Cześć dziewczyny
Wczoraj już nie wchodziłam bo po pracy byłam wściekła i zajęłam się robotą. Okazało się że to co robiłam w środę w pracy gdzie musiałam zostać 2 godziny po godzinach, wczoraj musiałam wszystko usuwać. Ale nie z mojej winy, tylko z powodu czyjegoś "widzi mi się". Grrr...
W domu szalałam - próbowałam robić ciasto na rocznicę, ale talent ciastowy mojej mamy, niestety nie przeszedł na mnie. Zrobiłam tylko w kuchni ogromny bałagan, a ciasto wyszło mało zjadliwe. Dobrze że mama zaoferowała że zrobi nam tort :-)
Skończyłam prawie o 2 w nocy, a dziś powtórka z rozrywki.
Moi teście - na gościnę już się cieszą, ale nie przyjdzie im do głowy, że mąż mi się może przydać w przygotowaniach i musi jechać z nimi na działkę stawiać durne słupki od ogrodzenia
bibinka - ja też miałam podobną sytuację co ty z teściem i kotkami. tylko u mnie chodziło o psiaka, którego przez 2 miesiące jako szczeniaczka miałam w domu, a którego mój ojciec wywiózł na wieś do mojego wujka. był uwiązany na łańcuchu, wychudzony, wyglądał jak 7 nieszczęść i stał się agresywny. jak zaatakował syna mojego wujka, to "zawisł" na gałęzi :-(
z kolei u innego wujka - raz słyszałam jak się "załatwia" sprawę słabych fizycznie i najmniejszych z miotu maluteńkich prosiaczków. byłam wtedy mała i nie pozwolili mi wejść do obory, bo podobno - rzucali nimi o ścianę
bunia - napisałaś w którymś poście, że wyszywasz - zdradzisz co?
mama - ja też mam super dentystkę - długo jej szukałam. moja opowiedziała mi historię prawie całej swojej rodziny. a ja nie mogę jej nic odpowiadać bo najczęściej mam wtedy rozdziawioną paszczę ;-) a przed ślubem mieliśmy bezpłatne czyszczenie ząbków ;-)
Moja mama nie uznaje brzuchów w ciąży na wierzchu, w sensie opiętych bluzek nawet :-( mam wrażenie że wg niej kobieta powinna chodzić w worku na ziemniaki byle jak najmniej osób widziało, że kobieta jest w ciąży.
a ja mam na ten temat zupełnie inne zdanie i jeśli tylko bozia da mi dzieciaczka (i w miarę ładny brzuszek - taki okrągły, a nie "rozlany" na około talii), to będę pokazywać go całemu światu - niech się cieszy razem ze mną
