Witajcie Kochane,
Przede wszystkim serdeczne dzięki za Wasze kciuki :-). To dzięki Wam poszło tak szybko i sprawnie - około 5 godzin.
A mamie dziękuję szczególnie za smsy ... Wspierały mnie mocno i naprawdę miałam wrażenie, że wszystkie jesteście wokół mnie.
Nie będę pewnie teraz często zaglądać bo każdą wolną chwilę poświęcam córeczce albo odsypiam ale jak czas pozwoli - na pewno.
Teraz uczymy się siebie, jak jeść, się kąpać i w ogóle wszystkiego. Życie układamy na nowo - z najważniejszym człowiekiem na świecie :-)
Ten nasz skarb jest dla nas wszystkim, zakochaliśmy się od pierwszego spojrzenia. I dopiero teraz rozumiemy jak bardzo brakowało nam dziecka.
Wcześniej nigdy nie byłam tak bardzo szczęśliwa, myślę, że mój mąż też ...
Było nam razem cudownie ale teraz jest to jakby pełniejsze ... Jak tak we trójkę jesteśmy ...
I godzinami możemy do Natalki mówić, patrzeć na nią ....
A poród? Był, bolało ale to prawda - taki ból naprawdę szybko się zapomina ... Jak dzidziuś leży na brzuszku tuż po porodzie to już wszelkie bóle odchodzą w niepamięć ...
Wiem, że się bałam, i trochę nie wierzyłam, że tak jest jak mówicie ...



, ale na własnej skórze się przekonałam.
Pozdrawiam Was serdecznie i życzę wszystkim takiego szczęścia jakie ja mam :-).
Wklejam zdjęcie mojego skarba