• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
Hej kobitki!

Maran ciężko, trudno i czasem brakuje słów, ale nikt nie mówił że będzie łatwo :-( jak pomyślę, że jeszcze tydzień temu... ehhh, w pracy jakos sie trzymam, ale w domu rozklejam :-(
Anastazja bo po moich doświadczeniach wolę byc ostrożna...
Naga nie wiem co gorsze, że się nie udaje, czy jak się udaje i sie dzidzie traci... ale chyba raczej sie tego nie da porównać. ja wierze, że Szef ma swój plan i wszystko się po coś dzieje. zobaczysz, ze i na Was przyjdzie czas! :-)
MAMA jakbym mogła to bym Cię z całych sił przytuliła...
 
reklama
Jak widac marnie ... sie staramy ...

Palma
- To może tak codziennie rano i wieczorem, i nogami w górę i w pozycjach zalecanych;-)
mlodam - tyle w tym roku na Ciebie spadło, chciałabym Cię uściskać mocno mocno. Rozumiem Cię doskonale, Ja stwierdziłam ze tym razem nikomu specjalnie się afiszować nie będę. Trzymam kciuki za nowe życie które się urodzi w lepszym 2011 roku &&&&&
sergeevna - no to oby święta były szczęśliwe &&&&&&&&

Mnie chyba jakieś choróbsko bierze. Siedzę pod kołderką oglądam jakiś film w TV i tak do Was zaglądam. Byłam dzisiaj u lekarza kontrolnie po cytologii, powiedziała że jak planuję już ciążę to muszę zrobić badania na cytomegalie, bo to jest wirus na który niestety jeszcze nie mają leku, a reszta wiadomo - już w trakcie.

A macie jakieś wieści od mamy? jak ona się czuje?
 
mama bardzo mi przykro ze Cie to spotyka.. wiem ze zadne slowa tu nie pomoga, takze po prostu trzymaj sie, a czas leczy rany, tego jestem pewna.
 
Hej wszystkim!

Przepraszam, że nie napiszę więcej.

Dostałam właśnie sms od Krzysi. Napisała, że już nie ma "ich", że jutro ponowna beta i jeśli spadnie, a o to modli się Krzysia, to czeka aż poroni... Jeśli wyższa, to zabieg... Jest jej teraz bardzo ciężko, nie będą już więcej starać, zostaną przy dwójce dzieci. Krzysia napisała, ze nasze wsparcie jest nieocenione!

Tak strasznie mi przykro, ze ją to spotyka!!!

Jezu!!!! Nic nie wiedzialam, dawno na ten watek nie zagladalam:szok:. mama ja nie wiem co powiedziec, szok!!! A ty nam, dlugo starajacym dalas takie wielkie nadzieje, ze sie udaje, po trupach, ale sie udaje!!! Nie bede sie za Ciebie modlic bo chyba nie ma do kogo i po co:no:!!!!! Tam gdzies w kosmosie jest jedynie pustelnia, nieba nie ma, juz nie wierze ze jest.
Ale jestem myslami z Toba najblizej jak sie da. Pozdrawiam i zycze sily!!!!!!:-(
 
Mama trzymaj sie!! Jestem z Toba i przytulam mocno!!

Czesc dziewczynki. Lapie wszystkie fluidki od was bo mi bardzo potrzebne. Teraz najlepszy czas na staranka u mnie. Jak cos to testowac bede w wigilie. Moze bedzie prezent.

Mary witaj. Dawno sie nie czytalysmy! Buziaki!
 
Naga- niejestem nie wiadomo jaką katoliczką... do kościoła idę raz na jakiś czas, ale wierzę, że dla każdej z nas jest jakiś plan...
Po stracie Maciusia musiałam wierzyć, bo w innym wypadku bym zwariowała...
i pomogło mi to...
teraz wiem, że kiedyś się spotkamy tam u góry i to pozwala mi normalnie żyć...

Jak miałam problemy w ciąży z Maciusiem, to pewien ksiądz za nas się modlił i zawsze polecał w mszy... ja wiem, że to pomogło, bo w moim przypadku miałam poronić w ciągu tygodnia...
wytrzymaliśmy 10 tygodni... Bóg dał nam szansę, ale lekarz to spaprał...

Nic się nie dzieje bez przyczyny...

Może śmierć Maciusia pozwoli uratować inne Dzieciątko...
Może uda się ukarać tego lekarza i już nikogo nie skrzywdzi...


ale wierzyć i mieć nadzieję potrafię...
 
Ostatnia edycja:
reklama
ewcia ja wierze ze nam sie uda wszystkim, ale nie musze wierzyc ze ufo istnieje bo nie widzialam, nie dotknelam, nie nawiedzilo mnie, a za duzo widze naokolo zeby wiedziec ze nikt rozsadny nie siedzi tam na gorze!!!! Zyje zgodnie z zasadami swoimi, ludziom krzywdy nie robie, moje dziecko mialoby wszystko, co sie tylko da fizycznie i psychicznie dac, niestety nie moge z jakiegos powodu, a wlasnie plodne mi sie skonczyly i juz wiem ,chociaz to dopiero 16 dc, ze sie nie udalo.... Wiec koles ktory tym wszystkim zarzadza, musi byc ignorantem i slepcem a ja wyznawac jego religii nie musze.
Jeszcze jedno, dziecko jeszcze nie narodzone, nie pomoze innemu przezyc, chyba ze sie wierzy w takie bzdury.
Dawcy daja zycie , takze mnie po mojej smierci moga pokroic na kawaleczki, ale nikt moi nie wmowi ze niedotrzymana ciaza pomaga komus!!!!!!!!!!!!!!!
 
Ostatnia edycja:
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry