Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
heloł kobitki
Ja dzisiaj na chwilę, bo korzystam z kompa mojej mamy, dopóki jej nie ma. Jak zniknę t znaczy że prszyła :-)
mama jak tam remont, skończony. Ja kurczaka robię w 180st i przyjmuje że na każde kilo kuraka godzina pieczenia.
Ja dzisiaj za niańkę robię-ale psiąBo psina rodziców ma po operacji szwy i założony kołnierz, a ta franca i tak sięga do rany. trzeba ją pilnowac żeby sobie krzywdy nie zrobiła.
p.s. piszę na nie swojej klawiaturze to robię mnóstwo błędów- wybaczcie
agnieszka ja też się dołączam do ochów i achów co do avatarka. Na prawdę superaśne zdjęcie.
Agnieszka.kk, normalnie gęba mi się cieszy do Twego avatarka, super!!!
Mama05, ja bym dała 200st. (przynajmniej ja na takiej mocy piekę)
mama ja piekę w 180 około 45 na każdy kilogram, a udka to tak na oko:-)
dzieki dziewczyny,jade po rozeaguś a ja mam w telefonie taką samą tapetkę jak ty avatarekśliczny
mama wiesz jak ja piekę kuraka? jeśli to cały, to daję na blachę (albo do brytfanki) z odrobiną margaryny i wodą. no i tak sobie go podlewam czasem bulionikiem. a udka z kurczaka daję na tą wkładkę metalową (ta taka dziurawa- nie wiem jak się nazywa) na to daję udka, a pod to daję blachę z wodą- kurak się piecze, a woda sprawia że jest szybciej miękki i nie jest taki suchy. a jak już jest mientki to wyciągam tą blachę z wodą- podstawiam drugą, żeby nie kapało w piekarniku i pozwalam kurakowi się lekko przypiec żeby był chrupiący. ja baaaaaaaardzo często robię coś w piekarniku, a już najczęściej coś z drobiu- innego mięsa raczej nie jadamy.
acha- i piekę go w 180 stopniach. średnio wychodzi gdzieś na udka jakaś godzinka- 1,5 a kurak cały około 2 godzinek
no to uciekam, bo jak wkońcu nie wyłączę lapka to nigdy tego obiadu nie ugotuję. kot uciekł to go nie poczeszę, a psiola dorwę z grzebieniem popołudniu- narazie misio spika to mu dam spokój. zmęczył się biedaczek ganianiem za muchami
wpadnę jak już obiad zrobię i przynajmniej zacznę serwetkę dziergać, bo mnie badylica natchnęła