Dziewczyny! Wy tyle piszecie, ze ja zupelnie nie nadazam! jezusie i maryjo! Powera dzisiaj macie niesamowitego.
Krakowianka - gratulacje! przepiekne krechy na obu testach sa. Az sie lezka w oku kreci!
A ja trzeci dzien z rzedu nie poszlam do pracy - pracuje sobie z domu i nadrabiam zaleglosci bez wiecznie przeszkadzajacego dzwoniacego telefonu. I przy okazji troch odpoczywam. Brzuchol przestal mnie bolec juz po wczorajszym badaniu hsg ale pesymizm nie opuszcza. Strasznego mam stracha, ze ksoro ze mna wszystko ok to pewnie z P. cos nie tak, a on juz jest wystarczajaco chory, jak mu dowala jeszcze jeden problem to nie wiem jak to zniesie. Szlag by to wszystko trafil.
Bunia - nie znam Ciebie ani sytuacji z Twoim mezem dokladnie (tylko tyle co tu zdolalam przeczytac) i Ci moge tyle tylko powiedziec a'propos sytuacji spaniowo samochodowej, ze u nas to jest na odwrot, bo P. musi wczesnie chodzic spac a ja w sam raz w nocy mam najwiekszy przyplyw energii i czasem fajnie jest sie schowac w kuchni z kompem albo ksiazka/gazeta i sobie pobyc ze soba tylko i wylacznie - to tak z mojej perspektywy.
a sluchajcie jeszcze jedno...sory za dlugasnego posta! - teoretycznie lada moment mam miec plodne dni i owulke (jakos w niedziele) to czy to normalne, ze szyjka jest zamknieta, wysoko i miekka? Co to za cholera jest? A moze to po hsg tak sie skulila?
sciski
Krakowianka - gratulacje! przepiekne krechy na obu testach sa. Az sie lezka w oku kreci!
A ja trzeci dzien z rzedu nie poszlam do pracy - pracuje sobie z domu i nadrabiam zaleglosci bez wiecznie przeszkadzajacego dzwoniacego telefonu. I przy okazji troch odpoczywam. Brzuchol przestal mnie bolec juz po wczorajszym badaniu hsg ale pesymizm nie opuszcza. Strasznego mam stracha, ze ksoro ze mna wszystko ok to pewnie z P. cos nie tak, a on juz jest wystarczajaco chory, jak mu dowala jeszcze jeden problem to nie wiem jak to zniesie. Szlag by to wszystko trafil.
Bunia - nie znam Ciebie ani sytuacji z Twoim mezem dokladnie (tylko tyle co tu zdolalam przeczytac) i Ci moge tyle tylko powiedziec a'propos sytuacji spaniowo samochodowej, ze u nas to jest na odwrot, bo P. musi wczesnie chodzic spac a ja w sam raz w nocy mam najwiekszy przyplyw energii i czasem fajnie jest sie schowac w kuchni z kompem albo ksiazka/gazeta i sobie pobyc ze soba tylko i wylacznie - to tak z mojej perspektywy.
a sluchajcie jeszcze jedno...sory za dlugasnego posta! - teoretycznie lada moment mam miec plodne dni i owulke (jakos w niedziele) to czy to normalne, ze szyjka jest zamknieta, wysoko i miekka? Co to za cholera jest? A moze to po hsg tak sie skulila?
sciski



tyle wiem ,ale nie sprawdzam tego.