witam sie-o losie ,ale napisalyscie,dopiero nadrobilam-widze ze rozmowy trwaja

EWCIA-witaj na naszym forum i jak to ja mowie-rozgosc sie


dolacze sie do slow dziewczyn-szczere wspolczucia:-(ja stracilam malenstwo w 9t.c-przedzwigalam sie w pracy... ale u nas bedziesz szybko przeganiala smutki,my wczoraj mialysmy dola z Maryla,ale na dziewczyny mozna liczyc i podniosly na duchu,jak cos Cie meczy to pisz-razem zaradzimy

;-) AGNIESZKA- moge sie tylko domyslac jak to moze byc wkurzajace takie czekanie na telefon czy dzis pracujesz czy nie-nic zaplanowac nie mozna i wnerwia tak z dnia na dzien

PYSIA888-Ty tez widze nie masz lepiej

maz wlasnie wrocil z pracy,zjadl obiad i bedziemy debatowac czy podejmujemy leczenie i dzialam czy odpuszczamy...moja decyzja jest jasna-jak trzeba bede brala hormony,ale Jego zdanie tez jest wazne. MARYLA-a Domino juz lepiej po drzemce,wiecej pije i zjadl co prawda sucha,ale zjadl bulke.teraz lepia ciastoline-balagan...;-)