hej,
ja sie do testowania nie dopisuje, bo jak owu nie bylo, to nie ma po co.
sluchajcie... bylam na tym lunchu ze znajomymi, wrocilam do domu i spalam, i spalam, i spalam. I teraz niby mamy wyjsc ale ja moge i na siedzaco w glosnym barze zasnac. I jak ja wytrzymam 2 cykle takiego spania? moze przejdzie... chociaz ulotka twierdzi, ze objawy uboczne mijaja po dwoch cyklach uzywania. Szlag

A jeszcze mam ciekawe spostrzezenie. Normalnie progesteron powinno sie brac od przed owu - ja mam brac od 14 dc ale w tym lekarz kazal brac juz od razu, wiec gdzies od 20dc biore, czyli po terminie nieistniejacej owu. No i dzisiaj mam sluz rozciagliwy (a nigdy wczesniej takiego nie zauwazylam) i szyjka znow miekka, nisko i znowu prawie otwarta. Ciekawe czy to moglo podzialac tak, ze jednak wywolalo owu juz teraz. Zrobilabym test owu ale juz nie mam zadnego no i nie wiem czy zazywanie prog nie falszuje wyniku. Na wszelki wypadek chyba podzialamy (raczej M. podziala bez mojego czynnego udzialu, bo chwila w jednej pozycji i spie

Do tego meczy mnie zgaga i rzygac mi sie rano chce. Do czego to doszlo...
I tak sie zastanawiam czy w ogole testy owu jeszcze kiedykolwiek robic, bo przeciez zawsze mi wychodzily, tempka skakala, szyjka ok i owu prawdopodobnie nie bylo, bo hormon za szybko spada... z jednej strony dobrze, ze mi to zdiagnozowal, a z drugiej jestem nieco skolowana sprzecznością informacji.
no nic.. ide sie na spiaco malowac i pindzyc do baru. cale szczescie, ze mieszkamy w centrum, bo dzis idziemy do baru doslownie za rogiem, wiec w razie czego moge zawsze wrocic do domu.
milego wieczoru kochane ;*