• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
Hej Dziewczynki, chcę Wam życzyć miłej soboty. Zaraz biorę się za obiadek i sprzątanie a później jedziemy kupić jakiś podarunek dla synka koleżanki.
Jeśli mogę coś dodać w sprawie dziadków... Moi dziadkowie, tzn. rodzice męża dawali nam pieniadze żeby nas przekupić zebyśmy im coś zawsze powiedzieli co w domi itp. a potem potrafili się nie odzywać latami. Moja babcia, która już nie żyje, miała skromną emeryturę ale zawsze mogliśmy do niej przyjść na obiad czy ciastko, i zawsze pamiętała o urodzinach i świętach. O tamtych już , mimo że jeszcze żyją ja już zapomniałam bo narobili strasznego dziadostwa. Opowiadają pierdoły, wkładają w cudze usta swoje słowa i niestety tak skłócili mnie z ojcem. A tą babcię kochaną ( mamę mamy ) mam zawsze w sercu.
Moja mama też zawsze pyta o Natalkę, pieniedzy nam nie daje bo sama nie ma dużo, ale często goni po ciuchach i zawsze coś fajnego małej kupi. Albo jakiegoś bananka albo czekoladkę. I jak jeszcze gadałam z ojcem to zawsze mogłam tam z małą przyjechać, bez zapowiedzi. Mieszkamy z teściem, i nawet nie oczekujemy od niego pieniędzy bo wiemy że ma niską rentę i jeszcze dorabia, ale też mu ciężko. Jednak najważniejsze jest to, że zawsze jak potrzebujemy to zostanie z Natalką, albo ostatnio woził ja do żłobka.
Sol ciesz się, że rodzina Ci pomaga, W koncu pójdziesz do pracy i zaczniesz zarabiać pieniążki.
Josephine ja Cię rozumiem. Tyle, że w takiej sytuacji jak Ty mówisz to była moja mama.

A u mnie dalej @ brak. Poczekam jeszcze trochę i wtedy powtórzę test.

Lil trzymam &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&& żeby to jednak była fasolka:-)

Mama co u Ciebie kochana?

Wiolka witaj, nie znamy się więc miło mi Cię poznać:-D Ja też byłam w Irlandii 9 m-cy. Życie jest tam całkiem inne, ale ja tak tęskiłam za znajomymi i za rodziną, że jednak wróciliśmy. Choć było ciężko w Polsce na początku, bo niestety ciężko jest z pracą. Teraz już minęly 2 lata jak jesteśmy w Polsce i jest ok, bo mam pracę.

Sol ja Cię doskonale rozumiem jeśli chodzi o kasę. mamy kredyty w pięciu bankach, i też prawie całe nasze wypłaty idą na spłaty,ale najważniejsze że jeszcze mamy za co jeść. Będzie dobrze, tak myślę każdego dnia, i dobrze że Twój mąż też tak uważa.
A banki to są nieludzkie, potrafią dzwonić kilka razy dziennie.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama
sol bo dostaniesz po uszach. o jakim spaniu ty mowisz ?prosze sie usmiechnac... masz kochajacego meza, corunie , druga w drodze , rodzine ktora zrobi dla was wszystko... i to jest najwazniejsze... to ze sie kochacie.... a kasa?... zawsze jakos to bedzie.
ja jak pomysle o swietach i o prezentach to az mnie ciarki przechodza.... tez napewno pujdzie w debet na koncie.
lil rowniez mam nadzieje ze to fasolka a nie @ . trzymam kciuki&&&&&&
przczolka witaj. ja wiem ze sie przyzwyczaje do polski... poprostu latwiej jest sie przestawic z gorszego na lepsze a odwrotnie to juz nie zawsze...
 
Witam i ja:-)
Przesyłam Wam kochane porcyjke ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~:-D~
KRZYSIENKO - ja tez tak miałam z testem - jak zrobiłam na drugi dzien tez wyszla bledsza i tez sie zmartwiłam, a tu juz 13 tydzien kochana - nie martw sie i mów co tam u Ciebie???? No i zakaz odstwiania Lutki:wściekła/y:
 
Wiolka masz rację, łatwiej z gorszego na lepsze.

Sol bo teraz ja przyjadę i dostaniesz w p.pe. Najważniejsze że masz rodzinę. A kasa sie znajdzie. Tak trzeba myśleć, żeby nie zwariować.
 
Dzięki Pszczółka i Wiolka! Pszczółka a jak u Ciebie sytuacja???

Sol ściskam kochana....Trzymam kciuki, żeby dobrze było - a będzie dobrze na pewno!!!!!!

Monisia
to już 13 tydzień!!!!!!! WOW!!!!!!!! Ależ czas leci!
 
Cześć Kobietki!

Widzę, że się wywiązał ciekawy temat... I zgadzam się z opinią, że wiele zależy od charakteru człowieka...

Ja jestem najstarsza z 3 rodzeństwa, jeszcze w PL mieliśmy nieciekawą sytuację, praktycznie do 18 roku życia spałam w łóżku z bratem i siostrą... Materialnie - porażka, a tutaj 3 dzieci... :dry: Ale pomagaly nam bardzo obie babcie, chociaż tez niemajętne.. Zawsze jedna zrobiła sweterki i czapki na drutach, druga zabrała na wakacje do rodziny na wieś ze sobą... Najlepiej wspominam właśnie te wakacje, pomoc sąsiadowi ciotki przy obejściu, przejażdżkę mojej 4 letniej wówczas siostry na ogromnej świni, z którą się "zaprzyjaźniła" ;-) Fantastyczne wspomnienia, mimo, że nie było kasy, było dużo miłości i zaangażowania... A że buty, kurtki, ciuchy miałam po "dzieciach znajomej znajomej"?... Sprawa drugorzędna, po latach nie to utknęło mi w pamięci, tylko wspólne święta na 20 osób, bieganie po sadzie i zbieranie jabłek, kąpiele w rzece, spanie w namiocie... To były wakacje! A swetry i czapki babcia robi mi do dzisiaj... ;-)

Teraz z kolei widzę, jak wygląda sytuacja u G. w rodzinie. Tez jest miłość, ale w kolei widzę, że innego typu, jest taka... zachowawcza, dozowana... Po roku mieszkania tutaj widzę też, że teściowie już nam nie "kibicują", bardziej zaangażowani są w życie własnej córki, niż syna. A córce układa się bardzo dobrze, ma bogatego narzeczonego, kupili sobie mieszkanie i samochod z salonu, kończy właśnie magisterkę... My takie "niewykształciuchy", tutaj nie mieliśmy nic totalnie, zaczynaliśmy od zera... Dzisiaj może nie mamy dalej swojego domu, ale wynajmujemy mieszkanie, musieliśmy je urządzić "od A do Z" co zajęło nam 3 miesiące i uważam to za sukces. G. po niecałym roku od przyjazdu dostał pracę na czas nieokreślony, z czym ludzie mają problem po kilka lat... Teść strasznie faworyzuje córkę, a o G. często zapomina... Boli mnie to, bo widzę, że narzeczonemu jest przykro, ale co mogę zrobić? CIESZĘ SIĘ NIEZMIERNIE, że dla mojej rodziny G. jest bardzo ważną osobą, że moi rodzice TRAKTUJĄ GO JAK SYNA! Że tutaj czuje się jak w domu, ma kochających ludzi naokoło. Teraz jestem na etapie przyjmowania do wiadomości, że cała Jego rodzina obwinia mnie o to, że nie przyjedzie na święta do Polski... Już mi to dają odczuć :dry:
 
Lil wczoraj był termin @ i na razie dalej nic. Ale dwa cykle temu też miałam dzień później więc czekam. Tylko dziwne jest to, że mnie dziś wogóle brzuch nie boli :crazy: już nie wiem comyśleć bo wczoraj test 10 pokazał cień cienia kreseczki choć mąż nic nie widział i już nie wiem. A moze tak psychicznie się zablokowałam i dlatego nie ma @?
 
wiola - a siedzę sobie i popłakuję, M już mi opierdziel puścił a Karola przyszła zapytać czy już nie płaczę :-( I stwierdziła "mamo, nie płacz, kocham cię mamo" no to się znowu rozryczałam :-D My na te święta kupujemy tylko dzieciakom prezenty bo raz - u szwagierki i teściów taka tradycja a dwa że nas nie stać na prezenty dla wszystkich bo bym musiała chyba bank obrabować :-D I tak mamy łącznie 6 dzieciaków do obdarowania - bo Karola od nas dostaje symboliczny prezent :-( lampkę żółwika z projektorem konstelacji na sufit - na allegro upatrzyłam za 30 zł + 14 przesyłka a w sklepie internetowym w polsce za 170 zł + przesyłka - tyle że moje zamiast kilku dni będzie szło ok 30 dni bo z Hong-Kongu :-p Ale zdąży na gwiazdkę :tak: Mam już kupiony prezent dla mojej siostrzenicy i siostrzeńca M. Została moja siostra, siostrzenica M i tak symbolicznie - synek chrzestnego Karoli i synek moich chrzestnych ale to jakieś drobiazgi do 30 zł :-p

serg - a takich teściów to ja bym w dupę kopnęła i miała ich w nosie :-p Wiesz - mi było na początku naszego narzeczeństwa ciężko jak moja matka nie pamiętała imienia M i daty naszego ślubu :dry: Ale jak się urodziła Karola wszystko się zmieniło - w tym moja matka którą odzyskałam po 22 latach :sorry: Jedyne co mnie teraz boli to to że moja matka po rozwodzie (już 9 lat mija) dalej źle mówi o moim ojcu i to w obecności Karoli - a ona kocha dziadka. Ale z tym zrobię w końcu porządek i jak mi nerwy puszczą to jej powie co o tym myślę :dry: Bo mój ojciec siedzi w tym temacie cicho.


Mam problem - pomóżcie - co można kupić 11-letniej pannie ? Z niej jest taka cicha woda, najchętniej to by się ze ścianą zlała, nie lubi gadżetów z postaciami filmowymi ani bajkowymi, lubi się uczyć ale bez przesady (jak każde dziecko), biżuterii ma sporo ale nie nosi i ogólnie taka cicha woda :sorry: Brakuje mi już pomysłów bo to taki durny wiek że już nie kupi się zabawek ale nic jeszcze takiego bardziej dorosłego, z ciuchami się ciężko w gust wstrzelić i bądź człowieku mądry :-p
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Sol to może jakąs książkę jak się lubi uczyć? Albo matę do tańczenia?? tylko nie wiem ile to kosztuje. Albo puzzle? Albo pamiętnik? Może jaką kosmetyczkę i perfumkę i błyszczyk? Dezodorant? Jakąs grę zręcznościową albo edukacujną? Może jakąś książkę o dorastaniu? Nie wiem czy pomogłam ale spróbowałam :-)

Uciekam robic obiad. papa :-D
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama
Mam problem - pomóżcie - co można kupić 11-letniej pannie ? Z niej jest taka cicha woda, najchętniej to by się ze ścianą zlała, nie lubi gadżetów z postaciami filmowymi ani bajkowymi, lubi się uczyć ale bez przesady (jak każde dziecko), biżuterii ma sporo ale nie nosi i ogólnie taka cicha woda :sorry: Brakuje mi już pomysłów bo to taki durny wiek że już nie kupi się zabawek ale nic jeszcze takiego bardziej dorosłego, z ciuchami się ciężko w gust wstrzelić i bądź człowieku mądry :-p

Sol, a może kup małej pamiętnik? Albo jakąś ciekawa książkę dla nastolatki, np. "Ala Makota", albo "Pamiętnik Księżniczki"? Ja jak byłam w jej wieku, zaczęłam pisać pamiętnik i piszę je do dzisiaj ;-) A dla niej to może być fajna sprawa, spisywać swoje sekrety, których rodzicom nie powie, a przyjaciółce może nie zaufać...
Tylko taki lepszy bym poszukała, zamykany na zamek ;-) Ale nie na te śmieszne małe kłódeczki i z kolorowymi kartkami, bo one się otwierają nawet jak kluczyka nie masz (wiem coś o tym, bo kiedyś moja mama przeczytała jeden z moich pamiętników, właśnie taki zamykany niby) :dry: :laugh2:

Tutaj masz fajny przykład http://allegro.pl/pamietnik-na-haslo-elektroniczne-mp3-high-school-i1326132482.html
 
Ostatnia edycja:
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry