądziesz na neta :) jak coś to Ci skrucimy :):):) a czemy miały by Cie pogonić??? nie pogonią a u nas Asia jest chyba z IRL ale ona akurat w pracy jest bo ona 3 dni pracuje a dwa nie - jakoś tak i w te dni co pracuje to już raczej nie ma dla nas czasu , tylko wiesz nie zostawiaj nas samych

ALEŻ W ŻYCIU!!!!!!!!!!
Wy to się już ode mnie nie odczepicie, nie macie co na to liczyć





jsorbek : mysle, ze to nie zalezy od dziecintstwa i przejsc tylko charakteru!

w przypadku rodziny alkoholowej BARDZO DUŻO, żeby nie powiedzieć WSZYSTKO zależy od przejść w dzieciństwie...
 
reklama
Cześć Dziewczynki:)
nawet nie zamierzam nadrabiać bo padnę a tu pracowac trza:))

Marylka co się dzieje??

Widzę że tematy strachowe... ja mam to samo.. tez się boję wielu wyimaginowanych sytuacji i tym samym psuję sobie wiele przyjemności... Tez wynika to chyba z dzieciństwa bez poczucia bezpieczeństwa, z tata alkoholikiem i mama która próbowała sama wychować 5 dzieci i wredną babcią... U mnie jest np tak że jak cos ma się dziać to zaraz wymyślam milion scenariuszy oczywiście najgorszych, po to żeby się przygotować...

Ale wiecie co moja pani psycholożka mówi?? jestesmy teraz dorosłe i to MY decydujemy co i jak będziemy czuć... więc mamy wpływ na te głupie lęki i możemy z nimi walczyć... I pomału się da... tak mówi a czy i co mi z tego wyjdzie to się okaże...

A u mnie dzis dobry dzień:)
Dotarły do mnie wczoraj testy owulacyjne:) I wczoraj były 2 krechy a dzis jeszcze ładniejsze:) i tempka wzrosla więc dobrze doktorek wyliczył owulkę:) szkoda tylko ze nie ten jajnik:) No ale to znaczy że clo działa więc kiedyś musi byc prawy!!

Monia jakbym widziala siebie z tymi strachami i wymyslaniem najgorszych senariuszy....zawsze wszystkich probuje podtrzymac na duchu a czasami sobie sama z soba rady dac nie moge...:-( Moze to tez dlatego ze jestem tak daleko od rodzinki i znajomych? Ech ale co tam smutne tematy powinnysmy myslec optymistycznie:-)
 
Cześć Kochane moje!!! :happy2:

Ale pogoda paskudna dzisiaj w UK... :dry: Pada deszcz już od chyba 3 dni non stop i zimno jak diabli... :dry:

Co słychać u Was?... Jakieś nowe fasolki się pojawiły?...:-)

Wczoraj w pracy przypomniałam sobie pewną piękną piosenkę. Jeszcze z czasów kiedy szykowałam się na egzaminy do szkoły teatralnej i szukałam repertuaru wokalnego :zawstydzona/y:
Chyba najpiękniejszy utwór o miłości matki do dziecka!:tak: Dla Was, kochane moje, z dedykacją na dobry dzień! :tak::-D

[video=youtube;WN7BCtl8Z-U]http://www.youtube.com/watch?v=WN7BCtl8Z-U[/video]
 
monia no ja sie już zastanawiam czy @ przyjdzie i jak do tej pory mi sie zdawało że na bank przyjdzie to dziś panicznie sie jej bałam ale mi po mału przechodzi ale nie jest to najłatwiejsze ale dam rade i co ma być to będzie jak nie teraz to najwyżej razem z mamą w marcu będe rodzić i z Tobą

josephine moja kochana ty jak cos wykombinujesz to nie ma bata , niech polduś lepiej wstanie bo widze że ty też nie możesz miec za dużo wolnego czasu na rozmyślanie :) - ech my babki juz tak mamy tylko byśmy sie zamartwiały to tylko ci nasi faceci by ciągle








 
Tu są wszystkie instrukcje jak co wstawiać na forum :-D


Witam się porannie - gaduły :-p

Karola już w przedszkolu, Marcin w pracy a ja wracając z przedszkola dostałam info że mama mojego przyjaciela zmarła w poniedziałek i w piątek będzie pogrzeb. Prawdopodobnie pójdę bo to mój przyjaciel i wiem że mu ciężko :-( A potem kupiłam sobie dwa kilo truskawek i podjadałam całą drogę do domu. Zaraz będę musiała zmiksować i do zamrażalki :-) Przepraszam ale straciłam dzisiaj coś nastrój przez tą informację :-(

mama - odpoczywam odpoczywam bo cóż innego mi zostaje :-D W taką pogodę tylko się byczyć :-D
jaewa - witam Australię :-D

Spadam robić te truskawki :-p
SOL witaj :) ale bym zjadla truskawki....u nas chwilowo ich brak a jak juz sa to bardzo drogie, musze poczekac do lata :-(
Nastroju nie zepsulas, tutaj dzisiaj tematy lekkie jak i troche ciezsze, ale czasami trzeba sie wygadac i wypisac bedzie lzej :-)
 
Badylinka zgadzam się z Tobą w 100%... chociaż odkryłam to dopiero niedawno, jak bardzo sytuacja i wydarzenia w mojej rodzinie wpływaja na moje obecne postrzeganie świata...

Jaewa masz rację - powinnyśmy myśleś optymistycznie:)) wiesz mi dużo dają rozmowy z psychologiem:)
Bo ja też byłam sama z moimi strachami w UK i tam stało się coś czego się bardzo balam - zaszłam w ciążę pozamaciczną, i był szpital i operacja... byliśmy tylko z mężem i nikt ze znajomych neiwiedział więc zero wsparcia... I wtedy nasiliły się te różne dziwne mysli:((
Ale jest dobrze i tak trzeba myśleć:))

cześć Sol i Sevgeevna:) Piosenki nie posłucham bom w pracy:((

marylka nie ąłm się będzie dobrze:) Najwyżej razem będziemy testować:)) a potem rodzic:)
 
Ostatnia edycja:
Tu są wszystkie instrukcje jak co wstawiać na forum :-D


Witam się porannie - gaduły :-p

Karola już w przedszkolu, Marcin w pracy a ja wracając z przedszkola dostałam info że mama mojego przyjaciela zmarła w poniedziałek i w piątek będzie pogrzeb. Prawdopodobnie pójdę bo to mój przyjaciel i wiem że mu ciężko :-( A potem kupiłam sobie dwa kilo truskawek i podjadałam całą drogę do domu. Zaraz będę musiała zmiksować i do zamrażalki :-) Przepraszam ale straciłam dzisiaj coś nastrój przez tą informację :-(

mama - odpoczywam odpoczywam bo cóż innego mi zostaje :-D W taką pogodę tylko się byczyć :-D
jaewa - witam Australię :-D

Spadam robić te truskawki :-p
hej sol w końcu jesteś :):):):) huraaaaa :):):):):)
no nie dziwie sie że nastrój nie za bardzo taka wiadomość

bidulek :(



dziękuje ^^



ALEŻ W ŻYCIU!!!!!!!!!!
Wy to się już ode mnie nie odczepicie, nie macie co na to liczyć







w przypadku rodziny alkoholowej BARDZO DUŻO, żeby nie powiedzieć WSZYSTKO zależy od przejść w dzieciństwie...
a ja powiem tak według mnie życie stawia na naszej drodze przeszkody i sznse i to co my z nimi zrobimy jak je ominiemy i jak je wykorzystamy zalezy tylko i wyłącznie od nas samych ja pochodze z 1/2 rodziny alkocholowej i jakoś sobie radze pewnie mogło by być lepiej ale i tak uważam że nie jest najgorzej ale co tam nie ma co dyskutować trzeba poprostu wieżyć że będzie dobrze i robić wszystko zeby tak było :) o ja własnie sobie wymyśliłam że testy zostawie w pracy to mnie w domu korcić nie będzie i zrobie dopiero w sobote tak jak planowaam i stresa takiego juz nie będzie bo tak jak wiem że one czekają na mnie w torepce to zaczyna się maraton niepotrzebnych myśli a przeciez to i tak już niczego nie zmieni









 
SERGEEVNA- hejka a wczoraj pisalam-gdzie jesteś??? i prosze dzis sie zjawilas:tak:najnowsze faslki t Sorbus i Wisieńka,ale to wiesz-obie maja 7 tydz-sa po becie a Sorbus po wizycie a na dniach kolejne testowania;-)
 
jaewa - ciężko mi o tyle że znamy się z B od 10 lat i jest jedynym facetem który po rozstaniu naprawdę stał się moim przyjacielem i nigdy nie miał mi za złe tego że odeszłam. Był przy mnie zawsze kiedy było mi źle, pomógł mi napisać pracę inżynierską i ogólnie świetnie się zawsze rozumieliśmy. A teraz taka tragedia. Co prawda wszyscy wiedzieli że tak się to skończy - miała raka w zaawansowanym stadium. Po prostu jeszcze chyba do mnie nie dotarło do końca :-(
 
reklama
Badylinka zgadzam się z Tobą w 100%... chociaż odkryłam to dopiero niedawno, jak bardzo sytuacja i wydarzenia w mojej rodzinie wpływaja na moje obecne postrzeganie świata...

Jaewa masz rację - powinnyśmy myśleś optymistycznie:)) wiesz mi dużo dają rozmowy z psychologiem:)
Bo ja też byłam sama z moimi strachami w UK i tam stało się coś czego się bardzo balam - zaszłam w ciążę pozamaciczną, i był szpital i operacja... byliśmy tylko z mężem i nikt ze znajomych neiwiedział więc zero wsparcia... I wtedy nasiliły się te różne dziwne mysli:((
Ale jest dobrze i tak trzeba myśleć:))
Monia kochana trzymaj sie, widac ze jestes silna kobitka. Bidulko moja bardzo mi przykro z tego powodu ale co nas nie zabije to wzmocni. Najwazniejsze zeby byc soba i sie nie zatracic w tym wszystkim. Ech Ty pewnie szybciej bedziesz cieszyc sie fasolka niz ja czego Ci z calego serducha zycze :-) Teraz juz jestes wsrod swoich a ja mam Was i z kim pisac :-)
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry