reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
reklama
Posiedze dopoki moj nie wroci. Activia ma takie samo dzialanie jak kazdy inny jogurt. Na wzdecia pomaga racjonalna dieta, tzn. posilki o stalych porach, podjadanie owocami lub warzywami, ciemne pieczywo, swieze lub 100 % soki bez cukru, brak uzywek, w tym czarnej herbaty. MLODA a ja zastanawiam sie nad porodem bez udzialu osob mi bliskich, a w szczegolnosci bez mojego. Wydaje mi sie, ze zle bym sie czula, aczkolwiek jestesmy ze soba bardzo blisko. Niezaleznie od mojej decyzji i ufajac mojej najlepszej przyjaciolce- pielegniarce oraz kilku bardzo dobrym kolezankom, takze pielegniarkom, ktore pracuja w szpitalu, w ktorych chcialabym rodzic, na tymze oddziale lub pokrewnych, mam swiadomosc, ze bede dobrze traktowana, a i wykrzycze sie do woli :-) Czasu jeszcze troche, na myslenie rowniez. Zobaczymy........ moze bede musiala miec cc..
 
a wrocilam do was na *******y na troszke poki sama jestem :) musze sie wam wygadac:)
z magisterki dzisiaj chyba nici, mam zbyt regularny tryb zycia, takie rzeczy to w tygodniu,w piatki zawsze mi sie wlacza ciatacz i z ludzmi musze spedzic wieczor, w sobote za to od rana na sprzatanie mnie bierze jak juz nie ma co w domu to dzisiaj zrobilam porzadku w dokumentach potwierdzeniach wplat rachunkach itp i gotuje sobie,
zaluje ze nie mierze regularnie temperatury tak jak sie powinno tzn mierze od dwoch tygodni a jakas godzine po przebudzeniu i pod pacha, zanim jeszcze zaczne jakas aktywnosc, i od tygodnia mi sie podnosila a od 3 dni 37, ale to wydaje mi sie ze od przeziebienia :(

a jestes przeziebiona ?? tempka ladna szczegolnie jak na mierzona pod pacha ... i jak tu sie nie nakrecac ??

Paulina ładnie ;-)

Właśnie sie dowiedziałam ze mama bedzie ze mną przy porodzie ;-) przynajmiej nie bede sama :-)

fajnie , ze mama bedzie z toba :)
przy mojej siostrze tez byla mama i jej facet , mama miala wyjsc pozniej , ale zostala jakos przez przypadek i dobrze , bo faceta wmurowalo totalnie , a malemu zaczelo tetno spadac kilka razy i jak mama wrzasnela na niego zeby lecial po kogos to on stanal jak wryty nie wiedzac co robic .... niektorzy faceci tak maja , kobiety jednak bardziej ogarniete sa :)
dlatego przy moim porodzie mama tez bedzie hehe , nie wiem jak moj zaraguje , a sama nie chce byc :(
 
a ja nie wyobrazam sobie porodu bez mojego M. byl dla mnie ogromnym wsparciem, spacerowal ze mna, pomagal mi sie wykapac pod prysznicem jak juz mialam skurcze co 1,5 minuty a zero rozwarcia,masowal po kregoslupie, a nawt pomagal mi przec... :-) tak mocno przyciskal moja noge( a druga polozna) ze zdarl mi skore z nogi:-).po porodzie w nocy zostal ze mna i po wszystkim pomogl mi sie wykapac. nie wyobrazam sobie przezywac narodzin naszego dziecka bez meza
 
Ostatnia edycja:
asionek wlasnie wiesz co maz tydzien temu byl przeziebiony i troszke na mnie przeszlo, tzn w sumie gardelko mnie pobolewa,
fatalnie sie dzis czuje, chyba te dwie kawy to byl bardzo glupi pomysl, co prawda ja pije takie na polz mlekiem ale ogolnie to jak juz pije taka to nie czesciej niz raz w tygodniu, a teraz rece sie trzesa, cala jakas slaba no koszmar nawet ciezko to opisac
 
Znów zniknęłam, bo wzięłam M. w obroty! :-D:-D

fireworks-kiss.gif


Dziś musiałam zrobić test owu 2 h wcześniej, ale wygląda on tak:

IMG_0011.jpg

Nizależnie od tego, czy owulka jest, była, czy będzie, to podziałaliśmy 3 dni po kolei i jeszcze podziałamy! ;-);-):laugh2::laugh2:

No, a teraz biorę się za czytanie, bo nie było mnie tu dłuższą chwilę.
 
reklama
mary sliczne kreseczki...dzialajcie dzialajcie.... mam nadzieje ze wydzialacie fasoleczke:-)

Wiola - dzięki, kochana!!! :-) Te słowa wsparcia naprawdę pomagają, dodają otuchy i nadziei!!! :-) :*:*:* A co do porodu z mężem, to ja Ciebie rozumiem - chyba chciałabym, żeby M. był ze mną, choć tak naprawdę nie wiem jeszcze. ;-) Ale sam M. mówi, że on chce być przy mnie i że będzie. :-) To jednak istotne mieć wsparcie najbliższych!

Młodamamusia - super, ze mama będzie z Tobą! :tak: Ja sama byłam przy mojej mamie, gdy rodziła mojego brata. To było prawie 4 lata temu i wiem, że to jednak ważne, by ktoś był przy rodzącej kobiecie!

Gumisia - widzę, że choróbsko Cię dopadło... Życzę dużo zdróweczka!


Kochane, ja zaraz zmykam pobiegać. Jest przepiękna pogoda, a czas powoli zacząć się ruszać. :tak: Dieta dietą, ale ruch też potrzebny, a ja jakaś zasiedziana się czuję przez tą zimę! :tak: Tak więc biorę się za siebie.


No, to pobiegałam, pospacerowałam na słoneczku... :-) Wiart wieje, ale mimo wszystko WIOSNA!!! :-) Ale tu cichutko... Gdzie są wszystkie babeczki?
 
Ostatnia edycja:
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry