Wiolka, dzięki za komplement, ale zapewniam Cię, że nie jestem super laską 
Fiolka, zamiast tabletek leć kup wino, świece i zrób kolację. Skoro zawiniłaś to przeproś go jeszcze raz, na spokojnie i bez nerwów. Jeśli dalej będzie miał focha to poczekaj na jego ruch. U nas jest nie co inaczej. To mój zazwyczaj pierwszy wyciąga rękę, ja najchętniej trzasnęłabym drzwiami, wsiadła do autka i... pojechać choćby po mleko kilkanaście km
A Yorki to nie są głupie psy, tylko właściciele robią z nich kalekie "laleczki" ucząc sikania do kuwety, ciagle nosząc je na rękach itp. To temperamentny pies, który potrzebuje dużo ruchu mimo, że nie jest dużych gabarytów. Bywa uparty, ale jesli zapewni mu sie ruch, odpowiednią rozrywkę i się go nie rozpuści to może być fajnym towarzyszem. Ja lubie większe psy, silne i krótkowłose, dlatego Yoreczek u mnie nigdy nie zamieszka
Fiolka, zamiast tabletek leć kup wino, świece i zrób kolację. Skoro zawiniłaś to przeproś go jeszcze raz, na spokojnie i bez nerwów. Jeśli dalej będzie miał focha to poczekaj na jego ruch. U nas jest nie co inaczej. To mój zazwyczaj pierwszy wyciąga rękę, ja najchętniej trzasnęłabym drzwiami, wsiadła do autka i... pojechać choćby po mleko kilkanaście km
A Yorki to nie są głupie psy, tylko właściciele robią z nich kalekie "laleczki" ucząc sikania do kuwety, ciagle nosząc je na rękach itp. To temperamentny pies, który potrzebuje dużo ruchu mimo, że nie jest dużych gabarytów. Bywa uparty, ale jesli zapewni mu sie ruch, odpowiednią rozrywkę i się go nie rozpuści to może być fajnym towarzyszem. Ja lubie większe psy, silne i krótkowłose, dlatego Yoreczek u mnie nigdy nie zamieszka
Koleżanka miała i musiała oddać mamie bo jej córcia chciała go uczesać i skończyło się na 8 szwach na malutkiej rączce :-( A pies był drugi w domu. Dostała go jak jej córka miała miesiąc. No i niestety są to psy jazgotliwe jak zaczną szczekać a ja tego nie znoszę.
pamietasz jak mi napisalas w sms'ie "ciekawe co jeszcze mamy wspolnego"