Cześć :-)
wróciwszy w oględzin

że tak powiem mieszkanie pachnie i wygląda na późnego Gierka, aaaaale od czego ma się ojca, który wreszcie dorosłemu dziecku mógłby pomóc????
No więc zaczynając od początku, mieszkanko ma dwa pokoje, kuchnie i łazienkę i duży przedpokój. Pokój dzienny jest od południowej strony, więc będzie dużo słoneczka i ja się z tego bardzo cieszę

kuchnia i pokoik jest od północnej, parter. Bardzo blisko do komunikacji miejskiej, na przeciwko Kaufland, po drugiej stronie ulicy.
Trzeba wszystko wymalować i odświeżyć, bo jest jak na razie w opłakanym stanie, ale za to ja będę miała wszystko ładnie i świeżo zrobione i to mnie pociesza w tej sytuacji, właścielka daje fundusz na ten remont, musi być tylko ktoś kto go wykona

Łazienka masakra... w całym mieszkaniu są położone jakieś tapety, co mnie osobiście odrzuca na wstępie, bo nie jestem ich zwolenniczką, nawet jeśli się pomaluje po tej tapecie, to efekt i tak jest marny...

więc coś muszę na to wymyślić.... Brakuje tylko jednej najważniejszej rzeczy, pralki, a to przy Maluszku jedna z najważniejszych rzeczy, dlatego muszę popatrzeć po różnych ofertach w sklepach, coś w korzystnej cenie się znajdzie i będzie już moje na zawsze

Trochę jestem podekscytowana takimi remontami, bo to się właśnie zgrywa z tym syndromem wicia gniazda i jestem jeszcze większy NIECIERPLIWUS
Jak uda się wszytko szybciutko zrobić, to będę chyba najbardziej na świecie zadowolonym człowiekiem

