• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
Sol, 03.04 moja babcia ma urodziny he he he
Kurcze, musze sie zmobilizowac i zrobić aktualizację mojej stronki, ale jakoś nie mam weny :-/
 
reklama
Witajcie,

U mnie słoneczko i piękny dzionek ;)

Doczekałam się kuriera z nowym telefonem - stary upadł i już po nim ;(
Teraz czekam na Pana, który wykańcza nam mieszkanie - ma być do 11 - a potem muszę polecieć na pocztę i do sklepu ...

Zleci Wam szybko do czerwca i do staranek ... Ja mam przed sobą jeszcze 89 dni ... To Wy macie mniej ... bo ja mam termin na koniec czerwca ...

mama05 - tak, planujemy szkołę rodzenia, zapisaliśmy się do szpitala gdzie będziemy rodzić, start 21 kwietnia ;)

co do Waszych wątpliwości ... teraz, z perspektywy czasu, z pierwszym nie zastanawiałabym się ani chwili, z drugim może trochę dłużej, no a z trzecim ...
ja też kiedyś chciałam mieć trójkę albo więcej ... ale postanowiliśmy, że dwoje to max. Po pierwsze chcemy zapewnić dzieciakom dobre warunki życia (co rozumiem np. ze nie będzie czwórka mieszkała w 10-cio metrowym pokoju, że będą mogli uczyć się języków, że zwiedzą z nami trochę świata ... ), po drugie zdaję sobie sprawę, że teraz jest nam finansowo dobrze, ale co będzie za 5-10 lat??? Kredyt, rosnące potrzeby .. itd ....
Jestem realistką i pomimo, że wierzę w mojego męża, jego miłość do nas, biorę też pod uwagę co będzie jak zostanę sama ...

dobra, koniec wywnętrzania się ...

miłego dzionka życzę wszystkim ;)
 
Witam się i ja :)))

mama, a co to dziś takie rozmyślanie ? Na pewno łatwo nie będzie, ale później kiedy dzieciątko podrośnie cała trójka będzie w przedszkolu/szkole i będziesz pracować. Ty ze swoją energią i doświadczeniem na pewno znajdziesz pracę i już budżet domowy się poprawi.
Ja też nie mam ciekawie, bo 6 miesięczne dziecko muszę zostawić i wracać do pracy. Pół biedy jak będę miała gdzie wracać. kredyt mieszkaniowy i inne wydatki, nie ma szansy żeby z jednej pensji wyrobić. Też główkuję, ale ta potrzeba bycia mamą kolejny raz jest większa i musi się udać.
Jest takie powiedzenie, że "dziecko przynosi ze sobą bochenek chleba..." coś w tym jest.
Marylka, tylko ty możesz mieć takie pomysły na suwaczki:-D:-D:-D
Balbinka, ja tam trzymam kciuki, my sobie możemy wyliczać te godziny, a natura płata figle.
zobacz, czekałyśmy wszystkie na laparoskopię Bibinki, a ona nam oznajmiła, że jest w ciąży:-). U nas wszystko jest możliwe !!!
Szafirek, no nie ciekawa historia..., nie wiem skąd ta moda na nie robienie cesarek. Nie tylko Karowa tak działa.

Kpi, witaj. Przytulaki dla Natalki
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
KPI,ZAPMARTA,BALBINKA- witam slonka...nie wiem moze ta pogoda czy co,no brak weny na cokolwiek...moze jutro spojrze na wszystko inaczej...:blink::sorry2:nie chce Wam tu smecic.
 
mama05: ty nam tu nie smucisz a jak czujesz potrzebe to pisz kobieto wiadomo ze masz więcej wątpliwości jak ja bo to 3-cie dziecie i znaczy że jesteś odpowiedzialna skoro myślisz o tym ale moze po prostu prubujcie i co ma byc to bedzie a jakos dacie rade i tak jak mówi zapmarta jak puźniej będziesz chciała to bedziesz mogła iść do pracy , czasem nas rózne myśli nachodzą :) bedzie co ma być kochana ja trzymam kciuki żeby jak by nie było to żeby było dobrze
zapmarta: no staram się wywołać uśmiech na waszych twarzach :):) a jak tam wiadomo coś z tą powyżką
 
KPI,ZAPMARTA,BALBINKA- witam slonka...nie wiem moze ta pogoda czy co,no brak weny na cokolwiek...moze jutro spojrze na wszystko inaczej...:blink::sorry2:nie chce Wam tu smecic.

mama, to ja ci przesyłam piękne warszawskie słoneczko !!! u nas piękna pogoda. Weź magnezik, zrób sobie jakąś małą przyjemność (np. wielkie ciacho z kremem) a zobaczysz, że będzie lepiej !!!
aha i pisz nam tu co ci na serduchu leży, my tu jesteśmy od tego.

marylka, zła jestem jak osa, bo do jutra muszę coś zadziałać. Czekam jak na szpilkach na decyzję !!!
Chyba specjalnie przeciągają sprawę. Ale kciuki trzymajcie, wielkie dzięki. !!!
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
No i chyba lipa z mojego badania. Kurdę od grudnia staram się gdzieś złapać jakiś normalny termin - miałam mieć dzisiaj i się okazało że doktorkowi pozmieniali dyżury i włąśnie zszedł z nocki. Tylko że teraz nawet jakbym chciała iść gdzieś indziej to on ma moje skierowanie. No szlag by trafił :dry:
 
zapmarta - przytulam moje słonko cały czas, i mówię do niej, opowiadam co widzę i gdzie jesteśmy ... ;)

mama05 - nie smęcisz, pisz tak często jak potrzeba ... czasem jak się ktoś wygada, poradzi, to wątpliwości odejdą ... a my chętnie wysłuchamy, jak zawsze ...

maryla - jak tam dziś klientela????
 
zapamarta trzymam kciuki i nie puszczam :):)
Kasiu: no klientela chyba jeszcze śpi :):) no ale niech tylko się obudzi :):)
ja własnie wgrywam zdjęcia z nowej dostawy na bloga ale to jeszcze potrwa troche niestety :)
 
reklama
mama, opowiem Ci o życiu pewnych ludzi na mojej wiosce.
Dziewczyna ma 35 lat. Pierwsze dziecko urodziła w wieku 16 lat.
Ona nie pracuje, jej mąż "pracuje" na wsi u jednego z rolników. Oczywiście na czarno. nie wiem na jakiej zasadzie oni maja ubezpieczenie zdrowotne, a muszą mieć, bo ostatnio jeden dzieciak wylądował w szpitalu.
Mieszkają z jego bratem, jego żoną i 3 dzieci. Oni mają chyba 12-tkę :-/ czyli jak dobrze liczę - 19 osób chyba w 4 pokojach.
Najstarsza z córek to już chyba maturę pisze. Dzieciaki zawsze czysto ubrane, nie chodzą głodne, te najstarsze mają tel. komórkowe, umalowane, modne ciuchy, bardzo ładnie wychowane - zawsze się kłaniają etc.
Jej facet to taki typowy buhaj rozpłodowy - kulturalny jak na jego możliwości, ale na pewno tych 2 tyś. całych nie przynosi do domu, bo % jego bardzo lubią i z wzajemnością ;-)
Kiedyś pomagał nam ubijać piach pod basen i tak gadaliśmy sobie. Ja powiedziałam, że jednego jego synka to chyba adoptuję ;-) a on mi na to, że odda wszystko co ma, ale dzieci są jego największym skarbem i bardzo je kocha.

Widzisz, ja uważam, że to lekka przesada mieć taka ilość dzieci w niezbyt dobrych warunkach mieszkaniowych. Ale zobacz - oni sobie radzą, dzieciaki zawsze uśmiechnięte. Skoro oni dali radę... Nie wiem, wydaje mi się, że dziecko dodaje takiego powera, bardziej mobilizuje do pewnych spraw, działań.
decyzję o dziecku powinni podjąć tylko i wyłącznie przyszli rodzice. obawy są i będą. Kiedyś na pewno będzie z czegoś zrezygnować, żeby zapewnić "coś" potomkowi. Trójka zdrowych dzieci to "pikuś" jeśli chodzi o wydatki w porównaniu do par, które mają jedno chore dzieciątko, gdzie są ogromne koszta leczenia i rehabilitacji. A i takie osoby dają radę ;-)
Takie moje małe spostrzeżenia ;-)
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry