• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
hmmm Ja tam się nie znam na tych dniach płodnych, zresztą u mnie to nigdy nic nie wiadomo, ale może ta niedzielna noc będzie przyjemna:)Polecam kupić kota - moja kocica jest przesłodka, przy niej nie da się stresować ( no może oprócz momentów kiedy miauczy że chce iśc na balkon - wtedy wkurzająca jest;))
josephine - chciałabym mieć tyle cierpliwości co Ty ( co do staranek:)) no i chyba tyle odpowiedzialności:)
mama - ratują , ale nie wszystkim się udaje, a jak się udaje to nie wszyscy są zdrowi. Co ma być to będzie , staram się szukać rzeczy dobrych nawet w tych złych:)
p.s. no może ta wczorajsza zamieć nie była taka optymistyczna , dlatego wolałam się za dużo nie odzywać :)
 
reklama
MISIA- slodkości :))

ANASTAZJA- wlasnie widze,ze silna babka z Ciebie!!

ehhh no bo dziewczyny , ja nie My to Nas, ale przy jednym się załamuję , nie potrafię wytrwać w diecie i zazdroszczę Ci mama tych zgubionych kg.
No nic , idę robić obiadokolacje bo mój już jedzie z pracy, do kawy pewnie czekoladkę jakąś zjem ,trudno - brzuszków więcej zrobię :)
Będę wieczorkiem :*
 
MISIA- no tak,meliska tez dobra :)
ANASTAZJA-papa,do wieczora:) i dzieki ,ja zmienilam sposób żywienia od sierpnia i w 4 miesiace osiągnelam cel :)
 
moze i dobra na stres ale ja jakos nie przepadam za jej smakiem :)
ogólnie ostatnio cos sie ze mną dzieje ze wkurzona chodze.... ale rzadnych objaów ciązy nie mam... :P:D moje hormony tylko cos buzują:) hehehe

cos widze ze nikogo nie ma.... hmmm.. :P:D czyżbym wystraszyla wszystkich?:)
Dziewczyny no wchodzcie:)
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Kochane!

Jeeeju, tak mi źle, że musiałam wrócić do domu! :-(:-( Normalnie myślałam, ze się pohaftuję po drodze do pracy, a z powrotem na autobus ledwo doszłam, czuję się jak pijana normalnie! :-( Muszę się położyć, bo ledwo się trzymam na nogach... :baffled:
 
reklama
czesc Sergi;-)
jejku Mary - co się stało ????????????:szok:

Nie wiem. Nagle tuż przed wyjściem do pracy zaczęło mi być niedobrze, a potem to już ledwo szłam na autobus i w autobusie zrobiło mi się gorzej. W pracy pobyłam z 15 minut, ale nawet stać nie mogłam, więc znalazłam zastępstwo i od razu do domu. Na autobus z powrotem szłam jak solidnie nawalona... :-(:-(:-(:-(
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry