• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
BIBINKA- no wlasnie,Ala bedzie chodzila juz 2 rok do przedszkola a Domi pierwszy i na bank co przyniesie:( a jesli chodzi o tabletki to tak-biore 3 opakowania bez przerwy na @-potem po odstawieniu czekam na @ i zaraz po zaczynamy-mam nadzieje,ze urodze na wiose to do lata tez bede sie dobrze prezentowac :)))

BIBINKA-piekny drugi suwaczek:) a za piec dni zamienisz go na ciazowy ;)))
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama
mama05 dzięki,a pewno,że zmienię;)
mojej Ali chyba tęskno za wakacjami.porozkładała parasolki,ręcznik i mówi,że sie opala:tak::-).
za to wczoraj ,jak wychodziłyśmy od lekarza,tak mnie wkurzyła,że szok:wściekła/y:.wybiegła,jak pies urwany z łańcucha na uliczkę osiedlową i nic nie słuchała,jak za nią wołałam,a biega to ona zawrotnie szybko:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:.z jednej strony to ją rozumiem,bo ostatnio ciągle w domu siedzi,ale....dostała taki ochrzan,że aż się poryczała i potem grzecznie za rękę szła i mówiła,że jest grzeczną dziewczynką.
mam nadzieję,że nie będzie mi tak zwiewać,jak juz będzie ciepło i będziemy wychodzić na plac zabaw.w tamtym roku,jak mi takie coś zrobiła,to na drugi dzień wcale nie wyszłysmy i się nauczyła.no ale wtedy ,to jeszcze w razie czego mogłam za nią biec,a teraz:baffled:.myślę,że sie przyzwyczai,bo inaczej ręka,noga:wściekła/y:
 
BIBINKA- bedzie dobrze-w tamtym roku miala 2 lata a to pierwszy etap buntu-stosowalas konsekwencje i Mala widziala,ze nie ma lekko-jak zawini to jest kara(u mnie tez tak jest-wcz.jak wracalismy z rowerow-to Ona oczywiscie szybciej byla pod domem a my z Domisiem pozniej-i mowie do Niej ze juz nie idziemy na ogrod i ma isc pod drzwi a Ona na ogrod i na hustawke-mowie,ze ostatni raz ostrzegam i ma isc pod drzwi,my z D.zaraz dojdziemy,ale poleciala-wiec jak juz wrocilam do domu to wytlumaczylam Jej,co zrobila a o co Ja prosilam i dzis nie ma slodkiego-mimo,ze Domi dostal to Ona nawet nie plakala,nic-przyszla i powiedziala-nastepnym razem bede sluchala to tez dostane,prawda? prawda ,powiedzialam i choc bylo mi ciezko to nie dalam Jej bo konsekwencja musi byc)
 
to fakt,bez konsekwencji nie ma wyników:tak:.mnie tez czasem jest przykro,ale co zrobić...dzisiaj Ali też nie jest po drodze ze słuchaniem,stała już w kącie,a teraz ma zakaz bajek przez godzinę:baffled:.to wszystko z nudów i przez to ,że jst chora i uziemniona w domu:wściekła/y:
 
Witam:-)
Widzę że mowa o konsekwencji:happy2: U mnie to bez konsekwencji było by marnie - ze mna bo Pati już dawno weszłaby nam na głowę i robila wszystko co jej do malej główki przyjdzie;-)
 
wiem cos o tym-DOMI tez jak jest chory i musi byc w domu to wojuje i wymysla i czasem ma tez dzien na niesluchanie:no:ale kątów w domu mamy duzo;-)i jak trzeba to stawiam a zauwazylam,ze jak kazge dziecko-najszczesliwszy jaet jak cala uwaga jest skierowana na Niego ,jak sie z Nim bawie,ukladam puzle czy lepie z ciastoliny:tak:ale przeciez musze posprzatac,ugotowac,pranie rozwiesic i takie tam i wtedy musi sie zajac sam i czasem daje rade a czasem :tak:marudzenie sie wlacza:dry:ale jak jest zdrowy to jest samowystarczalny:-Dpowiem Ci ,ze moje dzieci juz sie nie moga dzidzi doczekac:-D:-D:-Dmam nadzieje,ze uda mi ie zajsc i szczesliwie urodzic:sorry2:

NIKA- witam :)) bez konsekwencji to dla mnie bezstresowo.a u mnie i mojego męża bezstresowo nie przejdzie-dzieci musza wiedziec co im wolno a czego absolutnie nie i nie ma dyskusji-wiecie co ostatnio wymyslilam(i nie wiem skad mi to do glowy przyszlo,ale przyszlo:) )wyjelam slodkie do kawy po obiedzie w jakas sobote a dzieci sie bawily...nagle przy stoliku zrobilo sie tloczno :)) i pytaja czy moga a wczesniej dostali mamby i mowie ,ze nie moga bo te ciastka sa z alkoholem i pytam czy dzieci moga alkohol a Domi ze nie bo nie urosna :)) i mam spokuj-jak gdzies jedziemy a nie chce,zeby za duzo jedli slodkosci to mowie,ze z alkoholem i odchodza od stolika :)))))))))))i wszyscy sie dziwia,ze takie usluchane dzieci!!! POLECAM
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Według mnie nie ma czegoś takiego jak "wychowanie bezstresowe":no: Dziecko musi wiedzieć co jest dobre a co złe:tak: Pati też jest samowystarczalna - teraz własnie gotuje na swojej kuchence :tak: - ale czasem chce poukładać puzzle lub pokolorować malowankę z mamą;-)
MAMA a pomysł z ciastkami i alkoholem świetny:tak::tak:
 
Ostatnia edycja:
nika cześć;)
mama05 niezły pomysł z tym alkoholem:-D:-D.moja Ala zawsze się pyta czy może coś zjeść ze stołu jak u kogoś jesteśmy,a w domu też ,kiedy są goście i wystawiam coś słodkiego na stół:tak:

pewnie,że trzeba się z dzieckiem pobawić,ale musi się też nauczyć,że mama albo tata mają coś do zrobienia i musi się samo zając sobą:tak:
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry