reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
WIOLKA-Mala jest oporna bo jak spala tak dlugo to teraz pewnie polata-cos za cos:tak::-DMARYLA-tez sie ciesze,ze w sumie Domisiowi niewiele dolega i licze,ze szybko pozegnamy goraczke;-)PYSIA-czyli pierwsze koty za ploty z jazda:laugh2:ja siedze z Wami na BB, Domino oglada bajke a moj Tom...sprzata lazienke:tak::-Ddzis jest w domu bo wzial urlop na przyjazd brata i teraz jestesmy razem i To m do mnie-Ty sobie pisz z dziewczynami a ja posprzatam:szok:umyl podlogi,teraz myje prysznic i ogolnie cala lazienke-ja sprzatalam 2 dni temu,ale widac ma dzis wene do sprzatania to ja nie mam nic przeciwko:laugh2::rofl2:czekamy na pozostale kobietki:tak:MARYLA-zamowilas sprzet czy dopiero w poniedzialek???
 
reklama
Mama, super jezdzilo mi sie tylko jeszcze obczaic sprzeglo na te parkowania i bedzie ok. zaraz sie wezme za te porzadki chyba
 
mama 05 ale masz fajnie...moj maz zabral sie za sprzatanie tylko raz w moje urodziny, bo nie wyrobilabym sie na przyjazd gosci na bylam na ostatnich nogach przed porodem.
PYSIA fajnie ze sobie troche pojezdzilas. ja jezdze zedynie polnymi drogami. maz mi kaze isc na prawko ale ja sie tak strasznie boje ze nie zdam i potem juz nie bede chciala dalej probowac a kasa przepadnie....:-(
 
boze ten twoj maz mama to skarb :) moj mi pomaga, malym sie zajmuje caly weekend, mnie ropzieszcza ale za wanne i klozet to sie nie zlapie :) co innego zmywarka : najlepiej wyjac czyste, ale ostatecznie wlozyc brudne hahahahahaha ;)
 
no no mąż szaleje, jeszcze nie zamówiłam czekam na kase, ale kurcze zastanawiam się znowu czy zamawiać bo gdzie ja to będe trzymac ?? to nie jest takie małe wcale w pracy nie mam gdzie - i nie mam kiedy a przeciez nie wyciagne na środek sklepu i nie będe ćwiczyć w domu to na razie w pokoju obok by stało ale jak sie dzidza urodzi to nie będzie co z tym zrobić no i troche sie obawiam że tylko na początku będe go urzywać a potem jak kolezanka będe na nim ciuchy suszyc :):), no nie wiem mam mętlik może spróbuje poćwiczyć tak on nie wiem sama mam wątpliwości:confused2::sorry:
 
Wiolka, dasz rade. Ja tez sie balam ale jak zdawalam ostatni egzamin to pelen luz, myslalam o tym co robie i zdalam. Do tej pory sie nacieszyc nie moge. A prawko juz mnie krecilo od jakiegos czasu, zeby miec no ale sie udalo. Wczoraj wiozlam tez tesciowa hi hi
Odnosnie sprzatania to moj narazie jest chetny, czyscioszek jak nie wiem. a to lozko ma byc poscielone, a to sam nieraz sprzata jak siedzimy na weekendzie razem. Ciekawe czy po slubie bedzie tak samo hi hi. Mam nadzieje, ze zle nie bedzie. Wiolka sliczna masz ta corcie jak widze na avatarze
 
moje drogi ,my jestesmy ze soba ponad 11 lat z czego 6,5 roku po lubie i zdazylam sobie chlopa "wychowac":-D:-Da tak powaznie,to u nas nie bylo nigdy podzialu na zajecia meskie czy damskie-jak trzeba to ja przemeblowanie robie i meble przesuwam i pomaluje pokoje -robie to jak Tom jest w pracy i dlatego jak wraca to czasem sie zastanawia czy do swojego domu wrocil:laugh2:a On jak widac czasem bierze sie za pozadki.ja w miedzyczasie okna na dole pomylam,zeby nie bylo:happy:
 
Mama i to mi sie podoba. najgorzej jak kobiete facet ma za sluzaca i najlepiej jakby ona wszystko robila, a on pelen relax. Mysle, ze u mnie kiedys tez tak bedzie :)
Jak u Ciebie
maryla, wcale Ci sie nie dziwie co do zakupu. Ja znajac siebie to bym pewnie cwiczyla na poczatku a pozniej by to stalo w kacie. W ogole to by mi sie nie chcialo cwiczyc, bo w pracy bede dzwigac, przyjde zmeczona i ani bym myslala o cwiczeniach. Co prawda i odpukac narazie nie mam problemu z figura, a jakby cos to na brzuch brzuszki, na nogi rower. to najlepsze cwiczenia :) wiec sie porzadnie zastanow Marylko, zebys nie zalowala :)
 
pysia dziekuje ... ja jestem zakochana w swojej corci i uwazam ze jest najpiekniejsza ale kazda mama mowi tak o swoim dziecku i nie jest obiektywna...:-)
teraz moj skarb zasnol, pol godziny ciszy.
moj maz byl chetny przed slubem do pomocy a teraz to czasem ciezko mu mala wziasc na rece jak placze bo przeciesz on taki zmeczony wraca z pracy. wiem ze praca zawodowa meczy ale tego ze ja siedze z mala caly dzien , sprzatam, gotuje itd to nie docenia i jest zdziwiony czym ja sie zmeczylam w ciagu dnia:wściekła/y:. no niestety moje kochanie sie zmienilo po slubie
 
reklama
Wiolka, nie ma za co. sliczne sa takie malenkie dzieci. Juz sie nie moge doczekac swojego az. Aj, ja tak mysle, ze praca praca ale czesto, nie znaczy ze zawsze faceci uciekaja od swoich pociech. Milo ze zajma sie tez ale to jest fajne tylko chwilowo. faceci to nie zawsze umieja sie tak opiekowac dziecmi jak kobiety. Taka prawda.... Ja mysle o studiach i dziecku, a moj nieraz opowiada ze och jak to bedzie fajnie isc na spacerek czy bawic swoje dziecko jak bede w szkole. Zobaczymy czy jego podejscie sie nie zmieni hehe. no ale musze miec mgr i juz :) A zreszta nie moze sie zmienic, bo tesciowej nie bede obarczac dzieckiem jak moj bedzie w domu przez weekend. aj, rozmarzylam sie
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry