hej
mama : ja z kawa i ciastem czekoladowym ktore upieklam wczoraj
edyta, pok : ja za londynem tez nie przepadam; wiem jak tam sie zyje bo w zeszlym roku meza tam przeniesli na 3 m-ce i nas z nim "przeprowadzili" tez wole mniejsze miasta ale do takich nie moze sie przeniesc moj maz... we francji tez bym wolala tuluze czy podobne klimaty ale praca jest w paryzu!
pok : ja wiem ze ty promujesz szwajcarie

ale sie z toba w 100% zgadzam!

)))
ale w 1 sprawie musze cie wyprowadzic z bledu : paryz! mylisz sie ze cie nie razi. ludzie maja mylna opinie o paryzu bo to piekne miasto. mysla o widokach, zabytkach i fajnych romantycznych kafejkach... owszem, piekniejsze od londynu. ale tez duze, halasliwe zasyfione po uszy !
na dodatek z problemami socjalnymi... podzialami na dzielnice - getta... polnoc : kolorowo i niebezpiecznie, 18-18-20 bez noza nie wychodz po ciemku

poludnie i zachod : 16, 8 - karierzysci z kasa; wspolczesne zawody. 6,7 - mega kasa ale spadkobiercy i arysotkracja, ewentualnie artysci... itd itd/
w londynie choc nie ma klakosonow, a tutaj : zero kultury jazdy... ludzie zyja w klaksonach pod oknem ktore trwaja minimum godzine rano i 1-2 wieczorem... za duzo aut za malo parkingow.... ludzie ejzdza jak swiery, nawet na czerwonym na pasach dla pieszych... a widzial ktos jak sie parkuje naulicy w paryzu ???? wyszukujesz sobie male miejsce bo sredniego nie ma i dajesz na tyl-przod obijajac sie jak domino o samochody sasienie i tak sie wkrecasz

nasze auto ma miesiac wiecej od synka i jets poryusowane poobijane itp
nie naparwiamy tego bo tu noe ma to sensu, malowane sa tylko porshe ktore nie parkuja na ulicach

tak zyja ludzie

mieszkania tez drogie, tylko ze sa w bardzo zlym stanie... wole placic 500 -600 funtow na tydzien w londynie i miec 3 pokoje i czyste, uziemienie w elektryce niz ruiny w paryzu : bo fajna dzielnica, bo stare hausmanskie budownictwo... a stan i czystosc ze tylko palec wlozyc do buzi i ...
tylko tutaj sprzedaje sie i wynajmuje tak zniszoczone obrzydliwe mieszkania!! jeszcze z tapetami na scianach!
nie wspomne ze wszedzie sa obdarte brudne lazienki itp
tego sobie turysci nie wyobrazaja

w niemchech, szwajcarii i uk agencja by nawet takie mieszkania nie wystawila w ofercie! wszystko jets odswiezone itp
a tu : takie ze sie boisz dotknac sciany czy wejsc do wanny!
i wcale nie jest taniej/duzo taniej, taniej bedzie w syfnych dzielnicach - ale tam mozesz dostac nozem.
w moim poprzednim miescie 90m mieszkanie kosztowalo 2500-3000 na miesiac a to bylo pod paryzem!
w paryzu ten metraz ( w dobrej dzilenicy) to roznie od 4,5 - 5 tysiecy euro!
zreszta paryz jets nie dla rodzin i stamtad ucieklam przed ciaza

fajnie dla zycia studenckiego, ale
wozka na 5-7 bez winy wnosic nie chce

a wind nie ma wszedzie
w ogole to dobrz ejak juz sie ma w domu uziemnienie hahahaha
w syfnej dzielnicy czynsz moze i 2500- 3000 tak jak poza stolica, ale nie chce miec prostytutek i bitw rasowych pod oknem!
Z odpowiednim zarobkiem w funtach tez doatniesz cos w londynie za 2000- 3000 i to cos fajnego, czystego!
ja naparwde wam zycia w paryzu nie polecam

syf syf i tylko wylacznie syffff ...
mama : u mnie II kresek jednak nie bedzie jeszcze
temperatura spada, dzis 36,7 rano po przebudzeniu na parterze
