Hope a ja czytałam z kolei, ze optymalnie jest jak się
)) co drugi dzień, bo przecież plemniki mają w korzystnych warunkach jakąś tam żywotność...ale cóż z tego jak u mnie czy co drugi czy co dzień brak fasolkowych efektów ...
Mama jestem zaskoczona twoją pracowitością
ja dziś tylko pranie zrobiłam i wywlokłam deskę do prasowania, ale to raczej tylko tak, zeby się przewietrzyła
chyba, ze wieczorkiem cosik wyprasuję...
Ewelinka ty chcesz zmienieć prace na "w zawodzie biologia" a ja najchętniej bym taką rzuciła
to też w moim zawodzie...ale na to pozwolę sobie dopiero po dzidziusiu jak w ogóle się on pojawi...
A tak w ogóle to Was/nas tu jest całkiem dużo i troche mi się jeszcze wszystkie mylicie, ale sie wprawiam
acha marylka zachwycające skojarzenie kaktusowe
) to ja może też wystawię moje kaktusy na słonko niech urosną
)
Mama jestem zaskoczona twoją pracowitością
Ewelinka ty chcesz zmienieć prace na "w zawodzie biologia" a ja najchętniej bym taką rzuciła
A tak w ogóle to Was/nas tu jest całkiem dużo i troche mi się jeszcze wszystkie mylicie, ale sie wprawiam
acha marylka zachwycające skojarzenie kaktusowe

), do tego ziemniaczki ugniecione z maslem i z korerkiem i fasolka na masle z bulka tartą i woda cytrynowa;-)a po obiadku kawa i sernik na zimno-jak koras chce-ZAPRASZAM MAM SPORO