sergeevna
Pysiołkowa Mama
Cześć Kobietki!
Made bardzo mi przykro, straszna sprawa :-( Ale pamiętaj, że nic nie dzieje się bez przyczyny - ta strata wróci do Was, ale już obrócona w pozytyw!
Karolcia cholerna biurokracja
Ale trzymam kciuki, żeby już jutro zapadła decyzja i ukróci się to oczekiwanie i nerwy 
Edyta synuś cudowny!!! Pogratuluj siostrze pociechy! :-)
Mama cieszę się, że wyjazd taki udany i spotkania z Rodzinką super!

A u mnie kobietki dzisiaj 25dc i owulacji dalej nie widać... :-(
w ostatnim cyklu, tym co się tak wydłużył, była w 26dc i tego się trzymam jako ostatniej nadziei
Inaczej chyba cykl bezowulkowy... :-(
A do tego w nocy były przytulanki
i tuż po tak mnie zabolał brzuch tam na dole, nie wiem, macica?? Straszny ból, taki kłujący i przy każdym ruchu rósł...
Nigdy tak nie miałam wcześniej, boję się, że coś tam się stało... (chociaż przytulanki były takie jak zwykle, bez eksperymentów które mogłyby zaszkodzić czy coś...) Do teraz mnie jeszcze boli (chociaż już zdecydowanie mniej).
Made bardzo mi przykro, straszna sprawa :-( Ale pamiętaj, że nic nie dzieje się bez przyczyny - ta strata wróci do Was, ale już obrócona w pozytyw!

Karolcia cholerna biurokracja
Ale trzymam kciuki, żeby już jutro zapadła decyzja i ukróci się to oczekiwanie i nerwy 
Edyta synuś cudowny!!! Pogratuluj siostrze pociechy! :-)
Mama cieszę się, że wyjazd taki udany i spotkania z Rodzinką super!

A u mnie kobietki dzisiaj 25dc i owulacji dalej nie widać... :-(
w ostatnim cyklu, tym co się tak wydłużył, była w 26dc i tego się trzymam jako ostatniej nadziei
Inaczej chyba cykl bezowulkowy... :-(A do tego w nocy były przytulanki
i tuż po tak mnie zabolał brzuch tam na dole, nie wiem, macica?? Straszny ból, taki kłujący i przy każdym ruchu rósł...
Nigdy tak nie miałam wcześniej, boję się, że coś tam się stało... (chociaż przytulanki były takie jak zwykle, bez eksperymentów które mogłyby zaszkodzić czy coś...) Do teraz mnie jeszcze boli (chociaż już zdecydowanie mniej).

