mama05, normalnie nogami przebierałam, żeby wrócić do biureczka i zobaczyć co tam ci ginek powiedział. Jestem:-) i super wieści. WSPANIALE !!! cieszę się bardzo. Moje zdanie takie: skoro jedej jajnik już nie pracuje, to nie ma się nad czym zastanawiać, tylko działać. Ja wiem jakie masz obawy, bo sama rodziłam w lutym, gdzie były mrozy, śnieg. Na pewno ta pogoda nie nastraja. Ale ja sama nie wiem czy dotrwam do czerwca, może kwiecień jeszcze tak, ale od maja zaczynamy i co jak zaciąże to znów będzie poród w lutym, hehe...
marylka, poczekaj, rozkręci się, w handlu tak jest, że raz lepiej a raz gorzej...
a ja się cieszę, bo idę na szkolenie w przyszłym tygodniu. Cieszę się bo to nie łatwe u nas w firmie, żeby taką zgode uzyskać.
A teraz zmykam na angielski. Sciskam was mocno