Bibinko, dokladnie. Powiedzial co mamy miec jak do niego przyjdziemy za miesiac. Dodatkowo chodzil po koledzie, bylismy wczesniej tez u niego w starym roku podac date i godzine slubu a on dopiero wczoraj zapisal date i godzine,,a obiecywal, ze na pewno zapisze nasz termin. Dobrze, ze wczoraj poszlismy do niego, bo sam nie wie z czego zyje. i za miesiac mamy isc podpisac protokol przedmalzenski i powiedzial, ze mamy "cos wiedziec",bo bedzie sie cos pytal. No sorry ale nie mam ochoty uczyc sie jak do komunii czy bierzmowania jakis tam koscielnych modlitw, itd. chyba, ze o cos innego bedzie pytal. i juz sie boje. I wkurzyl mnie bardzo. Nie mam ochoty zeby sie pytal o cokolwiek z modlitw itp