Wisieńka
Fanka BB :)
Hej dziewczyny. Znowu byłam na porytym spotkaniu i znowu wrociłam podminowana. Nie wiem jak długo jeszcze wytrzymam.
Moje plamienia ustały. Oczywiście u mnie wszystko musi sie przeciągać i jak wy macie po 2 cykle i 2 szansy ja mam 1. Doopa. Miałam nadzieję, ze @ przyjdzie i będę mogła przed WŚ zrobić badania. A tu znów kolomyjka.
Dziekuje wam za wsparcie, jesteście kochane i az mi głupio , ze tak mało pisze ale co zrobic wy tworzycie jak ja w pracy. Fajnie dziś się tu zrobiło,ruch jak kiedys i widze nowe dziewczyny i powrót , ze tak powiem starych. Mam nadzieję, ze dostanę kiedyś urlop i będe mogła z wami popisac rano.
Teraz zjadłam jakies szybkie żarcir i gotuje zupkę na jutro. Rozmrażam tez mięsko.Mam nadzieję, ze nie poznikałyście jeszcze...
Moje plamienia ustały. Oczywiście u mnie wszystko musi sie przeciągać i jak wy macie po 2 cykle i 2 szansy ja mam 1. Doopa. Miałam nadzieję, ze @ przyjdzie i będę mogła przed WŚ zrobić badania. A tu znów kolomyjka.
Dziekuje wam za wsparcie, jesteście kochane i az mi głupio , ze tak mało pisze ale co zrobic wy tworzycie jak ja w pracy. Fajnie dziś się tu zrobiło,ruch jak kiedys i widze nowe dziewczyny i powrót , ze tak powiem starych. Mam nadzieję, ze dostanę kiedyś urlop i będe mogła z wami popisac rano.
Teraz zjadłam jakies szybkie żarcir i gotuje zupkę na jutro. Rozmrażam tez mięsko.Mam nadzieję, ze nie poznikałyście jeszcze...
Mam nadzieję ze szybko minie. Ja staram się odpędzić to dziadostwo co mnie łapie ale chyba polegnę - czuję w kościach
A Karoli już tłumaczymy ze Emilka jak się urodzi to będzie potrzebowała dużo opieki bo będzie maleńka i nie będzie umiała się bawić itp itd - chcemy uniknąć akcji jaka mieliśmy z moją siostrzenicą - jak pierwszy raz się zobaczyły to Karola miała już prawie miesiąc bo Laura miała ospę więc trzeba było odczekać i odizolować tą stronę rodziny na okres karencji
No i Laura podchodząc do Karoli miała rączki z tyłu i mówi "ale ona mała" - zajrzałam a ona za pleckami miała karty do Piotrusia bo myślała że sobie z siostrą pogra
Na swoje usprawiedliwienie mogę powiedziec, ze pracuję od 7 do 15 potem w pon i środy fitness (18.00). Jeżeli nie jestem ani w pracy ani na fitnesie to albo Patryk coś chce albo rodzina się znowu przywali, ze coś tam źle zrobilismy, bo np nie zostaliśmy dłużej w Szczecinie (pogrzeb babci) albo coś. I nawet jak mam czas to nie mam siły juz pisać. Więc mam nadzieje, ze mi wybaczycie. Teraz może będzie troche luźniej, bo nam zatrudnili więcej osób, wiec sprawniej robota będzie szła. Wiadomo- więcej rąk do pomocy. Patryczek już wyleczony, cały i zdrowy