S
Sol
Gość
maggy, marcepanek ja też nie siedziałam z kwietniówkami 2008 - czułam się tam jak piąte koło u wozu a na dodatek te tematy mnie tak wkurzały że szok
Teraz nawet nie zajrzałam na styczniówki bo mi się nie chciało
Jakieś takie uprzedzenie czy jak
maggy - ja zaraz uciekam na pocztę - mam nadzieję że nie zrobię literówki w adresie
nagapalma - no powiem Ci że dalej ryczę o to przedszkole bo naprawdę fajnie się tam bawiła, z uśmiechem na buzi szła do przedszkola i z uśmiechem wracała. Chociaż teraz widzę że w domu też się bardzo ładnie rozwija - umie zaśpiewać prawie całą "zuzię" tylko częściowo jeszcze po swojemu co rozbraja ale już wiem że na nią działa bardzo muzyka jak na mamusię więc muzyka jak była od samego początku obecna w moim życiu tak nadal jest jej pełno w domu :-) Teraz sobie nuci przy zabawkach "puszka okruszka"
sorbek - nic się nie stało
zostajesz z nami w takim razie :-)
monisia - też muszę iść do fryzjera na farbowanie ale jakoś tak... ehh nigdy po drodze
Szcześliwa - ja tam zawsze w tygodniach ciążę liczyłam bo mi się nigdy miesiące nie zgadzały
Głupie jest to liczenie na miesiące bo jest kilka wariantów 
marcepanek - po części miały rację - macierzyństwo to sterta brudnych pieluch i wieczny bałagan w domu
Ale tego się nie da uniknąć bo albo ktoś się decyduje na bycie rodzicem albo ma zachciankę mieć dziecko i na tym koniec. Pamiętam pierwszą wizytę położnej środowiskowej - myślałam że się spalę ze wstydu
Nie dość że to było jeszcze jak mieszkaliśmy u teściów, byłam sama z Karolą, bałagan w naszym pokoju jak sto nieszczęść bo miałam się brać za prasowanie ale nie miałam ochoty
A położna z uśmiechem że jeśli mam siłę się tłumaczyć za bałagan to znaczy że dziecku źle nie jest 
Bułeczki z jagodami - pychotka
Tylko żeby te zęby potem takie fioletowe nie były
Dobra, moja mama przyszła - więc spadam na razie i na pocztę 
Buziaczki i nie dajcie się pogodzie :-)
Teraz nawet nie zajrzałam na styczniówki bo mi się nie chciało
Jakieś takie uprzedzenie czy jak
maggy - ja zaraz uciekam na pocztę - mam nadzieję że nie zrobię literówki w adresie

nagapalma - no powiem Ci że dalej ryczę o to przedszkole bo naprawdę fajnie się tam bawiła, z uśmiechem na buzi szła do przedszkola i z uśmiechem wracała. Chociaż teraz widzę że w domu też się bardzo ładnie rozwija - umie zaśpiewać prawie całą "zuzię" tylko częściowo jeszcze po swojemu co rozbraja ale już wiem że na nią działa bardzo muzyka jak na mamusię więc muzyka jak była od samego początku obecna w moim życiu tak nadal jest jej pełno w domu :-) Teraz sobie nuci przy zabawkach "puszka okruszka"
sorbek - nic się nie stało
zostajesz z nami w takim razie :-)monisia - też muszę iść do fryzjera na farbowanie ale jakoś tak... ehh nigdy po drodze

Szcześliwa - ja tam zawsze w tygodniach ciążę liczyłam bo mi się nigdy miesiące nie zgadzały
Głupie jest to liczenie na miesiące bo jest kilka wariantów 
marcepanek - po części miały rację - macierzyństwo to sterta brudnych pieluch i wieczny bałagan w domu
Ale tego się nie da uniknąć bo albo ktoś się decyduje na bycie rodzicem albo ma zachciankę mieć dziecko i na tym koniec. Pamiętam pierwszą wizytę położnej środowiskowej - myślałam że się spalę ze wstydu
Nie dość że to było jeszcze jak mieszkaliśmy u teściów, byłam sama z Karolą, bałagan w naszym pokoju jak sto nieszczęść bo miałam się brać za prasowanie ale nie miałam ochoty
A położna z uśmiechem że jeśli mam siłę się tłumaczyć za bałagan to znaczy że dziecku źle nie jest 
Bułeczki z jagodami - pychotka
Tylko żeby te zęby potem takie fioletowe nie były
Dobra, moja mama przyszła - więc spadam na razie i na pocztę 
Buziaczki i nie dajcie się pogodzie :-)
