• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
wiolka : hyhy mam nadzieje ze nie dowiem sie nigdy co to porod ;)

mama : ja 13 grudnia myslalam ze na kolanach, z glowa nad wc urodze poldusia przez gardlo
urodzilam 22.12 wiec zobacz do kiedy mnie trzymalo ;)

a z historii wymiotow w nieodpowiednim miejscu i nieodpowiednim czasie :
w aucie, na szczescie nie jako kierowca
wiec nie musialam szukac miejsca zreszta i tak bym nie zdazyla
wiec grzecznie do woreczka, poszukalam smietnika, wyrzucilaùm woreczek i dalej w droge :)
 
reklama
mama dobre... biedna bylas wtedy...
u mnie najgorsze ze skurcze sie nie uspokoily tylko trwaly dwa dni a wszystko pozamykane...(ale o tym mowilam juz milon razy i wiecej nie bede:-))
 
PALEMKA- ano dała...z porodem też sie nie spieszyła;-)
a zaczynałam wymioty o 6 rano-Tom pod prysznicem a ja lece i cyk do kibelba-On wychodzi z kabiny i mówi-no jak powiem kumplom ,ze ja tu prysznic a żona obok wymiotuje to nie uwierzą...
nie musze piszac jakie gromy z oczu mi leciały za te teksty:wściekła/y:śpie i nagle budzi mnie nagła potrzeba do kibelka...nawet nic nie musiałam zjeśc czy poczuć zapachu-poprostu....
 
witam ponownie... co za dzień. :-( jakiś bez sensu, słońce niby świeciło, ale jakoś marnie... humoru brak, wyspania też, chęci do życia zerowe... z tego wszystkiego bunt na statku i nawet prysznica nie chciało mi się wziąć :-( :-( :-(

mama: jedno muszę przyznać, masz świetną żyrafę, ale dzisiaj nawet ona nie umie mnie rozśmieszyć...
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Witaski wieczorne!
Widze ze o porodach...Ja rodzilam naturalnie i skurcze zaczely sie o 4.00 o 10.00 bylam juz w szpitalu a o 14.25 urodzilam Emilke.Nie bylo momentami latwo ale swoj porod wspominam najpiekniej jak moge:)I przy nastepnej ciazy jesli zdrowie pozwoli rowniez tak urodze.U kobiet ktore mialy jakies tam komplikacje zostaja urazy i dlatego sa zniechecone.Dlatego jestem zdania ze ile porodow tyle stwierdzen i nie ma co dyskutowac;)
 
Ostatnia edycja:
PALEMKA- nie zmykaj :))

SERGIIIIII- wstawaj!!!!!!!!!!!!!:)

WIOLA- no to każda swoje przeszła -teraz bedzie lepiej:)

JOS- to też miałas przygody:)) ja jak mnie złapało u kumpeli to myślałam ze do ubikacji nie sięgnę-końcówka ciązy ,brzuch duży i nie wygodne bo od razu Zuzka kopała jak sie za bardzo zgielam -masakraaa..


choc jak teraz myśle to może racze...to były czasy.......:)
 
PALEMKA- ano dała...z porodem też sie nie spieszyła;-)
a zaczynałam wymioty o 6 rano-Tom pod prysznicem a ja lece i cyk do kibelba-On wychodzi z kabiny i mówi-no jak powiem kumplom ,ze ja tu prysznic a żona obok wymiotuje to nie uwierzą...
nie musze piszac jakie gromy z oczu mi leciały za te teksty:wściekła/y:śpie i nagle budzi mnie nagła potrzeba do kibelka...nawet nic nie musiałam zjeśc czy poczuć zapachu-poprostu....


No to mialas udreke jednym slowem.Mnie do 7 meiisaca meczyly same odruchy wymiotne ale najbardziej dopadalo mnie jak gdzies jechalismy samochodem lub mialam stersujaca sytuacje wtedy odrazu zaczynalam hehhe.Potem poradzilam sobie bo kilka lykow pepsi mi pomagalo:D
 
roxyewa mnie jakos porod nie zniechecil... i drugie dziecko (o ile Bog da) tez chce rodzic naturalnie.... tylko tym razem poprosze troche krotszy porod
jos i najlepie nichce sie tez dowiadywac co to ciaza....bo tak naprawde to chyba wole te 36h ciaglego bolu niz chodzic i wymiotowac przez 9 miesiecy
 
no to ładnie dziewczyny... ja jestem właśnie a etapie wyboru sposobu rodzenia, a Wy mówicie, że to tyle trwa??? o rajuuuu O_O
 
reklama
roxyewa mnie jakos porod nie zniechecil... i drugie dziecko (o ile Bog da) tez chce rodzic naturalnie.... tylko tym razem poprosze troche krotszy porod
jos i najlepie nichce sie tez dowiadywac co to ciaza....bo tak naprawde to chyba wole te 36h ciaglego bolu niz chodzic i wymiotowac przez 9 miesiecy

No ja sobie zalatwilam polozna z porodowki i ona podlaczyla mnie odrazu to okscytocyny i lekarz przebil pecherz dzieki czemu akcja porodowa przebiegla momentalnie.Oczywiscie nacieli rowniez ale zostala niewidoczna blizna hehe.

no to ładnie dziewczyny... ja jestem właśnie a etapie wyboru sposobu rodzenia, a Wy mówicie, że to tyle trwa??? o rajuuuu O_O

Zazwyczaj mowia ze pierwsze porody dluga trwaja chociaz nie uwszystkich kobiet.To kwesta podejscia lekarza do wszystkiego niektore konowaly przetrzymuja i potem moga byc nieprzyjemne konsekwencje ale nie ma co sie straszyc.Proponuje wybrac polozna.Ona pokarze sale porodowa wszystko wytlumaczy itd:)Ja juz 2 tyg przed porodem widzialam sale porodowa itd i poszlam do porodu z usmiechem na pyszczku:)
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry