S
Sol
Gość
Dzień dobry, ja tak tylko na chwilę bo nie mam siły na nic :-( Wczoraj kolega nas wystawił z tym weselem i nie jedziemy na nie ostatecznie. A mało tego jeszcze miałam z koleżanką wypadek - hamulec nie zadziałał i wbiłyśmy się w inne auto - na szczęście straty niewielkie i nikomu nic się nie stało. Ale mandat na 100zł dostałam :-( A nie chciałam kumplowi robić problemów z badaniami technicznymi to przyjęłam ten durny mandat chociaż nie była moja wina :-( Tak więc jestem stówę w plecy a na dodatek nażarłam się tyle nerwów że masakra. Bo jak policja była bardzo sympatyczna (kobitka się zapytała czy karetki nie wezwać bo w ciąży to lepiej sprawdzić czy nic mi nie jest) tak szczyl z drogówki pożal się boże jaki dupek
pomijam fakt ze kazali na siebie czekać półtorej godziny
A żeby było zabawniej to dzisiaj rano poszłam wypłacić kasę z karty i nie mogłam bo mi kartę wcięło za rzekomo zły pin
Noż kuźwa znam swój pin do karty. Tak więc ja dzisiaj już nigdzie nie wychodzę bo mam dość nerwów :-(
pomijam fakt ze kazali na siebie czekać półtorej godziny
A żeby było zabawniej to dzisiaj rano poszłam wypłacić kasę z karty i nie mogłam bo mi kartę wcięło za rzekomo zły pin
Noż kuźwa znam swój pin do karty. Tak więc ja dzisiaj już nigdzie nie wychodzę bo mam dość nerwów :-(
No i łeb mnie boli od nadmiaru wrażeń :/
A ten co nas wystawił jest w wieku M i dał się rodzicom zbałamucić że tak ma zrobić - jakby własnego rozumu nie miał i nie umiał samodzielnie myśleć - ehh szkoda gadać
Ale jak to się mówi - "do wesela się zagoi" :-)
