Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
a u nas to ja jestem ta spokojniejsza połówka![]()










, padłam pod biurko ze śmiechu
:-)ZAPMATRA- mialam to samoMarylka, ty spokojniejsza połówka, padłam pod biurko ze śmiechu
czemu moje koleżanki z pokoju tak dziwnie na mnie patrzą ???:-)




wpadlam pod stol i kwiczalam ze śmiechu-Domi pomagal mi wyjsc bo boki zerwalam





jak ta Marylka potrafi rozbawic takim niewinnym tekstem!!!!!
u nas w domu raczej nie ma monotonii, ale pewnie dlatego, że jeszcze nie mamy bobaska ;-) Ale szczerze mówiąc z miłą chęcią popadłabym w taką rutynę, ale już mieć brzdąca małego w ramionach :-) Teraz, jak mój M np. gdzieś wylatuje i jest w pracy na pełnych obrotach, ja nadrabiam zaległości np. w szkoleniu swoich psiaków ;-) Jakoś nie chce mi się jeździć do Wrocławia i plotkować z dziewczynami :-/no spokjniejsza w tym sensie że ja bardziej domator jestem i mi tak strasznie monotonia nie przeszkadza a Kamila to czasem wszędzie pełon- jak dziecko noMarylka, ty spokojniejsza połówka, padłam pod biurko ze śmiechu
czemu moje koleżanki z pokoju tak dziwnie na mnie patrzą ???:-)
witam serdecznie pisz do nas częściej:-) witam się ze wszystkimi mamami na tym wątku , tak jak wy od dłuższego czasu staramy się o maleństwo , ale z mizernym skutkiem jak na razie ,, trochę śmiechu trochę płaczu . tak na przemian ,,
bb77 witaj!!!!!
W ogóle witajcie kobietki!
Ja wczoraj dałam czadu :-/ moja mama zrobiła dla nas pyszny smalczyk. Ja generalnie nie cierpię tego typu rzeczy, ale naszła mnie wczoraj ochota. I nie mogłam sie zdecydować - czy kromal ze smalczykiem czy z dżemem malinowym. no i pożarłam jedno i drugie ;-/
W nocy ciężko mi było na żołądku, ale przed moim M udawałam, że wsio ok ;-) patrzył się na mnie tak samo, jak wtedy co jadłam ptysie z kiszona kapustą :-/
O 3:00 mój M wstał - poszedł dokończyć jakąś prezentację na dzisiejsze spotkanie :-/ o 5:00 przyszedł znowu do łóżka i chyba nie mógł zasnąć... Poprzytulaliśmy się i przed 6:00 padliśmy a o 6:30 ten cholerny budzik zaczął się drzeć wrrrrrrrrrrrrrr
Ale... jestem po drugiej kawie i jakoś nie mam weny na nic :-/ Chwilami mi się śniło, że wpychałam się bez kolejki do lekarza krzycząc na cały głos do recepcjonistki - NOOOO PRZECIEŻ PANI MI OBIECAŁA!!!!!!!!!!!!!!!
Wiola, wracaj szybko na BB i życzę Ci Wesołych Świąt!!!!!!
Sol - sen pierwsza klasau nas w domu raczej nie ma monotonii, ale pewnie dlatego, że jeszcze nie mamy bobaska ;-) Ale szczerze mówiąc z miłą chęcią popadłabym w taką rutynę, ale już mieć brzdąca małego w ramionach :-) Teraz, jak mój M np. gdzieś wylatuje i jest w pracy na pełnych obrotach, ja nadrabiam zaległości np. w szkoleniu swoich psiaków ;-) Jakoś nie chce mi się jeździć do Wrocławia i plotkować z dziewczynami :-/