reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
kocurku niestety zajaca nie ma , ale ostatnio sarenke mialam w ogrodzie:-)
a co do meza mi sie wydaje ze ich poprostu te cale testy owulacyjne nie interesuja... oni poprostu chca miec swiadomosc tego ze moga mnie dziecko wtedy kiedy zechca bo sa tacy mescy. ja tak sobie mysle
pszczolka u mnie poprostu moj M musi sie nastawic na to ze chcemy druga dzidzie a wtedy bedzie dzialac tak jak maz pysi naszej...wydaje mi sie ze on jeszcze do konca nie jest przekonany czy napewno chce juz drugie dziecko.... z jednej strony tak a z drugiej boi sie
 
Ostatnia edycja:
reklama
Dziewczyny, mnie się też wydaje, że nasi faceci i chcą i boją się, że to sie może stać. Zawsze są obawy, jak to będzie, itp. Ale BĘDZIE DOBRZE :-D
 
Strach przed drugim dzieckiem jest normalny - u nas to ja się boję, a mąż jest napalony. Ale w sumie jak tak długo się już staramy to z miesiąca na miesiąc sama coraz bardziej tego pragnę.
 
kocurku IWCIA jest dosc trudnym dzieckiem w wychowaniu( zaobserwowalam to po innych dzieciakach w rodzinie),od urodzenia nie dala sie polozyc w lozeczku i nigdy w nim nie spala , teraz kupilam jej wlasne lozko zeby znami nie spala ale lozko i tak mosi byc przusuniete do naszego i nieraz rano budze sie w lozku z Iwa a maz sie na malej lozku:-)nie pije z butelki , nie ma smoczusia, caly czas jest na piersi i teraz ssie jeszcze czesciej niz jak byla mala( masakra), jak jest zla potrafi rzucic sie na podloge i histeryzowac . jak sie rozplacze to tylko ja potrafie ja uspokoic ale to akurat normalne bo mala w ciagu dnia jest tylko ze mna.no i te koszmarne noce, mala budzi sie po kilka razy. to by bylo tak po krotce... wiem kazde dziecko jest inne , dlatego nie boje sie ze z drugim bedzie tez tak ciezko. a poza tym Iwcia to najukochansze dziecko na swiecie , ktore mamusia kocha nad zycie
 
Maja ja Cię doskonale rozumiem, też najpierw się bałam a teraz coraz mocniej pragnę drugiego dziecka.

A pokaże Wam siebie i Natalkę :-) Już teraz wiecie jak wyglądamy :-)
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Mój się nie boi nic a nic i jest cholernym optymistą - on nawet kiedyś chciał bliźniaki :szok: a teraz chce dwójkę raz za razem... no ja nie wiem, czy tak dam radę, bo pamiętam pierwszą ciążę jak się męczyłam :-( A myśli o porodzie odganiam jak tylko się da najdalej - tego będę się bać jak już nie będzie wyjścia hehe :-p
 
Czesc kochaniutkie :-) KOCURKU- moj mezczyzna jeste taki sam. Czulosci, pieknosci, a jak trzeba na badania jechac lub prosilam go, zeby mi przypominal o tabletkach codziennie, to albo udaje gluchego albo wielce zapracowanego... WIOLKA- nie sadze, zeby o to chodzilo. Ogolnie mezczyzni (tak mi sie wydaje), nie sa stworzeni do tak banalnych czynnosci, no i eliminuja rzeczy im do niczego nie potrzebne., np wiedze o tym jak wlaczyc pralke przyswajaja, ale juz segegacja kolorow jest im obca..... hehe baaardzo uoglnilam, ale sie wkurzy moj jak to przeczyta. Kocham Cie Misku!! :-D........... uwielbiam takie dzieciaczki. Mamusia musisz byc bardzo cierpliwa. Moja chrzesnica byla takim dzidzisiem i wyrosla na madra czterolatke, ktora ma juz chlopaka, ktoremu karze nosic rozne rzeczy, czesac, bawic sie z nia i mowic ze jest najpiekniejsza kobieta na swiecie, ma tez plany na przyszlosc- bedzie weterynarzem a on bogatym biznesmenem. A jak!
PSZCZOLKA- slicznosci dzidzia, a z Ciebie przepiekna kobietka. Pewnie nie mozesz sie od meza opedzic :-)
 
Ostatnia edycja:
reklama
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry