wyslalam
palemce wspierajace pw. Mam nadzieje, ze bedzie dobrze! Najwazniejsze palemko, zebys poszla a potem... potem to juz bedzie wiadomo z czym walczyc jesli w ogole jest z czym. Bo zdarza sie (tak jak u mnie i M.), ze niby wszystko w normie a dzidzi brak. Chociaz ja juz nie wierze, ze w normie, bo mi sie te amorficzne główki bardzo nie podobają ale jest przeciez szansa, ze M. dostanie witaminki albo inne pastylki i uda sie z amorficznych uzyskac ksztaltne i piekne zolnierzyki. Glowa do gory!
mama - linczu nie bedzie. wierze, ze walka jest rownie zacieta, choc trudno mi to sobie wyobrazic. Nie to, ze chcialabym wartosciowac lub sie licytowac kto ma gorzej ale z mojej perspektywy walka o pierwsze dziecko jest tak frustrujaca, ze nie moge sobie gorszej wyobrazic... nie linczuj

kazdy ma swoje doswiadczenia i swoj punkt widzenia i czasem ciezko sobie wyobrazic czyjes przezycia majac swoje. Ja tam wierze, ze Ci sie uda! musisz tylko nad endo popracowac. A powiedz mi czy sa jakies objawy cienkiego endo? Bo ja mam np. bardzo skape miesiaczki od jakiegos czasu i sie zastanawiam czy to nie to, chociaz gin nigdy mi nic o endo nie mowil... i na hsg tez wyli, ze pieknie jest.
a wczoraj mnie M. zaskoczyl. rozmawialismy o samochodach i mu mowie, ze ma kupic duzy tzw "d***-wóz", z duzym bagaznikiem i wygodny a jesli sie okaze, ze dzieci nie mozemy miec nigdy to wtedy moze sobie zabawke kupic. Na co on? "Jak to dzieci nigdy nie bedziemy miec? Przeciez jak wlasnego nie zrobimy to adoptujemy." Moj gluptasek kochany. Jak on mnie czasem zaskakuje

kiedys myslalam, ze adopcja to dla niego by bylo za duzo a tu prosze jakie deklaracje.