reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
Czytam o waszych dietach i cieszę się okrutnie, że nigdy nie musiałam na żadnej być. Do tego trzeba mieć silną wolę i umieć sobie odmawiać. Ja nie umiem. Kocham słodkie. Ale podziwiam osoby które to potrafią :-)

Na Dukanie też można słodkie - tylko zamiast cukru używa się słodzika ;)
Jak kiedyś zrobiłam mężowi ciasto i zabrał do pracy to nie chcieli mu wierzyć że dietowy sernik może być tak dobry :D
 
reklama
BUNIA- szalona-jak 50kg zrzucisz to Cie nie bedzie widac:-D:-D:-D
ja chcialabym tak z 8 kg w dol:tak: no dobra...9 zeby bylo 59kg a co;-):-):-)

JAEWA- jak jest ochota to trzeba dzialac:tak:

ja umylam ,wysuszylam wlosy i zmykam do sklepu po zakupy:tak:

JULITKA- dziekuje!!humor dobry.~~~~~~~~~~ nalapane:tak:zrob sobie suwaczek ciążowy:tak:;-):-):-)

pisalam drugiego smska do Marcepanka,ale nadal cisza....zaczynam sie martwic:-(
Mama bardzo chętnie go zrobie sobie ale chyba dopiero po wizycie u gina hehe bo ja nawet nie wiem ile jestem więc suwaczka też nie zrobię :* :* :* udanych zakupów :):):)

Też się martwię co z naszym Marcepankiem :(
 
Ostatnia edycja:
jaewa hope hmmm... to my po jednakich pieniądzach jesteśmy... mój ostatnio stwierdził, że za chwilę go wykończę jak tak dalej pójdzie, ale jak mu powiedziałam, że sobie zamówię "peniska" i go odciążę trochę, to się zawziął i stwierdził, że jednak da radę

co do słodyczy-> ja ich i tak nie jem. ciasto upiekłam w poniedziałek, to jeszcze jest 3/4 blachy, bo to głównie dla małżona. przez ten nadmiar insuliny w ciałku mym wielorybim nie mam ochoty na słodkie. jedyna słodycz jaką toleruję, to musli z truskawkami- choć tylko raz na miesiąc, bo częściej to już za dużo. jak jechaliśmy na wypas i mieliśmy postój, to drugi G kupił nam po wafelku. musiałam zjeść, bo walnął focha-> w połowie już mi się go chciało zwrócić. zjadłam go, ale potem resztę drogi mnie muliło i normalnie aż żołądek bolał (nie mówiąc o mózgu)

mama ja jakbym 50kg schudła, to przestałabyś odczuwać wstrąsy tektoniczne jak biegnę do sklepu

tak wogóle to zadzwoniłam do tej firmy. okazało się że jako pierwsza sie wogóle odezwałam dzisiaj a było 30 zgłoszeń... z babeczką pogadałam, powiedziałam że jest to tak proste, że jak będe widzieć jak to robią, to kolejną ofertę napiszę sama na cycuś-glancuś co prawda nie ona będzie podejmowała decyzję, ale mnie polubiła (już wczoraj mi to okazywała), a teraz przez telefon powiedziała, że boss zdecyduje, ale ona mu już podpowie, bo czuje że ze mną by się jej dobrze pracowało a ja jej na to "bo ja taka fajna jestem" -> babka mi chyba przez minutę ryczała ze śmiechu do słuchawki. a tak poza, to gdybym się tam dostała to w przyszłym roku musiałabym już sama takie rzeczy i oferty robić, bo ona jest w ciąży i pójdzie na macierzyński, więc musi byc ktoś kto to pojmie szybciutko, to ja jej na to: "czyli o mnie chodzi, więc czekam na telefon" i tu był kolejny chichot. lepiej niech mnie wezmą, bo jak nie, to Czarnobyl będzie miał łagodniejsze lanie niż oni
 
Bunia zycze z calego serducha zebys dostala ta prace!!! i trzymam &&&& :)
Widzisz jakie mezczyzni widza zagrozenie w "gumowym"? hehehe :P


Kochane ja spadam do lozka :) Nie wiem czy bede jutro na BB. Moze wpadne na chwilke z ranca jak wy bedziecie juz zbierac sie spac :) Potem kolo 15.00 bede miala S to mu poswiece swoj caly czas i utone w jego ramionach kiedy wroci :P

Ok juz nie pisze bzdur. Do napisania Dziewczynki :*
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
No to kobiety, ruszamy z produkcją...
Ja właśnie siedzę sobie w sklepie...
siedzę...
nie do końca dobrze powiedziane...
Bo...
od 2 dni mam regularną @, a wcześniej dzień, jak zwykle, plamienia,
a że w sklepie mam remont i mam zamkniętą łazienkę, więc zabiegi higieniczne związane z @ muszę uskuteczniać w toaletach sąsiadki, na co ona znowu nie patrzy zbyt przychylnym okiem, bo jej wodę marnuję....:eek::angry::angry::angry::angry::angry:
I, niestety, poodparzałam sobie tu i ówdzie i teraz nie dość, że boli przy wizytach w toalecie, to jeszcze nie można spokojnie usiedzieć na pupsku...
TRAGEDIA!!!!!!!!:baffled:
 
Jestem z powrotem:tak:

Bunia- :**
te Twoje posty normalnie powalają mnie:-D:-D
i trzymam &&& za prackę:tak::tak:

V_jolka- oj współczuję... :**
a sąsiadka jakaś jeb***** !!!

Kupiłam takie pyszne ciasteczka, które się rozpuszczają w ustach są tak mięciutkie i krówki- ale zjadłam po 2 i jakoś mi tak niedobrze:baffled:

Fajnie czasami zrobić dym w sklepie:-D
kiedyś poszłam babie oddać mięso, bo zdawało mi się, że sprzedała mi odmrażane i już tam przestałam chodzić, a że dzisiaj nigdzie dalej nie chciało mi się iść, to poszłam tam:-p i pytam babki czy ta karkówka świeża, ona, że tak i poszła na zaplecze- myślałam, że po nóz, a ona poszła po mięsko:-D:-D i do mnie niech pani zobaczy czy może być:-D:-D
tego ze sklepu nie ruszyła- faktycznie musiało być świeże:-D:-D
 
Ostatnia edycja:
reklama
Ewcia jaka ty groźna i bojowa kobitka jesteś ;-) :-) co dobrego z karkóweczki zrobisz? Mmmm mnięsko :-)


Bunia rozwalasz mnie, uśmiałam się znowu jak norka, chachacha ;-)

Cieszmy się, że nasi panowie stoją (dosłownie) na wysokości zadania, różnie z tym bywa ;-)
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry