reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
A u nas w Anglii to taki okres jest akurat że pracy nie ma...i siedzę w domu już drugi dzień a zapowiada się także siedzenie jutro bo dzwoniłam do agencji i jak na razie z pracą cisza,jest przestój pytanie tylko na jak długo :crazy::angry:
 
reklama
Pysia888, Agnieszka.kk bólu nie da się opisać po stracie Dziecka, on jest zawsze taki sam, tylko, że z czasem do tego bólu już jesteśmy przyzwyczajeni....:-(:-(
Mada23 przykro mi z powodu Twojego Maleństwa
[*]
Co do nas, my nigdy nie zapomnimy o przeszłości... Nasz Maciuś na zawsze będzie w naszych sercach...

Maryla86 tak będziemy mieć drugie, ale jak wcześniej napisałam o Synku nigdy nie zapomnimy....

No to faktycznie, wakacje będą gorące:-D
Co do mnie mam 22 lata:sorry:

Damy radę wszystkie :-)
 
A u nas w Anglii to taki okres jest akurat że pracy nie ma...i siedzę w domu już drugi dzień a zapowiada się także siedzenie jutro bo dzwoniłam do agencji i jak na razie z pracą cisza,jest przestój pytanie tylko na jak długo :crazy::angry:

Aj, to faktycznie niezbyt ciekawie :no:
Takie siedzenie w domu to już mnie zaczyna dobijać. Ileż można :angry:



A za parę miesięcy mam nadzieję, że każda z nas tutaj pochwali się fasolką :-)
I oby nadzieja nie okazała się matką głupich ;-)
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
witam sie-o losie ,ale napisalyscie,dopiero nadrobilam-widze ze rozmowy trwaja:tak: EWCIA-witaj na naszym forum i jak to ja mowie-rozgosc sie:tak::-Ddolacze sie do slow dziewczyn-szczere wspolczucia:-(ja stracilam malenstwo w 9t.c-przedzwigalam sie w pracy... ale u nas bedziesz szybko przeganiala smutki,my wczoraj mialysmy dola z Maryla,ale na dziewczyny mozna liczyc i podniosly na duchu,jak cos Cie meczy to pisz-razem zaradzimy:tak:;-) AGNIESZKA- moge sie tylko domyslac jak to moze byc wkurzajace takie czekanie na telefon czy dzis pracujesz czy nie-nic zaplanowac nie mozna i wnerwia tak z dnia na dzien:crazy: PYSIA888-Ty tez widze nie masz lepiej:confused2: maz wlasnie wrocil z pracy,zjadl obiad i bedziemy debatowac czy podejmujemy leczenie i dzialam czy odpuszczamy...moja decyzja jest jasna-jak trzeba bede brala hormony,ale Jego zdanie tez jest wazne. MARYLA-a Domino juz lepiej po drzemce,wiecej pije i zjadl co prawda sucha,ale zjadl bulke.teraz lepia ciastoline-balagan...;-)
 
witam sie-o losie ,ale napisalyscie,dopiero nadrobilam-widze ze rozmowy trwaja:tak: EWCIA-witaj na naszym forum i jak to ja mowie-rozgosc sie:tak::-Ddolacze sie do slow dziewczyn-szczere wspolczucia:-(ja stracilam malenstwo w 9t.c-przedzwigalam sie w pracy... ale u nas bedziesz szybko przeganiala smutki,my wczoraj mialysmy dola z Maryla,ale na dziewczyny mozna liczyc i podniosly na duchu,jak cos Cie meczy to pisz-razem zaradzimy:tak:;-) AGNIESZKA- moge sie tylko domyslac jak to moze byc wkurzajace takie czekanie na telefon czy dzis pracujesz czy nie-nic zaplanowac nie mozna i wnerwia tak z dnia na dzien:crazy: PYSIA888-Ty tez widze nie masz lepiej:confused2: maz wlasnie wrocil z pracy,zjadl obiad i bedziemy debatowac czy podejmujemy leczenie i dzialam czy odpuszczamy...moja decyzja jest jasna-jak trzeba bede brala hormony,ale Jego zdanie tez jest wazne. MARYLA-a Domino juz lepiej po drzemce,wiecej pije i zjadl co prawda sucha,ale zjadl bulke.teraz lepia ciastoline-balagan...;-)


Cholercia, można zwariować od tego siedzenia w domu. Co z tego, że się wysypiam i w ogóle ale już mam dośc :angry:
Aj, a z tym dźwiganiem to tez niezbyt. Ja sie zastanawiam jak to bedzie, gdy zajdę w ciążę, a właśnie w pracy będę dźwigać tonę dziennie no i zanim będę wiedzieć, że jestem w ciąży to jednak wysiłek bedę mieć i to konkretny chyba, że ... no nie wiem jak to bedzie
 
reklama
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry