reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
reklama
Gumisia napewno sie cieszyl,to typowa reakcja facetow,martwia sie czy zapewnia dziecku wszystko czego potrzebuja,zostac rodzicem jest latwo ale utrzymac rodzine to jest sztuka,a twoj mezus mysli przyszlosciowo i bardzo dobrze :tak:

Maran szybkiego porodu ***
 
josephine edytka dziękuje :) a Wam dwóch pięknych kreseczek na testach zyczę i fluidki od Maji posyłam
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
 
edyta pewnie masz racje tylko jakos ciezko mi to zrozumiec, moze dlatego ze dla mnie samej pieniadze nie sa najwazniejsze i nie lubie materializmu, hmm mam nadzieje ze teraz nie oszaleje od razu na punkcie utrzymania rodziny :) ale nadal nie wiem jak mu powiem jak sie uda :)
 
ojj znam takie co naprawde w to wierza i ostro przestrzegaja nawet diet i dni cyklu, ale im zalezy na konkretnie na chlopczyku lub dziewczynce:) jak bardzo chca to czemu nie:)
ja osobiscie zobacze co mi los przyniesie:) nie wierze ze mamy jakis wiekszy wplyw na to
 
nie moge zasnac.

tak was podczytuje jednym okiem i :szok: to Wy wierzycie, ze mozna plec dziecka zaplanować? :szok:

Mi lekarz powiedzial ze plec dziecka zalezy od ojca i ze ja przy nastepnej ciazy na 75% bede miala synka :tak:
wiec nie nastawiam sie ze bedzie coreczka,wole byc mile zaskoczona niz rozczarowana
 
hmm ale jak od ojca?? wydaje mi sie ze ocenial to na podstawie tego ze masz 3 synow, a kto wie czy nastepne 3 nie bylyby corki :) tego nikt nie wie, ja trzymam mocno kciuki zeby byla dziewczynka :) ojj biedna by byla z tymi chlopakami :) to tak jak z tymi blizniakami ze niby w rodzinie musza byc i co ktores pokolenie, a wszystkie blizniaki jakie znam to wczesniej w rodzinie nie bylo przypadkow blizniakow, to jak to jest?
 
reklama
hehe pewnie :) ja tez pieke w piatek ciasto bo chodzi za mna od dwoch dni :) jej ja jestem juz tak nakrecona... nie potrafie o niczym innym myslec jak juz siedze na tym forum, i tak jak czytam o waszym testowaniu i nadziejach zastanawiam sie jak ja powiem mezowi, czy uda mi sie jakos go zaskoczyc czy po prostu nie wytrzymam i od razu mu zaczne wymachowac testem przed oczami albo jak go nie bedzie zadzwonie zaplakana:P wydaje mi sie ze teraz jeszcze bardziej wyczekuje tej chwili jak przy pierwszej ciazy... nie wiem czemu ale tak czuje

chyba tak juz jest , ze po stracie chce sie jeszcze bardziej dziecka , a i stres jest wiekszy ... ja mam podobnie wiec rozumiem ciebie bardzo dobrze :)
no i mam nadzieje , ze intuicja nie zawiedzie ;))



Jos daj na luzik,beda dwie krechy jak nic :-D

Asionek mi tez sie dluzy,a to dopiero jest poniedzialek :-p

Ja w ostatniej ciazy oznajmilam mezowi ze bedzie dzidzius bedac w toalecie,zaczelam krzyczec ze jestem w ciazy,a T w tym czasie byl w wannie ,myslalam ze sie utopi :-D:-D

hehe dobrze , ze sie nie utopil :)



nie moge zasnac.

tak was podczytuje jednym okiem i :szok: to Wy wierzycie, ze mozna plec dziecka zaplanować? :szok:

ja tam nie wiem czy wierzyc i jakos nie planowalam plci , ale jednak duzo jest roznych artykulow itd. ,ze mozna troche dopomoc szczesciu i zaplanowac troche plec :) a jak jest to nie wiem , bo nie probowalam i dzieci jeszcze nie mam :)
ale znam kobitki , ktore planowaly i niektorym sie udalo ...

mam pytanko odnosnie sluzu ... aki macie teraz ?? jejku jak to brzmi hehe
ale wykapalam sie , poszlam za jakis czas do lazienki i tak z ciekawosci ( wiem ja to krejzol jestem hehe ) zajrzalam , a tam powodz normalnie :szok: pelno bialego , mlecznego sluzu .... nie przypominam sobie zebym wczesniej przed @ tak miala stad takie niedyskretne pytanie i niesmaczny opis :zawstydzona/y:
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry