hej jos.
wstalam jakas kurcze jakby to nazwac pognieciona i przygnieciona. Niby na franca jeszcze moglabym pojsc, bo dzis jakis test jest ale siedze w pizamie z herbatka i jakos nie mam ochoty... A na 15 mam rozmowe o prace w agencji, do ktorej cv wyslalam 2 lata temu i teraz sobie przypomnieli

maja jakas firme, ktora szuka na asystenckie stanowisko kogo z bieglym polskim

i choc snia mi sie po nocach koszmary, ze jestem stara, szara, pomarszczona i wciaz jestem sekretarka-asystentka (szczerze mowiac dla mnie roznica w tresci tych nazw jest zadna - praca dokladnie ta sama), to jednak nic innego na horyzoncie nie ma ijak beda dawali to wezme od reki. Z reszta w Genewie z reguly ladne pensje daja za takie stanowiska jesli to lokalna firma i placi zgodnie ze szwajcarskimi wyznacznikami. Pocieszam sie, ze znam dziewczyny, ktore zaczynaly na recepcji a teraz sa menadzerkami w tych firmach, wiec moze ta asystentka nie jest zla.
No i siedze od rana i mysle w cco sie ubrac. Chcialam zajebista sukienke ale ona jest ciemno czerwona i mam do tego granatowe buty ale juz zadnej marynarki. Moze szary kostium? albo granatowe spodnie? myslenia na kilka godizn
mama - tez myslalam o tym progesteronie ale ja go bralam kurka dwa cykle temu i w poprzednim cyklu nie mialam innych temp niz zawsze. Ja mierze w ustach i moze stad takie niskie... nie wiem. Ale ja od dziecka mialam niska temperature. U mnie normalna to czesto bylo 35,6 a nie 36,6, wiec jak jako dziecko mialam 37,5 to juz goraczka a nie stan podgoraczkowy
just - buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuziak! lepiej juz dzis?