• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
malapralinka a ja właśnie mam na odwrót. Ja towarzyska nie jestem. Ludzie i bezpośredni z nimi kontakt mnie stresuje. Gadatliwa nie jestem - wręcz przeciwnie - potrafię się nie odezwać przez całe spotkanie, chyba że mnie ktoś na siłę zmusi. Najlepiej się czuję sam na sam z komputerem. Też nie wiem czy bym wytrzymała, ale chciałabym spróbować. I chyba jak zajdę w ciążę to spróbuję namówić szefową, że chciałabym pracować w domu (zdalny dostęp do komputera i takie tam). A że ja przeważnie zajmuję się wprowadzaniem danych do systemu to mam nadzieję, że się zgodzi. Tak samo - nie chciałabym iść na wychowawczy, ale pracować np na 1/2 albo 2/3 etatu w ramach wychowawczego (co umożliwia kodeks pracy).

Mary-beth nie tyle drastycznie, co organizm ma dostać sygnał "słuchaj przechodzę na dietę - pilnuj się!" :-D

Ewelina i dobrze dziadowi powiedziałaś. Może następnym razem zastanowi się zanim powie i zrobi coś równie głupiego. A ty się nie denerwuj - na idiotów czasem nie ma rady - niestety. Szkoda zdrowia.
 
Ostatnia edycja:
reklama
Kath, skoro masz mozliwosc to warto sprobowac;) Przeciez tym bardziej nic nie ryzykujesz:) W kazdym razie trzymam kciukasy &&&&&&&&&&&&&&&&&&& ;)

Ja domatorem jestem, to fakt, ale z ludzmi sie tez lubie spotykac, wiec jestem w raju jesli znajomi przyjezdzaja do nas:D

Dobra Kobietki uciekam cosik porobic, potem jeszcze wpadne bo uwaga....
Dzisiaij nareszcie wolne:D
Buziaki:*
 
Kath, rzadko mi się zdarza, by ktoś mnie tak z równowagi wyprowadził, od kilku dni mam takie ataki nerwów, czasem zupełnie bez powodu...na dodatek ta pogoda temu sprzyja...ni to lato, ni to jesień, taka sraka......
 
bunia ta pierwsza faza od 1 do 10 dni w zależności od tego ile masz do zgubienia - średnio na 3-5 kg przypada 1 dzień.

a można ze 20 dni? bo ja to w stanie raczej krytycznym jestem.

bunia, spróbuj teraz przemywać te oczka zwykłą herbatą, czasem sam rumianek powoduje reakcję alergiczną i efekt jest odwrotny. Przetestowałam to na moim Fifim.

no właśnie przetestowałam i rumianek jak najbardziej działa jednemu tylko robiłam z normalniej herbatki, albo po prostu z wody przegotowanej letniej, żeby niuniek zimno nie miał.

mary-beth ja też mam 2 łazienki koło siebie (w sumie to łazienkę i osobno ubikację). w łazience nie ma kibelka, ale ma być, więc wc będzie tylko dla gości a my będziemy mieli całą łazienkę. może poprzedni właściciele mieli też taki zamysł, że jedna dla nich, druga dla gości?

ewelinkaaaaaaaaaaaaaa toż teraz chłop ma pewnie traumę i uciekł do psychiatry, albo po drodze sam się zapiął w kaftan (jak to tak opisujesz, to jakbym widziała siebie- też kiedyś myślałam że faceta zabiję, bo mi drogę zajechał, ale miałam taką furię, że nie umiałam się wypiąć z pasów. to był okropny widok- w dodatku miałam rozpuszczone włosy, więc dopiero jak wiedźma). należało mu się- facetów kierowców trzeba skopać, bo oni myślą, że jak baba za kierownicą, to nie umie jeździć, można grać na nosie, a prawko za ładne nogi dostała. niedoczekanie ze mnie taki kierowca, że każdy wyścig wygrywam na wałach (bo u nas są takie organizowane- koło domu teściów na wale). oczywiście nie swoim autem, w kasku i tak naprawdę nikt nie wie, że to ja taka sobie tajemnica- normalnie jak w filmie... ale ćśśśśśśśśśśśś- wy nic nie wiecie, bo jakby pozostali kierowcy się dowiedzieli, że to ja to bym życia nie miała. o policji nie wspomnę (nie raz trzeba było uciekać...) oj, oj- do czego ja się tu przyznaję takie ze mnie ziółko...
 
cześc dziewczyny.chciałabym się do Was przyłączyć.jestem tu nowa więc napiszę coś o sobie. mam 26 lat,mój m 30.przez 2 lata bezskutecznie staraliśmy się o maleństwo.w międzyczasie przeszłam hsg,m badanie nasienia.w końcu pojechaliśmy do kliniki leczenia bezpłodności.tam dostałam szereg badan do wykonania,zapłaciłam ponad 1000 zł ale było warto bo wykryto u mnie niedoczynność tarczycy.od stycznia biorę leki a od 4 miesięcy sie znów staramy,z mizernym skutkiem jak na razie.w ciągu tych 4 miesięcy 2 razy byłam u lekarza żeby zobaczyć czy wszystko zaczęło dobrze funkcjonować. no i mam mnogie owulacje,z czego się bardzo cieszę,nie ukrywam.w tym miesiącu właśnie aż spanikowałam bo miałam w połowie cyklu dużo krwi i dlatego poszłam do lekarza na badanie a wyszło co wyszło,a ja myślałam ze coś na wczasach załapałam :) dziś znów @ mnie nawiedziła i powiedziałam sobie że nie chcę jej więcej w tym roku widzieć ;)
 
reklama
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry