• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
jsorbek wiadomo kazdy ma swoje zdanie... dla mnie np zabranie dzieci na wakacje czy do kina tez jest wazne....niechcialabym tylko zeby moje drugie dziecko bylo zmuszone cale zycie donaszac ubrania po starszej siostrze....
kurde 35 lat mowisz... :-) jak bede miala tyle lat to bede juz miala odchowane dzieci... mam nadzieje ze dzieci a nie dziecko:-)
 
reklama
:-p No ja przed 25 będę miała dwójkę w domu :-D
U nas jest ciężko z kasą i Emila ma wszystko po starszym rodzeństwie nie tylko po Karoli ale mi to chwilowo nie przeszkadza póki dzieci małe bo te wszystkie ciuszki i tak wyglądają jak nowe :-p A później ja pójdę do pracy to mam nadzieję się jakoś unormuje :tak: My nie jeździmy na wakacje - nie stać nas na takie luksusy, ale to cena za to że chcemy wykończyć w miarę szybko mieszkanie do stanu jaki byśmy chcieli. Po za tym w te wakacje i tak bym nie skorzystała bo w ciąży a marnie się w wakacje czułam, w przyszłe M się boi jechać z takim maleństwem więc może za dwa lata pojedziemy chociażby na Słowację albo w Pieniny. A M się ze mnie śmieje, ze jakoś ..jakoś damy radę - postawił sobie za punkt honoru że niczego nam nie będzie brakować i póki co nie brakuje. Może nie żyjemy w luksusach ale przyzwoicie, czasami nam rodzice z obu stron pomagają ale honor mamy już od dawna w kieszeni :-p Nie mam kurtki teraz na zimę i mama się uparła że mi kupi - a teściowa że kupi M kurtkę na zimę chociaż ma :sorry: M wybrał opcję nr 2 bo ja mam 3 kurtki zimowe (tylko teraz się w nie nie mieszczę) a on jedną a on mi na te dwa miechy da swoją bo mam w niej jeszcze luz :-p A że to narciarska to nie widać bardzo czy męska czy damska :-p No mówi się trudno, ale oboje chcieliśmy dwójkę mieć z małą różnicą wieku i mam nadzieję że podołam, chociaż jak patrzę od kilku dni na moją córę jak mi pomaga to przestaję wątpić :tak: Taka mała pomocnica się z niej zrobiła, bardzo dojrzała i widzę że sprawia jej to frajdę :-) A jak finansowo będzie... pożyjemy zobaczymy :sorry: Z głodu nie dadzą nam umrzeć :-D Dzieci mam póki co w co ubrać a i tak Karola dostaje sporo ciuszków od babć więc nie ma tragedii :tak:
Żeby tylko zleceń było trochę więcej to i ja bym podreperowała domowy budżet a tak licho :-(
 
Pozwolicie że do Was dołaczę?:)

Uważam ze nie ma co przesadnie gonić za karierą , ale jak jest brak pieniędzy to jest męczarnia, znam parę przykładów ,gdzie rodzice się zastanawiają czy kupić dziecku lizak czy chleb na śniadanie.

WIOLKA1509 - doczytałam że wróciłaś do Polski? Długo przebywałaś za granicą?

Sol - prowadzisz własny biznes? Chciałam się zapytać przedsiębiorcze mamusie jak sobie radzicie z firmą i z ciążą/dzieckiem?
 
Ostatnia edycja:
Sol - pewnie że czasem robi sie cos kosztem wakacji ;-) - mnie bardziej chodzi o to że niektórzy a znam takich wcale nie jeżdzą - co do ciuszków tez się wymieniemy i zostawiam Pati ciuszki po Majci tak samo foteliki - ale wiesz o o mi chodzi ;-):tak: żeby to nie było z przesadą
Wiolka - własnie napisała dobrze - zgadzam się nie chce zeby Pati donaszała wszystko ale to co fajniejsze zostawiam ;-)

Bardziej chodziło mi o skrajne przypadki kiedy tych ludzi kompletnie nie stać na drugie a mówią jakos to będzie - tego nie rozumiem za bardzo - przeciez lepiej postarac sie o poprawe sytuacji materialnej i wtedy starac o dzidzię zawsze to łatwiej przed niz po ;-):-D

Generalnie najlepiej nie oceniać nikogo - tylko swoją sytuacje sobie przemyśleć i działać jak serce i rozum dyktuje :))
 
anastazja - nie mam własnego biznesu :-D Jestem Freelancerem :-D Informatykiem który wykonuje projekty na zamówienie :-D Razem z mężem jesteśmy informatykami i oboje dorabiamy sobie tworząc grafiki komputerowe pod zamówienie, strony internetowe itp. Tłumaczenia też czasami wchodzą w grę - zależy czego i pisanie tekstów. Ogólnie jak jest robota to i dorobek ładny ale jak jest przestój to lipa :-( I jak mój mąż ma to jedno zlecenie na miesiąc jest supcio - a u mnie jedno zlecenie wlecze się już enty miesiąc bo zamawiające nie umieją dojść do porozumienia między sobą w sprawie szaty graficznej :dry: A drugie kij wie czy będzie bo chwilowo niezdecydowany :dry: :-( A zawsze to jakaś kasa wpadnie to budżetu i łatwiej :sorry:

sorbuś i widzisz - ja twierdzę ze nas nie stać na drugie, M twierdzi odwrotnie :-( Ale to on zarabia i przekonał mnie że jest ok. Tylko że ja widzę jak jest bo to ja siedzę w domu i martwię się żeby do dziesiątego starczyło :-(



Przepraszam ale znikam bo doła zaczynam łapać o finanse :-(
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Rozchmurz się !!!! Będzie dobrze zobaczysz.
Ja przyjechałam do Polski 8 lat temu , miałam tylko 800zł/mies. i żadnej rodziny, skoro dałam rady dotrwać do dnia dzisiejszego to Ty z Twoją dzielną rodzinką i umiejętnościami poradzisz sobie jeszcze lepiej :)
 
no to i ja wpadłam.

Wiola, witaj !!!!!!!!!!!!!!!! super, że jesteś. A już myślałam, że zaciążyłaś ! no nic przekonuj powolutku swojego męża a pewnie się zgodzi.

przesyłam staraczkom ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~chłopięce oczywiście !
 
wrocilam do was... bylysmy z Iwusia na spacerze, pobawilysmy sie z pieskami i wracamy. chyba musze zainwestowac w czapke bo uszy myslalam ze mi odpadna.
sol kochana niechcialam zebys sie dolowala.co do tych ubranek to chodzilo mi o to ze czasem tak jest ze dziecko caly czas musi wszystko nosic po starszym wodzenstwie a to buty, a to kurtki a to plecak ... chcialabym w przyszlosci moc sobie pozwolic na to zeby moje drugie dziecko tak jak Iwonka dostawala nowe rzeczy a nie tylko same uzywane. ale znowu nie popadam w skrajnosc i to normalne ze zostawiam wozek po Iwusi i fajniejsze ubranka .
anastazja1m mieszkalam za granica 3 lata , wiec ciezko bylo wrocic
zapmarta witaj i dziekuje za fluidki
 
Wiola witaj jeszcze sie nie znamy. Twoja Iwusia to śliczna dziewczynka. Musisz namówić męża na drugie takie ładne wam wychodzą ;)

Mój mąż też ma wątpiliwości co do dzidzi, bo a to sytuacja materialna ato może jeszcze za wcześnie ;(
Dlatego nie zdecydowałam się jeszcze na terapie hormonalną, a juz wiem ze będzie potrzebna. Na razie licze na cud ;)
 
reklama
wiola - spoko - u mnie po prostu hormony biją :-( Karola ma mało własnych - kupionych rzeczy bo wszystko ma po starszakach a Emilce nic nie kupiłam nowego bo mam multum ciuszków których pewnie z połowy nie założy bo nie zdąży :sorry: A po niej wydaję już wszystkie ciuszki dalej bo nie planujemy kolejnych dzieci bo raz że nie mamy warunków a dwa kasy. Sama sobie wyrzucam że Karoli nic nie kupuję tylko dostaje ciuchy od mojej mamy czy teściowej - mnie zwyczajnie nie stać na ciucha którego ona założy przez pół roku bo wyrośnie. Okazjonalnie jej coś kupuję nowego jak widzę ze naprawdę potrzebuje. Teraz widzę że potrzebuje spodni na zimę to już moja mama ma jej kupić bo takie z podszewką zimową na 116 cm - 80 zł :szok: Głupio mi tak być na łasce rodziny ale każdy jakoś zaczynał. Jakby nie to że spłacamy teraz 3 kredyty to było by lepiej. Kole maja zostanie nam już tylko jeden - mieszkaniowy ale togo się zbyt szybko nie pozbędziemy (jeszcze 27 lat) :sorry:
sorbuś - my odkąd się poznaliśmy z M nie byliśmy na wakacjach :-( W pierwszym roku M miał za mały staż w pracy i mu w wakacje nie dali urlopu, potem ja dostałam pracę i ja nie miałam jak, potem ciąża, ślub, kupno mieszkania i tak od 5 lat nie byłam nigdzie na wczasach. Ale mi nie żal - mam własne kąty bez teściów, zdrową córcię, drugą w drodze :tak: A jak dziewczyny podrosną tak żeby mogły obie same łazić to sobie zaczniemy odbijać :tak:


Idę bo smęcę :-(
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry