reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
reklama
ewcia ehh...:crazy: My juz nie pozyczamy, kiedys wujek potrzebowal sporej kasy (10 000zł) na operacje plastyczną, umowa była że odda do 3 miesięcy. Minął rok i po kasie ani widu ani slychu :angry:
 
No właśnie, to już BYŁA przyjaciółka... ale wogóle z patologicznym podejściem do życia... :dry: dowiedziałam się niedawno, że pracowała jako pani do towarzystwa....
 
Też mnie zabolało... Ale niestety nie była w porządku nigdy wobec mnie, teraz juz to wiem, wtedy byłam ślepa na jej wyskoki i kłamstwa... stara historia, ale na szczęście to nie mój problem.
 
Dokładnie, skoro chce aby jej życie było jednym wielkim kłamstwem niech tak będzie. Ty juz wyszlas z tej przjaźni na szczęście dla ciebie, bo skoro w rejestr dłuznikow wpadlas niemal przez nią to strach pomyslec co by jeszcze wymyslila ...
 
Oj, nawymyślała... Powywracała parę razy kota ogonem... Ale powtarzam, teraz to JEJ problem, nie mój...

Tylko szkoda, że nie mam nikogo bliskiego obok, komu mogłabym się szczerze zwierzyć z planowania dzidziusia, ze starań, z problemów i smutków... Brak mi bliskiej duszyczki obok, takiej, z którą można napić się kawy w jesienny deszczowy wieczór... :dry: No ale lepiej mieć ZWYKŁYCH ZNAJOMYCH niż FAŁSZYWYCH PRZYJACIÓŁ...

No i mam Was na BB, oczywiście :laugh2:
 
reklama
Ja na szczęście mam 1 przyjaciółkę taką "od serca", ale ostatnio źle coś sie z nią dzieje, tzn. zaczęła palic, upijać się często itp. I jestem bezradna. Powinnam zachować się jak przyjaciółka, ale zupełnie nie wiem jak:-(
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry