• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
anastazja : moja mama 10 dni temu wyslala priorytetem i to nie list, tylko zaplacila za paczke z kozaczkami dla synka
i to przesylka miedzynarodowa... wciaz kozakow nie ma... a mialy dosjc w 2 dni...
 
reklama
anastazja : moja mama 10 dni temu wyslala priorytetem i to nie list, tylko zaplacila za paczke z kozaczkami dla synka
i to przesylka miedzynarodowa... wciaz kozakow nie ma... a mialy dosjc w 2 dni...
Ja wiem że niestety tak jest ale najbardziej mnie zdenerwowało właśnie to wytłumaczenie, że ich te terminy nie obowiązują!! No aż się zagotowałam!
Dziewczyny czytać, dokształcać się i działać :)
Ja od dzisiaj wypatruję okres, bo ja mam mało regularny, od 29-34 dni , także do poniedziałku siedzę spokojnie :-)
 
a mi - co do okresu - jak pisalam u dziewczyn brzuchatych spoznia sie okres, ale ja tez mam niereugularne, cykl 25-30 dni
ostatnie dwa byly 25 i juz myslalam z etak zostanie ale widocznie nie... dzis jest 26 dzien i @ ani widu ani slychu...
pewnie znowu mi sie spozni przez to ze chora bylam i leki bralam.. i jak ja sie pozniej dolicze cyklu i owulacji... a spcjelanie odstawilam tabsy 4 m-ce temu zeby zrobil sie porzadek na grudzien-styczen a tu teraz taki numer... no nic
okres mialam dostac 8.12, sobie policzylam jeszcze raz na wszelki wypadek, na kalendarzu z imieninami
wyszlo z esie nie myle, 25 ty dzien byl osmego grudnia
patrze czyje imieniny przypadaja a tal tylko jeden napis : imm.conception : NIEPOKALANE POCZECIE
az mi sie nogi ugiely
hahahahahahahahaahahahaa, niezle, co?
 
jestem na chwilke bo mąz odpalil kompa to weszlam na bb

dzieki MARY-BETH,MONISI,MARAN,MAGGY,BIBINCE,WISIEŃCE wiem o Waszym wsparciu za ktore dziekuje i jestem wdzieczna...


dzis powtorzylam bete we wtorek byla 259 dzis 232 czyli powoli,ale spada czyli moja dzidzia odeszla....
po konsultacji z ginek.jestem w domu i w poniedzialek mam powtorzyc bete i podac Mu wynik i powie co dalej...beta wskazala na 4/5 t.c.od zaplodnienia...mam tylko brązowe plamienia wiec poronienie przede mną -mam nadzieje,ze w calym tym nieszczesciu oczyszcze sie sama i nie bedzie potrzebny zabieg i cala ta szpitalna trauma:-(:-(

jestem zalamana,zdruzgotana,rozgoryczona...jestem psychicznym i fizycznym wrakiem...staram sie trzymac ,dla męża,dla dzieci ,dla siebie ,ale są momenty takie jak teraz ,ze od pol godz.placze wręcz rycze i nie moge sie opanowac zeby przestac...

oplakuje to moje dziecię ktore od momentu testu bylo Marcelkiem lub Polą....



bardzo ciężko mi jest...bardzo,nie umiem nawet ująć tego w slowa...ten bol rozdziera serce,ściska gardlo ,ze aż oddech cięzko zlapać.....


kochane moje oby żadna z Was nie przechodzila tego nigdy-ja przechodzę to drugi raz-ze zdwojoną sila..

tyle na dzis...mozejutro sie odezwe ,moze w poniedzialek..

chce ,zebyscie wiedzialy ,ze każdej z Was z osobna dziekuje i grupowo ściskam-nie wymieniam z nicka bo nie chcialabym ktorejś ominąc...bardzo pomoga taka swiadomość ze cierpicie ze mną-troche to lagodzi moj ból..
jesteście kochane!!
 
EWULA- dziekuje...staram sie,ale w środku cala krzycze-trzymam sie jakos przy dzieciach,ale gdy nie widza placze bo to silniejsze ode mnie...
 
mama wiem ze to boli, ale badz silna. Szczescie w nieszczesciu ze obedzie sie bez szpitala.. Ściskam cie mocno ;********************************************************************
 
reklama
Krzysia - wiem co za ból - jak trzeba to płacz i krzycz - pomaga :-( Serduchem jestem z Tobą słońce :-)
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry