reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
reklama
agnieszka to się umawiamy na wieczorne piffkowanie i plotkowanie to o której?? ja musze dziecko wykąpać ,nakarmić i uspać,wezme prysznic i moge siadać do kompa.
no a teraz....lece pobawić się z córeczką i posprzątac w sypialni
 
Witaj EWCIA:)
A cóż Cię tak zmogło spanie?:)
Ja to dziś chyba całą noc nawet nie usnę, bo jestem taka zła- miałam okropny dzień w pracy, że mam ochotę się zwolnić...
 
No dobra, ale tak w telegraficznym skrócie- nie znoszę ludzi, którzy pną się w pracy do góry po czyichś plecach, tupeciar i lizusów, które są gotowe podbierać komuś zajęcia, żeby się wykazać przed "górą", a niestety z takimi osobami pracuję. Nie chcę się kłócić,bo to napewno niczego nie zmieni, ale udawanie, że jest ok jest też nie za miłe...
Pocieszam się, że jak zacznie mi coś rosnąć w brzusiu to pójdę na L4 a potem będę miała dużo czasu, żeby znaleźć inną robotę...i się zwolnię- taki mam tajny plan, tylko dzidzia nie przychodzi:)
Dzięki za wysłuchanie:)
 
No dobra, ale tak w telegraficznym skrócie- nie znoszę ludzi, którzy pną się w pracy do góry po czyichś plecach, tupeciar i lizusów, które są gotowe podbierać komuś zajęcia, żeby się wykazać przed "górą", a niestety z takimi osobami pracuję. Nie chcę się kłócić,bo to napewno niczego nie zmieni, ale udawanie, że jest ok jest też nie za miłe...
Pocieszam się, że jak zacznie mi coś rosnąć w brzusiu to pójdę na L4 a potem będę miała dużo czasu, żeby znaleźć inną robotę...i się zwolnię- taki mam tajny plan, tylko dzidzia nie przychodzi:)
Dzięki za wysłuchanie:)

Kyra, taka rzeczywistość niestety...i na to nie ma rady, bo "z koniem się kopać" w pojedynkę ? Nic się nie zdziała. Najlepiej wykonywać swoje obowiązki i nie zważać na cała resztę...Ja też w pracy mam nie za wesoło - szef - tyran, pracownicy, albo włazi-dupy, albo paniusie, którym to się wydaje, że robota sama się zrobi, a dostaną premię...dlatego szukam cały czas czegoś innego, póki co bez efektów. Nie przejmuj się kochana tym tak bardzo. Najważniejsze, że sama ze sobą jesteś uczciwa i wykonujesz swoje obowiązki, a reszta niech robi co chce...:tak: Główka do góry!
 
Ewelinko- :**

Kyra- jakaś taka zmęczona byłam:baffled: dalej mi się chce spać:nerd:
współczuję atmosfery w pracy...
ja jak coś mi się nie podobało, to mówiłam co mi leży na watrobie:-D:-D
później było ok:-D:-D:-D nawet potrafiłam pożyczyć szefa matce w samą wigilię:-D:-D
 
Ewcia, ja stwierdziłam, że mówienie na głos w pracy co się myśli w danej kwestii to jak "grochem o ścianę", więc przestałam jęzor strzępić... ;-)
 
reklama
Ewelinko- z dziewczynami z którymi ja pracowałam, to było tak, że bały się prawdy:-D
na szczęście już nie muszę z takim durnymi krowami pracować:-p
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry