reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
no okropnie.. ;/ brud i ogromne pajaki, nie wspominajac o myszach, ktore sa w co drugim domu, dlatego prawie kazdy ma tu koty ;p
na szczescie u mnie nie ma myszy xd

Idę do miasta po jakieś małe zakupy, potem zrobię obiadek, planuję żurek z jajeczkiem i pizza :)
Jak mój Skarbek przyjdzie z pracy, głodny będzie :D

Jeszcze z 3 dni i przyjdzie @, a potem kolejne próby, kupię dziś k. foliowy, no i zacznę brać, nie zaszkodzi a może pomóc.
Miłego Popołudnia ;)
 
Ostatnia edycja:
reklama
Cześć kobitki

wiecie mąż ma do mnie żal, że nie pozwoliłam mu iść na kawalerski kuzyna. Jak się go zapytałam wczoraj czy ja bym mogła iść na panieński stanowczo powiedział nie a jak mnie zapytał to mu powiedziałam, że wcześniej sam sobie odpowiedział. No i teraz wszyscy stwierdzą jaka to ze mnie suka ....

postanowiłam się wtrącić bo mój mąż idzie dziś też na kawalerski :-D- mojego brata - i nie widzę w tym nic złego. On też by mnie puścił bo już byłam nie raz.
Szczerze nie rozumiem takich układów :no:- dlaczego miałby nie iść albo ja miałabym nie iść - nie ufacie sobie ?? Na to niestety wygląda :szok::-(
Jedyne co rozumiem to równowagę albo chodzicie oboje albo żadne :cool2: więc jeśli najpierw go zapytałaś i powiedział nie to rozumiem twoją decyzję i popieram jeśli na odwrót już nie bardzo :no::sorry::cool2:

a tak w ogóle to co słychać :-)

Sol co za skurcze ??:-(

Maggy cudne dzieciątko :tak::tak::tak:

Mamus jak sie czujesz skarbie dziś ??


jaewa mówisz, że brzuszek rośnie - to super niedługo czekamy na foteczkę kiedy masz wizytę u lekarza ??
 
Ostatnia edycja:
Witajcie. :*

Mama - ogromnie mi przykro, że tak się stało... :( Mocne uściski... :*

Monia - mimo "gadania" lekarki: kciuki zaciśnięte!

Misia
- przykro mi, że nie przedłużyli Ci umowy... Ale skoro Twój Mąż Cię zapewnia, że sobie poradzicie, to na pewno sobie poradzicie. :*

Sol
- no to naprawdę kiepski dzień... :( Oby wieczór był lepszy!

Blusia
- mam nadzieję, że z Twoim Małym już lepiej...

Maggy
- śliczne zdjęcie z USG, cieszę się, że wszystko w porządku z Maleństwem. :D

Majqa
- mój Mąż po naszym ślubie był 3 razy na wieczorze kawalerskim swoich przyjaciół, a ja dwa razy na wieczorze panieńskim swoich przyjaciółek, i żyjemy. ;) On wracał troszkę podpity, ale zadowolony, że miał okazję się spotkać z kolegami. :) A ja Mu ufam, On mnie... Przecież wieczór kawalerski to niekoniecznie "wypad na panienki" i "dziewczyna w torcie"... ;)


...a ja już się nie mogę USG doczekać... Od 2 dni troszkę mnie pobolewa na wysokości wzgórka łonowego i w pachwinie... Pocieszam się, że to pewnie rozpychająca się macica, która pewnie powoli zaczyna się przemieszczać ku górze... Ale wczoraj teściowa mnie postraszyła, że ona poroniła w 13 tygodniu... I teraz do początku 14 tygodnia będę już w ogóle żyła jak na szpilkach. :( Mam nadzieję, że te pobolewania to nic groźnego... co sądzicie...?
 
Ostatnia edycja:
Sol, odpoczywaj mamuśko, mam nadzieję, że skurcze ustąpią :) Udanej imprezki :)
A mój łobuz tak ma niestety, że chodzić nie potrafi tylko biega (ale ponoć to bieganie odziedziczył po mamusi;) )

Krakowianka, nie słuchaj teściowej, w ogóle niepotrzebnie Cię straszy i denerwuje. A takie ciągnięcie to rozciągająca się macica. Mnie też ciągnęło w pachwinach :)

Misia, oby samopoczucie się poprawiło :)

Pranie wstawione, teraz idę do garów ;)
 
Dzięki Blusia, trochę mnie uspokoiłaś. :*

Ja próbowałam trochę kuchnię ogarnąć, ale jest... nie do ogarnięcia. ;) Za to upiekłam placek ze śliwkami. :D Także kolacja na słodko.
 
Cześć.
Przepraszam że nie poodpisuję... Chciałam si tylko troche poskarżyć.
Właśnei dostałąm @:-(
Wszystko mnie boli i strasznie mi źle... Już więcej nie mogę brać clo i nie wiem co dalej... Nie mam już siły...
A do tego mieliśmy jechać do szwagra na imprezę a ja poprostu nie mam siły być z ludźmi... z tą siostrą jakoś się dogadałam ale właśnie zadzwoniłą mama z awanturą że tak sie nie robi że na godzinę przed się mówi że się nie jedzie itp.... I pozostałe siostry też...
A ja siedzę i ryczę i jeszcze pokłóciłam się z mężem (bo chciałam dla świętego spokoju pojechać na 2 godzinki ale po tym co mama na gadała on powiedział że nie jedzie)
I wogóle wszystko jest do dupy....
 
sorbek - wczoraj miałam bardzo silne i już w nocy myślałam że M obudzę do szpitala ale jakoś przeszły i zostały te co zwykle tylko że mocno odczuwalne i znowu mi się macica stawia :-( Wszystko z nerwów niestety :-(

krakowianka - wiesz - są i takie co w 38 straciły maleństwa ale to nie znaczy że tobie ma się to przydarzyć :tak: Uspokój się i dowiedz że takie bóle są normalne a w drugim trymestrze możesz nawet odczuwać skurcze Bracka-Hicksa czy jak tam się to pisze :-p To skurcze uczące macicę i szkolące do porodu :tak: Albo wkurzające :-p


Na imieninach było fajnie :tak: Szwagierka zadowolona że przyszliśmy :-) A kolega co mieliśmy być na weselu się na nas obraził że nie przyjechaliśmy (bo ilość miejsc była opłacona) chociaż napisaliśmy mu co zaszło. Pewnie jakbym w szpitalu wylądowała też by się obraził więc mam go gdzieś :dry: Ehh... prawdziwych przyjaciół jednak poznaje się w biedzie :tak:

Idę spać bo usypiam na stojąco :-)
Dobranoc wszystkim :-)
 
Hej hej ;)
jestem po mojej dłuzszej nieobecności, dzisiaj wpadłam na pomysł, że zmienię image ;p
czarne, pocieniowane włosy z grzywką, myślę, że będzie fajnie ;)
cos takiego..
imgres
imgres
http://www.google.pl/imgres?imgurl=...=1t:429,r:9,s:52&tx=71&ty=88&biw=1280&bih=608
co tam u Was słychac?
 
Ostatnia edycja:
reklama
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry