kalamandyna
zaklimatyzowana ;-)
witam ponownie:-)
Wisieńka- doskonale Cie rozumiem, też miałam taką prace. Za przeproszeniem rzygać się chce na myśl o takiej pracy. Zaciążyj szybko i będziesz miała na pewnien czas spokój:-) Trzymaj się i nie daj się.
Udanego urlopu i odpoczynku!! My też wyjeżdzamy, ale w niedziele dopiero. Może będzie pogoda.
maggy- ja też pracowałam u takiego babsztyla, ale wtedy jeszcze nie umiałam poradzić sobie z tami wredotami więc spasowałam. Teraz sprawa potoczyła by się pewnie inaczej. Mobbing, poniżanie, stres na maksa, jednym słowem atmosfera nie do zniesienia. Zwolniła mnie, na własne życzenie praktycznie. Poczułam wtedy ulgę i obiecałam sobie- żadnego przymusu do pracy w której nie czuje się dobrze i dyskomfortowo.
Ale zrobiłyście mi smaka tymi kotlecikami, pierogami, aż mnie skręca

Wisieńka- doskonale Cie rozumiem, też miałam taką prace. Za przeproszeniem rzygać się chce na myśl o takiej pracy. Zaciążyj szybko i będziesz miała na pewnien czas spokój:-) Trzymaj się i nie daj się.
Udanego urlopu i odpoczynku!! My też wyjeżdzamy, ale w niedziele dopiero. Może będzie pogoda.
maggy- ja też pracowałam u takiego babsztyla, ale wtedy jeszcze nie umiałam poradzić sobie z tami wredotami więc spasowałam. Teraz sprawa potoczyła by się pewnie inaczej. Mobbing, poniżanie, stres na maksa, jednym słowem atmosfera nie do zniesienia. Zwolniła mnie, na własne życzenie praktycznie. Poczułam wtedy ulgę i obiecałam sobie- żadnego przymusu do pracy w której nie czuje się dobrze i dyskomfortowo.
Ale zrobiłyście mi smaka tymi kotlecikami, pierogami, aż mnie skręca

