• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
reklama
Kinga dzięki wielkie :-) Tez tak pomyślałam, że nic się bez przyczyny nie dzieje ;-) zepsuł się to zepsuł - trudno. Ale przecież są inne sposoby - obserwacja śluzu, odczucia... Wyzluzowana jakaś jestem w tym cyklu ;-)
 
No właśnie wczoraj były przytulanki, jutro owulka. I tak myślę, czy działać dzisiaj i jutro, czy tylko jutro...?
wiesz tak od siebie to Ci powiem że kochajcie się kiedy macie na to ochotę! :)
my z mężem to co dziennie baraszkowaliśmy:-) przecież to sama przyjemność!
Największą rozkoszą nie jest sam seks, ale pasja, która mu towarzyszy. Wtedy seks tylko uzupełnia taniec miłości, lecz nigdy nie jest istotą sprawy -Paulo Coelho
 
No wlasnie dziewczyny, jak to jest? Uwazacie, ze lepiej codziennie czy co 2 dni..? Osobiscie dostalam zalecenie od gina, ze sex najlepiej wtedy gdy ma sie ochote. Co by nie zamienic sie w maszyny rozplodowe ;) ale w czasie owulki co 2 dni wystarczy.. Zeby armia miala czas sie zregenerowac:)
 
reklama
serge nie zapominaj ze plemnieki maja zywotnosc 72 h wiec nawet jezeli te ostatnie beda troche slabsze to te pierwsze beda jeszcze dzialac:-)my z mezem kochalismy sie codziennie i to wcale nie bylo z takim naciskiem ze owulacja i tak dalej. tak jak napisala Kinga licza sie emocje jakie temu poswiecamy. najwazniejsze abyscie mieli z tego przyjemnosc i frajde. nie zamartwiaj sie... skarbie za duzo kombinujesz.
jaga ja mysle jak twoj ginek... kochac sie wtedy kiedy ma sie na to ochote a nie z termometrem i kalendarzem w rece:-)
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry