• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
Witam:-)
Co za fajny klimacik się tu wkradł, hehe.

Bunia- Ty jesteś niezawodna, potrafisz człowieka rozbawić do łez i postawić go na nogi:-) Stęskniłam sie za Twoimi postami, udzielaj się częściej:-) Twoja kartka wisi wciąż w mojej kuchni:tak:

Witam resztę staraczek:-)
 
reklama
Witam:-)
Co za fajny klimacik się tu wkradł, hehe.

Bunia- Ty jesteś niezawodna, potrafisz człowieka rozbawić do łez i postawić go na nogi:-) Stęskniłam sie za Twoimi postami, udzielaj się częściej:-) Twoja kartka wisi wciąż w mojej kuchni:tak:

Witam resztę staraczek:-)

ha ha- a twoja nie wisi :eek: przy przeprowadzce schowałam i jeszcze nie zamontowałam na lodówce- ale spoko loko, dziś magnesy się tam pojawiły, to w chwili natchnienia wrócą i kartki :-D

widzę, że więcej znajomych mordek jest, tylko w krzaczorach siedzi :-p przynajmniej mi nie jest głupio, że niektóre staraczki mnie nie kojarzą, a natkną się na mojego spłodzonego w chwili odmóżdżenia posta i pomyślą, żem jakaś Fiona ;-) co rusz to inny paszcz :-D no tuż toć- płodzenie postów mi jakoś wychodzi. a standardowe płodzenie to widać nie bardzo :dry: noż kurna chata :-p
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Bunia ja kojarzę Ciebie - ale głównie z postów Palemki, bo ona chyba tu mocno za Tobą tęskni - a historii Twojej niestety nie znam, 2 lata to faktycznie kawał czasu - czy dobrze kojarzę, że Twój mąż nie chciał się przebadać?? Zmieniło się coś???

Kala witaj kochana :))


Właśnie choinkę ubrałam. Maciuś oszalał z radości. Jest mocno świątecznie...
 
Ostatnia edycja:
witajcie:tak:
ja wczoraj zniknelam nagle bo po 13.00 mialam male plamienie wiec panika,lutka i lezenie plackiem ...zadzwonilam do gina u mnie w miejscowosci i kazal na 15.00 przyjechac..po usg nic nie bylam mądrzejsza bo jesli to ciaza to za wczesnie,zeby ja zobaczyc na usg-powiedzial ,ze endo ma 8mm i troche sie zmartwilam bo myslalam ,ze jest grubesz...powiedzial,ze jesli plamienie przejdzie w @ to juz nic nie da sie zrobic...ale po plamieniu nie bylo sladu wiec wieczorem wzielam lutke,rano też,leże kiedy moge ,dopiero odpalalam kompa i pisze na pol leżąc 1 palcem-malo to wygodne:baffled:
robilam dziskolejny test i ciążiwa kreska mocniejsza niz wczoraj-nadzieja nadal jest:tak:

wizyte u mojego gina mam 14 grudnia i sie okaże co i jak.


pozdrawiam Was wszystkie,sprobuje troche poczytać:tak:
 
LIL- dziekuje Ty nasze piękności :))tez mam nadzieje,ze sie uda-mąż jak zobaczyl dzisiejszy test to od razu powiedzial,ze sie udalo bo wyrazne II krechy:)pocieszylo mnie to.


a jak u Ciebie???plamienia są i poszly sobie???
 
Ehh mama tyle Ci napisałam i wcięło mi posta. To od nowa jadę:

Też mi się wydaje, że u Ciebie będzie dobrze! Zrobiłaś tyle testów i pięknie wychodzą - tego się trzymajmy! Wiem, że plamienia martwią - ale jednak ja się tyle naczytałam i podobno naprawdę takie plamienia i krwawienia we wczesnej ciąży są baaaardzo częste...Ja sama mam wiele koleżanek, które miały coś ala @ na początku ciąży i nie było zagrożenia. Ale wiadomo łatwiej o tym mówić jak już dzidzia się urodzi - a jak się jest w trakcie tych plamień to stres...Ale masz swoje testy i tego się trzymajmy!!!!

A u mnie czary mary...Wiesz ja nie mam się na czym opierać w sensie testów - bo jedyny jaki zrobiłam wyszedł negatywny. Ale nawet gdybym w ciąży była to i tak chyba było za wcześnie na test. Na razie nie mam takiej normalnej @. Wczoraj wieczorem już się pożegnałam z fasolką, bo mocno zabolał mnie brzuch i pojawiła się krew na papierze. Włożyłam podpaskę, ale w nocy nic się nie rozkręciło. Rano znowu brzuch zabolał i krew na papierze. Więc już byłam pewna, że @ idzie. Ale brzuch przestał boleć i plamienia zrobiły się znowu ciemno brązowe. Czyli wciąż żadnych skrzepów. Po południu jednorazowo na papierze znowu krew. I potem znowu jakieś resztki brązowe i nic więcej. Teraz pobolewa mnie brzuch, ale na razie bez krwawienia. Już myślę, że jutro się rozkręci wszystko. Chciałam testować, ale póki jest plamienie to chyba nie ma po co. Może mi z tych nerwów @ taka skąpa się zrobiła?? Już wierzę, że wszystko jestem w stanie wywołać stresem, nerwami, oczekiwaniem.

Ale psychicznie już mam większy luz. Tylko bym chciała mieć już w końcu nowy cykl, bo nie wiem od kiedy liczyć. Dziś 5 dzień od początku plamienia.
 
LIL- kochana,u Ciebie tez dziwnie z tym plamieniem:baffled:co my kobietki sie mamy z tym wszystkim:blink:
ja mysle,ze do weekendu powinnas sie wstrzymac z testowaniem i zrobic test w poniedzialek ,ale to latwo radzic,choc sama tez czekalam do 27 d.c. wiec wiem jak ciezko wytrzymac,ale udalo sie i teraz wsiaz mi wychodza pozytywnie-czasem blade ale za kazdym razem wychodzą i dzis to juz ciemne krechy:tak:dzis mam 33 d.c a normalnie mam 25-27 dniowe..mam nadzieje,ze zadne plamienie juz mi sie nie przyplącze:no:bo stres niemozliwy wtedy mam:-(
 
LIL- kochana,u Ciebie tez dziwnie z tym plamieniem:baffled:co my kobietki sie mamy z tym wszystkim:blink:
ja mysle,ze do weekendu powinnas sie wstrzymac z testowaniem i zrobic test w poniedzialek ,ale to latwo radzic,choc sama tez czekalam do 27 d.c. wiec wiem jak ciezko wytrzymac,ale udalo sie i teraz wsiaz mi wychodza pozytywnie-czasem blade ale za kazdym razem wychodzą i dzis to juz ciemne krechy:tak:dzis mam 33 d.c a normalnie mam 25-27 dniowe..mam nadzieje,ze zadne plamienie juz mi sie nie przyplącze:no:bo stres niemozliwy wtedy mam:-(
Kochana zadne plamienia juz nie przyleza zobaczysz!!!!:tak:Trzymam &&&&&&&&&&&&&&&& !!!!!!!!!!!!!! A poza tym kreski piekne;-)
 
reklama
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry