reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
Jaewa dzięki:))
Nie wiem czy tak szybciej bo mam tylko 1 jajowód i juz jakiś czas się staramy:)
Ale nei chcę siępoddawać więc ciągle walczymy!
I strasznie fajnie że mogę sobie tu popisac czasem:))
 
reklama
jaewa - ciężko mi o tyle że znamy się z B od 10 lat i jest jedynym facetem który po rozstaniu naprawdę stał się moim przyjacielem i nigdy nie miał mi za złe tego że odeszłam. Był przy mnie zawsze kiedy było mi źle, pomógł mi napisać pracę inżynierską i ogólnie świetnie się zawsze rozumieliśmy. A teraz taka tragedia. Co prawda wszyscy wiedzieli że tak się to skończy - miała raka w zaawansowanym stadium. Po prostu jeszcze chyba do mnie nie dotarło do końca :-(

Strasznie mi przykro :-( to okropna choroba:-( To prawdziwa tragedia i pocieszanie nic tutaj nie da. Czlowiek sam sie musi z tym uporac. Trzymaj sie kochana na pogrzebie. Wiem ze bedzie Ci ciezko ale pamietaj ze musisz dbac w pierwszej kolejnosci o siebie i fasolinke.
 
mlodam jestem w stanie przeżyc te upały choc w pracy mam naprawdę teraz saunę po południu :szok::szok::szok: oby tylko nie było deszczu więcej i powodzi, bo naprawdę smutne to co słyszę w tv i tym bardziej, że jakby coś się działo to też mogę byc zagrożona...
szczęśliwa w sumie to marzy mi się taki wypoczynek ale moje życie ostatnio nabrało niezlego tempa i jak mam weekendy to wcale ich nie czuję, bo albo praca albo jakieś wyjazdy i ciągły pośpiech. z tego wszystkiego nawet o jedzeniu zapominam:-):-):-) i wczoraj o jednej kanapce na śniadanie poszłam do pracy
 
Jaewa dzięki:))
Nie wiem czy tak szybciej bo mam tylko 1 jajowód i juz jakiś czas się staramy:)
Ale nei chcę siępoddawać więc ciągle walczymy!
I strasznie fajnie że mogę sobie tu popisac czasem:))

Monia a jeszcze jedna rzecz to pomysl sobie ze ja juz jestem poo 30 stce i to bedzie moje pierwsze dziecko wiec stara baba juz jestem...ech czuje sie zawsze na 18 ;-) Cos Ci powiem...od mojego narzeczonego dziewczynie powiedzieli ze nigdy nie bedzie miala dzieci....no i co? teraz ma 2 i jest szczesliwa mama a mysle ze szanse sa jednakowe na fasolke i nie ma znaczenia czy sie ma jeden jajnik czy dwa. Najtrudniejsze jest sie dac zafasolkowac w odpowiednim czasie a to juz jest wyzwanie ;-)
 
SERGEEVNA- hejka a wczoraj pisalam-gdzie jesteś??? i prosze dzis sie zjawilas:tak:najnowsze faslki t Sorbus i Wisieńka,ale to wiesz-obie maja 7 tydz-sa po becie a Sorbus po wizycie a na dniach kolejne testowania;-)

A u mnie to teraz tak dziko trochę... Ogólnie ok, ale męcząco trochę, bo pracuję na 2 zmianę i nie miałabym jak z tej swojej wsi do miasta dojechać, więc G. dowozi mnie o 7:00 do rodziców, tam czekam na popołudnie żeby o 14:00 zacząć pracę (mam 15min na piechotę stad), a odbiera mnie o 21:30 jak kończę i cały dzień mam rozpierniczony, bo gdybym była rano w domu, to mogłabym przynajmniej jakieś pranie albo obiad chociaż zrobić :dry: A tak niestety, ale w domu jestem gościem :sorry: :dry: Bez sensu... :dry:

A co u Ciebie, Kochana?.. :laugh2: Kurczę, aż milo na serduchu jak się człowiek dowiaduje, że ktoś o nim myśli :tak: :laugh2:
 
mama -rano oczywiście z nocnika nici, ale ma założone majtusie no i trzyma na siłe, żeby nie sikać eeeh ... przed wyjściem z domu posadzę go ponownie i pójdzie w ruch nowa książeczka z naklejkami, to mu dam, żeby się zajął i może sie zapomni i nasika.Brać go na plac zabaw w majtkach ? ... z jednej strony boje sie tego, że nasika do piasku albo na zjeżdżalnei z drugiej strony jak będzie miał raz majtki a raz pampersa to robię mu gompke z mózgu a dwa to on cwaniak i czeka cały czas na ten moment założenia pampersa.
Teraz lata po koju z helikopterem, ogląda " Ola i jej zoo" - czy jakoś tak i męczy śniadanie, ale wie , że jak nie zje to nigdzie nie pójdzie ( bo on generalnie jest też niejadkiem):sorry2: ... tym razem zaparłam się i nie poddam się. Musi załapac puki jest ciepło i mi szybko schnie pranie. On miał takie momenty, że na prawde było super, za każdym razem pięknie wołał, ale on ma takie regresy i nagle jak ręką odjął wszystko zapomina. Kiedys mówił prosze i dziękuje. No a teraz tylko papla po swojemu.
Ja własciwie wiem, że Mati ma czas jeszcze na mówienie, staram się nei wywierać na niego presji, ale widze właśnei ze wszystkie jego frustracje wynikaja z braku mówienia i mi go szkoda, a mnie też pzrez to nieraz nerwy puszczają.
Widzę za to, że on jest bardzo uzdolniony pod innym kątem. Świetnei sobie radzi na placu zabaw, na torach przeszkód, widac , że ma zacięcie budowlane i mechaniczne ( no jak to chłopak). Robi takei cuda z klocków lego, że dużo osób jest w szoku i potrafi się długo nad nimi skupić. Ładnei się bawi z innymi dziećmi, lubi i potrafi się dzielić. Nikogo nigdy nie bije, nie gryzie i nie pluje. Potrafi ładnie przeprosić, ucałować i utulać. Wie , że nie wolno robić krzywdy zwierzątkom, lepiej się zajmuje chomikiem niż jego 4,5 letni kuzyn. Rozumie , że trzeba trzymać bardzo delikatnie. Generalnei jest bardzo fajny i pocieszny........... no ale przez ten jego brak mówienia ręce mi opadają. Staram się go stymulowac na różne spososby, on lubi książeczki, dużo czytamy, ciągle pokazuje mi palcem na obrazki i musze mówić nazwy. Wygląda to tak jakby on wszystko kodował w główce, ale ma jakąs blokade.
 
Dobra - koniec dołowania się bo smutek nikogo nie wskrzesi :sorry:

Spadam robić te truskawki bo mi pachną w całym mieszkaniu :-D

Lor - a powiem dobitnie - daj mu spokój dziewczyno - on ma DOPIERO dwa latka :tak: Niektóre dzieci mając 3 nic ci nie powiedzą a ty dwulatka się czepiasz :sorry: Moja siostrzenica zaczęła gadać jak miała lat 4 i Gucio jej dał logopeda i inne głupoty mojej siostry :dry: Po prostu dziecko musiało psychicznie dojrzeć do mówienia i tyle :tak: Tak samo jest z sikaniem do nocnika - nic na siłę :tak: Karola woła siusiu w przedszkolu a w domu nie usłyszałam ani razu że chce siku - chyba że jak ja idę to ona idzie ze mną i też nie zawsze robi :sorry: Sam musi dojrzeć do decyzji odpampersowania i mówienia i wściekanie się tylko tobie wrzodów na żołądku dostarczy a nie żadnych efektów :sorry: A są dzieci co on 8 miesiąca sikają i kupkają na nocnik i gadają jak 6 latki i jest jedna zasada! NIGDY NIE PORÓWNUJ SWOJEGO DZIECKA Z INNYM BO KAŻDE ROZWIJA SIĘ WE WŁASNYM TEMPIE!!
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
witam w ten upalny dzień :-)
już umyta teraz tylko z spem muszę wyjść i jadę sobie kupić jakieś krótkie spodenki a potem znó nauka byle by do 27 czerwa wtedy ostatni egzamin i wakacje od szkoły
 
reklama
Mama dobrze, ze pojechaliśmy do tej gminy. K z linijką na mapę i okazało się, ze tam jest 6 mm co odpowiada 6m. Więc jaja by były jakbyśmy do starostwa złożyli wniosek o pozwolenie z wrysem domy na 12m. co za ofiara na to patrzyła, a niby tak się fachowcy znają. Jak to wujek K powiedział, jak sami nie zadbacie to mieć nie będziecie.

Marylka tata w domu od piątku, miał przez dni podawane 7 kroplówek (21 w sumie). Kolejna dawka za 3 tygodnie, idzie 21.06. Lekarz dał cień nadziei, na zatrzymanie, wyleczyć się nie da, ale można przedłużyć na kilka lat jak chemia zadziała. Będzie miał robione wyniki po tej co przeszedł i po następnej i zobaczymy czy są takie same czy nie.
Słaby jest, ale mama go goni, wczoraj był w mieście i rowerem zobaczyć na działce. Wiesz nawet jak zdrowego zamkniesz na miesiąc w domu i nie będzie się ruszać normalnie to opadnie z sił a co dopiero chory. Także mam ciągle nadzieję…

Tak samo na to, ze nie dostanę @... brzuch trochę czasami boli… i pić się chce (może przez upały), ale boję się myśleć, że może się udało bo się zawiodę jak będzie inaczej.

hej IWONKA :-)
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry